Jak tradycja nakazuje, przybywam do Was, już po raz dziewiąty, z książkowym podsumowaniem roku 2024. Zbieram w tym wpisie wszystkie książki, jakie przeczytałam w tym roku i w krótkich recenzjach postaram się przekazać Wam moje wrażenia po ich przeczytaniu. Będziecie mogli pokierować się moimi recenzjami w wyborze książek na Nowy Rok lub może zainspirujecie się czymś nowym, kto wie. Zapraszam na książkowe podsumowanie roku 2024 jak zwykle w moim stylu.
Jeśli macie ochotę na więcej inspiracji, to zapraszam do wpisów z poprzednich lat z podsumowaniami przeczytanych książek.
Podsumowanie książkowe 2023
Podsumowanie książkowe 2022
Podsumowanie książkowe 2021
Podsumowanie książkowe 2020
Podsumowanie książkowe 2019
Podsumowanie książkowe 2018
Podsumowanie książkowe 2017
Podsumowanie książkowe 2016
Moje plany na 2025
W zeszłym roku postawiłam na różnorodność. Pojawiły się książki z wielu tematyk, ale w roku 2024 postanowiłam wrócić do klasyki i zaczęłam czytać książki z listy TOP 100 do przeczytania. Klasyka literatury polskiej i zagranicznej. Pojawiły się nowe gatunki takie jak fantasy i romantasy, a także kilka tomików poezji. Jak widzicie szaleństwo i rozstrzał tematyczny spory, zresztą sami zobaczycie w recenzjach poniżej.
W 2024 roku moją patronką była Elena Ferrante i muszę przyznać, że jej książki nie bardzo przypadły mi do gustu oprócz jednej OBSESYJNA MIŁOŚĆ. Za to seria neapolitańska bardzo mi się spodobała w wersji serialowej, która jest dostępna na Netflixie. W roku 2025 moją patronką będzie Barbara Wysoczańska. Autorka znana z książek o tematyce wojennej. Dużo miłości z wojną w tle. Jedna książka w tym roku bardzo mi przypadła do gustu i postanowiłam zgłębić jej twórczość. Wszystko dzięki poleceniu od Weroniki. Dziękuję Ci bardzo.
Moje plany na rok 2025 to przeczytanie książek z Waszego polecenia. Na Youtube i na Instagramie zasypałyście mnie poleceniami książkowymi, które wszystkie skrzętnie zapisałam i nawet stworzyłam osobną zakładkę w moim Planerze Książkary. Czekają na mnie książki z Waszego polecenia, ale również kontynuacja odkrywania gatunku fantasy. Wspomniałam również o planerze Książkary i ten rok będzie pierwszym, w którym będę korzystała z mojego autorskiego wykonania planera. Zaklinałam się, że nigdy czegoś takiego nie stworzę, ale jeśli chce się mieć taki planer, jak się chce, to nie ma innego wyjścia. Narysowałam, stworzyłam i używam. Już wiem, że nie jest idealny, ale na przyszłe lata będę go udoskonalać.
Kolejność książek ułożona jest według kolejności przeczytania. Przy książkach, znajdziecie również podpisy: POLECAM i NIE POLECAM. Znajdą się również pozycje bez takiego podpisu, co oznacza, że waham się, mam mieszane uczucia i musicie ją sami sprawdzić tzw. neutral ode mnie.
Uwaga mogą pojawić się spojlery.
1) Dorota Gąsiorowska – Opowieść Błękitnego jeziora
Opowiadanie toczy się dwoma torami. Słuchamy opowieści sprzed 100 lat o historii powstania restauracji „Złote serce”. Zapowiadało się ciekawie, z nutką magii, ale później wszystko ciągło się jak flaki. Dziwne było, że Ci mili, starsi ludzie pamiętali tyle szczegółów z opowieści.
Drugie opowiadanie działo się w teraźniejszości. Dzień za dniem ciągnął się leniwie i pomiędzy tymi leniwymi dniami, wydarzały się dziwne zbiegi okoliczności. Bardzo dołująca końcówka, którą ciężko było przebrnąć. Nie było pomysłu na zakończenie niestety. Opowieść sprzed 100 lat nie musiała być taka szczegółowa i powinna mieć więcej smaczków i tajemnic. Oceniam tak sobie.
2) Agnieszka Olejnik – Dużo miłości
Przyjemna książka, której nie nazwałaby, do końca świąteczną. Zaczyna się od wielkiej traumy głównego bohatera i przecięcia się losów zupełnie przypadkowych bohaterów, które odnajdują to co najważniejsze i może nie do końca jest to miłość. Spodobał im się luźny styl prowadzenia narracji. Błyskotliwe, a zarazem zupełnie normalne dialogi. Bohaterowie byli jacyś i wywoływali dużo emocji. Lekkie czytadełko na ten zimowy czas. Rozpala serducho i dodaje otuchy w tym, że może nie wszyscy mają słodko-pierdzące życie. Ta książka ma w sobie coś więcej. Jak pozbierać się po wielkiej zdradzie z dwóch stron? Jak poukładać życie na nowo? Bardzo szybko przeczytałam. POLECAM
3 Bernardo Stamateas – Toksyczne relacje
Wybitna książka w formie poradnika. Dowiadujemy się bardzo dużo o toksycznych, narcystycznych osobowościach. Czym się charakteryzują? Jak się przed nimi bronić i jak rozmawiać, aby nasze zdrowie psychiczne nie ucierpiało. Wiedza podana w przyjemny sposób, językiem bardzo zrozumiałym i trafiającym do wyobraźni. Spodobał mi się rozdział o zachowaniach pasywno-agresywnych. Rys psychologiczny wszystkich hejterów i nie tylko. Czytałam e-booka i non stop strzelałam screeny i podkreślałam cytaty. Zdecydowałam się też zamówić wersję papierową. Mocna pozycja na książkę roku. Na pewno będzie w TOP 10. Bardzo mnie ruszyła ta książka i polecam wszystkim, którzy źle czują się w towarzystwie konkretnych osób i podejrzewają, że coś w ich relacji jest nie tak. POLECAM
4 Joanna Tekieli – Zaczarowana zima w Olszowym Jarze
Słodziutka opowieść o młodej architektce Werce, która ma ochotę na wielkie Święta i wielkie zmiany w życiu. Zmaga się ze swoim chłopakiem nierobem, jest niedoceniona w pracy a po głowie chodzą jej nadchodzące święta, wspomnienia z dzieciństwa, które ciągle do niej powracają. Pojawia się miła wiadomość i Werka rzuca się w wir pracy. Przyjemna i po raz kolejny nie słodko-pierdząca. Lubię takie książki o zabarwieniu słodko-gorzkim. Oprócz tego bohaterka jest bardzo infantylna a najbardziej podczas spotkań ze swoim nowym lubym. Mam wrażenie, że wszystkie pomysły architektoniczne i te dotyczące wystroju wnętrz podpowiadał jej nowy chłopak, czyli główna bohaterka jest raczej mało kreatywna.

5 Joanna Gajewczyk – Njord
Wspaniała książka z zimą w tle, ale z taką prawdziwą, norweską. Książka z Waszego polecenia i nie zawiodłam się. Przepiękne opisy przyrody, widoków i dzikiej, norweskiej pogody. Główna bohaterka — Zoja, wynajmuje domki w Norwegii razem ze swoją babcią. Zajmuje się też niepełnosprawnym synem. Pewnego dnia domki u Zoi wynajmują panowie. Jeden tutejszy mruk a drugi to gorący Włoch. Historia toczy się bardzo szybko. Razem z Zoją wybieramy się na wycieczki i poznajemy okoliczne miejscowości rozpościerające się nad Lofotami. Możemy domyślić się, że w opowieści znajdziemy nutkę romansu, ale z którym z panów tego Wam nie zdradzę. Dawno nie czytałam tak dobrej i lekkiej książki z gorzką nutką. Polecam
6 Agnieszka Olejnik – Odrobina Magii
Magia się dzieje, ale świąt nie ma zbyt wiele prócz wypieków Pani Jadzi. Mamy pomieszanie z poplątaniem. Zosia została rzucona przez Piotra, który ma nową dziewczynę Klarę, która jest kosmetyczką Zosi i spodobała się przyjacielowi tejże Zosi. Całość tego kotła wybiera się na świąteczne wesele no i się dzieje. W międzyczasie pojawia się KOT, który mąci w życiu Klary i jej dziadka. Przyjemna opowieść o poszukiwaniu miłości, szczęścia i motywacji w życiu. Lekkie tematy do przyjemnego odstresowania. Nie nazwałabym tej książki świąteczną, bardziej zimową. Czy polecam? Nie. Czy odradzam? Też nie.
7 Katarzyna Berenika Miszczuk – Mszczuj
O tytułowym Mszczuju było tutaj niezbyt wiele. Tytuł powinien dotyczyć Dziadka Mroza lub Swarożyca. Idziemy w konwencje, gdzie Jaga opowiada Gosławie o swojej młodości dość zwariowanej jak na to, jaką zgorzkniałą Babą stała się Jaga. Jarogniewa ratuje społeczność Bielin przed kolejnymi stworami. Odkrywa tajemnice bogów, nawiązując bliższe relacje szczególnie z jednym. Stara się wyjść z dołka finansowego, a także odnajduje się w społeczności jako nowa Szeptucha. Brakło mi ciętego języka i sytuacji, które wywoływały uśmiech na twarzy. Trochę czerstwo było no i o Mszczuju tyle, co kot napłakał. Z racji sentymentu do poprzednich części przeczytałam, ale nie porwała mnie. Zostawiam bez oceny. Same oceńcie.
8 Elena Ferrante – Genialna przyjaciółka
Opowiadanie o dwóch przyjaciółkach, które wchodzą w dorosłość. Towarzyszymy im w podstawówce i podczas wchodzenia w dorosłe życie. Bardzo podobny temat do Firefly Lane, tylko nie wiem, która pozycja była zainspirowana. Wykryłam również podobieństwo do pióra Valerie Perin, która prowadziła nas rok po roku przez życie jej bohaterów. Historia dwóch przyjaciółek, które się lubią, ale jednak jest między nimi dużo zazdrości i rywalizacji. Nie wyczuwałam, żeby dziewczyny łączyła jakaś szczególna więź. Były sobą uzależnione. Od przysługi do przysługi, może z ciekawości i z braku lepszego wyboru. Tłem historii jest społeczność Neapolu, która działa jak plebs i głupota z wielkimi kompleksami dotyczącymi pochodzenia i pieniędzy.

9 Juan Luis Arsuaga, Juan Jose Millas – Życie i śmierć. Wielka księga pytań
Początki miałam trudne z tą książką. Spodziewałam się powieści lub wywiadu. Mamy tutaj luźne historyjki dwóch autorów, którzy odkrywają naukowe ciekawostki dotyczące życia, starzenia się, śmierci. Po przyzwyczajeniu do formy pisania, zainteresowałam się kolejnymi opowiadaniami. Potwierdzałam ich autentyczność w Wikipedii. Pięknie wydana książka papierowa trafiła w moje ręce, ale nic w niej nie porywa mnie na tyle, żebym zostawiła ją u siebie. Najbardziej zaciekawiły mnie rozmyślania dotyczące nieśmiertelności i możliwości przedłużenia życia. Naukowcy już nad tym pracują, grzebią w DNA różnych ssaków z lepszymi i gorszym skutkiem. W najbliższych kilkudziesięciu latach możemy spodziewać się przełomu. POLECAM
10 Elena Ferrante – Historia Nowego nazwiska
O wiele lepsza część od poprzedniej. Kontynuacja serii Neapolitańskiej. Dużo się tutaj komplikuje, co wywołuje dużo emocji. Lila to super toksyczna osoba. Po tej części jestem już pewna na 100%. Ciekawe momenty głównie dotyczą relacji romantycznych, które działy się na wakacjach wszystkich kobiet. Emocji było sporo a jeśli książka czy film wzbudzają emocje i zostają w pamięci, to jest to dobre dzieło. Elena — nasza ulubiona bohaterka pnie się do góry po szczeblach naukowych. Wydaje się, że zaczyna sobie układać życie. Przed nami jeszcze 2 części. Tytuł musi odnosić się do nowego życia małżeńskiego Lili. Zdecydowanie lepsza część. POLECAM
11 Elena Ferrante – Historia ucieczki
Słaba książka. Czytamy o dalszych losach przyjaciółek. Tym razem w książce było za dużo politykowania. Dużo tematów politycznych, które w dziwnych momentach się urywają. Elena ma swoje dorosłe życie, Lila swoje. Próbują sobie ułożyć życie z partnerami i z dziećmi. W międzyczasie okazuje się, że obie Panie już nic nie łączy. Lila jak zwykle jest tą wymagającą i toksyczną osobą, ale okazuje się, że Elena jest mocno uzależnione przyjaciółki, Czuje się gorzej i nie potrafi nic zdziałać bez motywacji i obecności osób trzecich, które motywują do działania. Elena stała się zrzędą, która nie docenia tego, co ma i ciągle goni za tym co było kiedyś. Za wspomnieniami i czasami dzieciństwa. Słaba ta część. Nie polecam, ale aby pójść dalej trzeba przeczytać.
NIE POLECAM
12 Bernardo Stamateas – Bardziej toksyczni ludzie
Tym razem mamy rys psychologiczny i pod lupę bierzemy różne typy toksycznych ludzi. Nadal mamy bardzo dostępny język z wieloma przykładami, przypowieściami. Warto wiedzieć z kim ma się do czynienia. Temat toksycznych osobowości mocno mnie zaintrygował. Typowa wyliczanka osobowościowa. Dużo skrajnych przypadków, które zakrawają na psychopatów. Kolejna pozycja do przeczytania, bardzo rozwija i otwiera oczy. Polecam

13 Elena Ferrante – Historia Zaginionej dziewczynki
Ostatnia część serii neapolitańskiej. Najgorsza z wszystkich części. Nic nie zostało wyjaśnione. Ani zaginięcie małej dziewczynki, ani starej kobiety, który to temat rozpoczęty został w pierwszym tomie. W tej części towarzyszymy w późnej dojrzałości i starości. Ciągle mamy temat Eleny, która jest uzależniona od swojej toksycznej przyjaciółki. Czyżby całe jej życie było podporządkowane Linie? Czy to życie nie jest czasem zmarnowane? Wkurzająca część dająca do myślenia. Żaden z bohaterów nie zaznał prawdziwego szczęścia i miłości. Dobijający temat. Nie polecam, ale co mam Wam powiedzieć kończąc tę serię. NIE POLECAM
14 Sarah Ban Breathnach – Ścieżka prostej obfitości. 365 dni do życia w harmonii i radości
Poradnik w formie dzienniczka do czytania codziennie. Z polecenia Widzki. Jestem przy lutym i już wiem, że książka lekko mówiąc, nie przypadła mi do gustu. Każdego dnia mamy do przeczytania krótkie opowiadania w formie rozmyślań. Większość rozmyślań jest zupełnie niezrozumiałych. Na dzień dobry wstęp do książki dobija. Skończyłam ją czytać przed czasem w październiku. Opasłe tomiszcze z masłem maślanym w środku. Część dni i rozmyślań nawiązuje do sezonowości a część wcale. Zbyt wiele mi nie podpowiedziała. Męczyłam się z nią prawie cały rok. Teksty w książce, których nie trawie to przykładowo: „mało co zależy od nas, więcej od losu i boga. Ciągle trzeba być wdzięcznym i modlić się i medytować i sprawiać sobie przyjemności”. Odklejone od rzeczywistości. NIE POLECAM! NIE TYKAJ
15 Rebecca Yarros – Fourth Wing. Czwarte Skrzydło
Książka polecana przez wszystkie Książkary w internecie, teraz i ja rozumiem dlaczego. Książka, której się nie czyta, płynie się przez nią. Mamy tutaj historie, która gdzieś kojarzy się z serią Harry Potter. Szkoła dla kadetów, jeźdźców smoków. Do szkoły dołącza Violet, która w jakiś sposób została do tego zmuszona przez matkę — Generałę Sorengail (dyrektorkę szkoły). Aby zostać jeźdźcem, należy przejść przez poszczególne etapy i wyzwania, które są super niebezpieczne. Pomyłka może kosztować życie. Wielu kadetów traci życia podczas szkolnych wyzwań. W książce pojawia się wątek miłości w typie „enemies to lovers”. Jako że jest to książka dla dorosłych, pojawiają się spicy sceny. Pięknie opisane i gorące. Wielokrotnie wznosiłam brwi w zdziwieniu. Jest to moja pierwsza książka tego typu nazwana ROMANTASY. Niesamowicie zarysowany świat, wspaniałe i inteligentne dialogi z ciętym językiem i trafnymi ripostami. Słyszymy również rozmowy pomiędzy jeźdźcami i smokami i wymianę myśli pomiędzy kochankami co daje wyśmienite sytuacje. Jedyne, do czego mogę się doczepić to trudne imiona i nazwiska bohaterów. Raz mówią do siebie po nazwisku, a raz po imieniu. Ciężko ogarnąć, o kogo chodzi na samym początku. O nazwach smoków już nie wspomnę. Książka wzbudza duże emocje i te pozytywne i negatywne. Zajarałam się tak tą książką, że zaczęłam wyszukiwać fanowskie grafiki z bohaterami i nawet ułożyłam playslistę z muzyką, piosenkami, które pasują do książki. Książka zdecydowanie TOP! BARDZO POLECAM
16 Evzen Bocek – Dziennik Kasztelana
Spodziewałam się super bomby jak w przypadku całej serii dotyczącej Arystokratki z Czech. Ewidentnie coś dziwnego dzieje się na zamku. Coś lub ktoś straszy. Córka kasztelana choruje, a żona nie jest zadowolona z przymusowych przenosin na zamek. Po drodze wiele nieżyczliwych osób w tym sąsiedzi próbują ich wykluczyć z zamku, a wszystko kończy się w równie dziwny sposób, czyli mamy do czynienia ze złodziejami dzieł sztuki. Czy historia Iwonki i Ewy skończyła się dobrze? Wydaje mi się, że niekoniecznie. Opuściły męża i ojca i wróciły do Pragi. Smutne to i zdecydowanie nie tego się spodziewałam. NIE POLECAM

17 Witold Gombrowicz – Pornografia
No i tak się kończą moje romanse z klasyką literatury. Nie wiem, o czym ten gość pisze. Wszędzie dostrzega jakieś seksualne podteksty. Nawet w momencie śmierci dostrzegł jakąś intymną relację i nie wiem, czy czasem Pan Autor nie był skręcony w stronę seksualizacji wszystkiego, co się rusza. Nie podoba mi się ta książka. Ciągłe powtórzenia opisywanie zawsze kilkoma przymiotnikami jednej rzeczy. Np. stopy „wielgachne, krzywe i kulawe 2x”. Wynudziłam się na tej książce. Nie jestem Fanką Pana Gombrowicza, nie rozumiem jego fenomenu. Znowu muszę odłożyć na bok klasykę i mam kaca po niej. Mój kac pojawia się po słabej książce, po której całkowicie odrzuca mnie od czytania. NIE POLECAM
18 Karol Wyszomirski – Biohacking cz. 1
Poradnik o zdrowym odżywianiu, który w końcu do mnie trafił. Prostym językiem opowiada o skomplikowanych mechanizmach naszego organizmu. Jak to działa i co trzeba robić, żeby działało lepiej. Książka napisana przez Pana blogera więc wiadomo, że będzie zachęcał do odwiedzania swojej strony, ale i tak daje 5 gwiazdek, bo książkę zostawiam na swojej półce i będę chciała do niej wrócić. Uważam, że jest tam tyle uniwersalnych i ciekawych treści, że warto będzie do niej wrócić. Tym razem wrócę ze znacznikami. Jest dużo do zaznaczania. Jest oczywiście pitolenie mentalne, jak ja to nazywam, ale pomijam to, bo nie ma tego zbyt wiele w tej części. Widziałam, że jest dostępna cz. 2, może kiedyś się na nią natrafię.
POLECAM
19 Anna Moczulska – Bajki, które wydarzyły się naprawdę
Przyjemna książka opowiadająca historie królowych i królów, które są podobne do baśni. Z drugiej strony bajki nie zawsze dobrze się kończą. Mamy tutaj historię Sissi i Arcyksiężnej Zofii, Bony i Barbary Radziwiłłówny. Poznajemy ciekawostki o polskiej historii i nie tylko. Tego na lekcjach historii nie uczą. Przyjemne i krótkie historie, bardzo przyjemnie się czyta, chociaż momentami wkurzał mnie język i porównania autorki. POLECAM
20 Rebecca Yarros – Iron Flame / Żelazny płomień TOM II
Drugi tom uniwersum Empireum dostarczył wspaniałej rozrywki, ale uważam, że ta część była o jedną gwiazdkę gorsza od poprzedniej. Było tutaj dużo zmian lokalizacji i skakania pomiędzy nimi w rozdziałach, co sprawiło, że trzeba było się mocniej skupić. Związek Violet i Xadena to najlepszy wątek w całej książce, szczególnie motyw zazdrości o sobie nawzajem. Nie lubię za bardzo opisów bitew i wartkiej akcji a takich tutaj było sporo. Wiele zapętlonych rozmyślań i scen, które wymagałyby ponownego przeczytania np. śmierć matki — generały Sorengail. Nudziły mnie wojskowe narady. Wyczułam więcej minusów i nie czułam się porwana tak samo jak przez pierwszą część. Andarna oczywiście wspaniała i całe uniwersum zajęło w tym roku pierwsze miejsce. Całokształt jest boski. POLECAM

21 Elena Ferrante – Obsesyjna miłość
Dalia wspomina życie swojej matki i podąża jej śladem próbując odkryć to jak wyglądało jej życie. Szczególnie ostatnie miesiące przed śmiercią. Powoli zaczyna wątpić w jej samobójstwo. Okazuje się, że jej matka miała romans. Zdecydowanie za dużo czytamy tutaj o bieliźnie używanej przez obie kobiety. Nie ciągnęło mnie do tej książki, a wręcz odpychało. Ohydna tematyka. Opisanych za dużo szczegółów i nie wiadomo czego, te opisy dotyczyły. Nie polecam
22 Rebecca Yarros – Gdyby Jednak
Dobita książką Ferrante sięgnęłam po pierwszy z brzegu bestseller Legimi autorką, którego jest dobrze mi znana autorka z serii Empireum. Przyjemna książka o dwójce ludzi. On — komandos sił specjalnych, Ona — studentka a później PR manager. Poznają się podczas bardzo traumatycznego wydarzenia i już nie mogą o sobie zapomnieć. Ciągnie ich do siebie, a jednocześnie los co jakiś czas odpycha ich, bo ciągle jest nieodpowiedni moment na związek. Spotykają się na obszarze działań wojennych i mają okazję wyłożyć wszystko jak kawę na ławę. Opisy spicy scen — WSPANIAŁE. Coś jak lekka i romantyczna opowieść do poczytania w niedzielne popołudnie. POLECAM
23 Richard Taylor – Jak człowiek staje się mordercą?
Autor opowiada o swoich doświadczeniach jako psychiatra sądowy. Roztacza przed nami opowieści na temat wielu morderstw. Rozprawia o motywie mordercy, o tym co człowieka posuwa do takiego strasznego czynu. Kejs za kejsem przechodzimy po różnych sprawach sądowych, dowiadując się niuansów, ale także mamy do wglądu opinię psychiatry sądowego jak i jego prywatną. Ciekawe i momentami drastyczne i powtarzające się motywy, które mroziły krew w żyłach. Nie dowiedziałam się z książki tego jak człowiek staje się mordercą. Ten człowiek musi być chory psychicznie. Taki schemat zostaje przekazany w książce.
24 Jenna Guillaume – Plan na lato: Polubić siebie
Przyjemna książka dla nastolatków, ale dzięki niej przypomniałam sobie ile drogi do samoakceptacji już za mną. Naszą bohaterką jest pulchna dziewczyna o imieniu Macy, która wyjeżdża z rodziną i znajomymi rodziny na przerwę świąteczno-noworoczną. Mieszkają w Australii, więc pogoda zachęca do plażowania i opalania. Są przyjaźnie, pierwsze miłości i wyzwania wieku nastoletniego. Szczególnie pierwsze miłości zostały opisane w uroczy sposób. Główna bohaterka nie jest pewna siebie i ma masę kompleksów, ale pewnego dnia postanowiła się zbuntować i zapisała się do lokalnego konkursu piękności. POLECAM

25 Elena Ferrante – Czas porzucenia
Moim zdaniem jest to najlepsza książka Eleny, jaką przeczytałam do tej pory. Opowiada historię kobiety, która musi sobie poradzić po porzuceniu jej Męża. Mąż znalazł sobie młodszą dziewczynę — studentkę a żonę i dzieci olał. Kobieta przechodzi pełen proces od wyparcia, przez zemstę, pełną rozpacz, zapaść psychiczną, stany maniakalne aż do pogodzenia się z całą sytuacją i ruszenia dalej ze swoim życiem. Piękne, ale jakże emocjonalne opisy stanu ducha bohaterki, która czuje się samotna i nie czuje się na siłach, aby unieść swoje emocje, pracę, dom, dzieci. Wniosek jest jeden — Siła jest kobietą. Polecam
26 Elena Ferrante – Córka
Kolejna nudna opowieść o kobiecie, która wyjechała na wakacje i obserwuje obce rodziny na plaży. Wspomina przy tym czasy kiedy to starała się wychowywać swoje córki, ale widzimy, że nie idzie jej to najlepiej. Dziwna jest jej rola na tych wakacjach. Mam wrażenie, że uosabia się z matką małej Eleny — Ninę. Na podstawie książki powstał film o tym samym tytule z gwiazdami Hollywood. Film też mnie nie porwał. Nuda i za bardzo nie widzę i nie rozumiem przesłania. Nie polecam
27 Stephen King – Lśnienie
Książka wydana w 1977 roku, na podstawie której powstał znany film Kubricka o tym samym tytule. Książka to horror i to mój pierwszy raz z tą kategorią, ale jak już zaczynać to od klasyki. Spodobała mi się ta książka, była pełna napięć, a bohaterowie dali się lubić przynajmniej na początku. Akurat słuchałam świetnie przygotowanego audiobooka z podziałem na role z Adamem Woronowiczem, Agata Kuleszą i Marianem Opanią. Oddawało to klimat, momentami groźne efekty dźwiękowe były za głośne, ale niesamowicie oddawały klimat i pobudzały wyobraźnie. Nie przeleciałam przez to „raz-dwa”. Dałam sobie czas na przyzwyczajenie się i delektowanie tym dziełem. Teraz przyjdzie czas na film. POLECAM
28 Elena Ferrante – Przygodne rozważania
Zbiór krótkich felietonów zebrane w jedną książkę. Felietony na każdy temat, który przychodzi autorce do głowy. Opowiada o backstage’u dotyczącym wydawania książek i o życiu. Po tej książce można stwierdzić, że osoba ukrywająca się pod pseudonimem
E. Ferrante to kobieta. Do tej pory jej tożsamość była owiana tajemnicą. Teraz dowiadujemy się o niej coraz więcej. Przyjemnie się czytało. Bardzo szybko.

29 Rebecca Yarros – Rzeczy, których nie dokończyliśmy
Połączenie teraźniejszości ze wspomnieniami o babci i jej życiu. Pisarz ma dokończyć opowieść o wspaniałej miłości babci. Problem w tym, że babcia była sławną i cenioną pisarką. Zaczęła pisać swoją książkę, ale już nie zdążyła skończyć, bo zmarła. O wszystkim decyduje zawzięta wnuczka, która, która jak można się było domyślić, ślini się na sam widok Pana pisarza, a jednocześnie go nie lubi i pilnuje jak pies dziedzictwa swojej babci. Wnuczka posiada jeszcze jakże irytującą Mamusię, która była chyba najlepiej zarysowaną postacią w książce. Wszystko bardzo płaskie i przewidywalne, również historia babci.
30 Soraya Lane – Córka z Włoch I TOM
Opowieść z Włochami w tle. W sierocińcu odnajdują się po latach pudełka podpisane nazwiskami, które aktualnie trafiają do bliskich osób z sierocińca. Lili dowiaduje się, że jej Babcia jest adoptowana i posiada włoskie korzenie. Wnuczka wyrusza w podróż w poszukiwaniu rodzinnych korzeni i historii miłosnej, która kończy się niespodziewanie. Całkiem fajna książka na lato. Lekka z pięknymi opisami Włoch. Słodkie życie i słodka nastoletnia miłość, która odnajduje się po latach. Historia Lili i Antonia bardzo przyjemna podobnie jak historia miłosna prababci. Polecam
31 Bernardo Stamateas – Pozytywni ludzie
Spodziewałam się czegoś więcej, a o pozytywnych ludziach w książce było bardzo mało. Autor ciągle nawiązywał do ludzi niepozytywnych i tych toksycznych ludzi. Szybko się czytało, ale nie byłam zachwycona. Nie polecam, ale nie była to najgorsza książka. Trochę się rozczarowałam. Nie polecam
32 Soraya Lane – Córka z Kuby TOM II
Kolejna książka z serii „Utracone córki”. Niestety widzę, że opowieść jest na jedno kopyto. Dziewczyna wyjeżdża za granicę odnaleźć korzenie jej babci gdy dowiaduje się, że była adoptowana. Zawsze chodzi o wnuczkę i babcię. Czy nie rodzą się już chłopcy? Na miejscu znajduje rodzinę jej babci i miłość życia. Dokładnie ten sam schemat co w poprzednim tomie. Książka bardzo przewidywalna i wiadomo, co się stanie od samego początku. Autorka nie przyszalała za bardzo z wymyślaniem tajemnic i intryg. Wszystko proste jak budowa cepa. Średnio mi się podobała.

33 Elena Ferrante – Zakłamane życie dorosłych
O dziwo książka mi się spodobała. Jest z morałem i przemyśleniami. Po raz kolejny mamy rodzinę mieszkającą w Neapolu ze swoimi dialektami i dziwactwami. Młoda dziewczyna poznaje ciotkę, która została wykluczona z rodziny. Odkrywa życie, pierwsze doznania seksualne. Po raz kolejny mamy dużo polityki w książce Ferrante. Okazuje się, że ci, którzy grają najporządniejszych, mają najwięcej za uszami i na sumieniu. Jak na Elene książka nawet mi się spodobała. Okazało się również, że powstał mini serial na Netflixie o tym samym tytule. Ten film już wcale nie przypadł mi do gustu.
34 Soraya Lane – Córka z Grecji TOM III
Kolejna książka z tej serii i mamy „kopiuj wklej”. Kolejne pudełko i kolejna babcia lub prababcia do odnalezienia. Tym razem było bardzo drętwo i o niczym. Bohaterka jak flegma, która daje sobą dyrygować i przez tatusia i przez Bernarda, który namawia ją na karierę muzyczną. Wydawało mi się, jakby ją przymuszał. Po raz pierwszy udało się złapać osobę żyjącą. Stoczyła się ta seria niesamowicie, pomijając, że nigdy nie było tu wysokich lotów. Ani krzty uczucia czy podniety w romansie. Nie polecam i cała seria jak dotąd bardzo słaba. Pierwsza książka ciekawa, ale tylko dlatego, że czytamy ją jako pierwszą i nie znamy historii, która powiela się w kolejnych częściach. Seria ma być kontynuowana i co robić? Trzeba czytać dalej. Nie polecam
35 Gustave Le Bon – Psychologia tłumu
Całkiem spoko książka, biorąc pod uwagę, że została napisana w 1895 roku. Początek to samo mięso i rys psychologiczny tłumu, ich wspólnych cech charakteru i analiza zachowań. Bardzo mi się spodobało, tym bardziej że mam do czynienia z większymi grupami, które są bardzo podatne na tłumne zachowanie. Ciekawe rozwinięcie tematu, do którego chętnie wrócę. Druga połowa to niestety porównywanie zamierzchłych wydarzeń i zestawienie na nich przykładów. Dużo było o rewolucji francuskiej. To już było dawno temu prawda? Jest to podstawowa wiedza, od której zaczęłam. Polecam
36 Małgorzata Starosta – Znachorka
Wkurzyła mnie ta książka. Zaczęło się przyjemnie, ale już po kilku stronach zaczęłam rozpoznawać w tej książce serial „Good Witch”, który aktualnie oglądam i wkurza mnie niemiłosiernie. Pani Autorka nie zmieniła nawet imienia wkurzającej Pani Burmistrz — Marty. Znachorka ma przeczucia i pomaga wszystkim mieszkańcom mieściny. Realia „Good Witch” zostały przeniesione na Warmię. Do wiochy przyjeżdża facet, który absolutnie nie wierzy w takie bzdety, ale nagle zaczyna wierzyć. Nagle też stają się parą z Leną 0 Znachorką. W ostatnich 10 stronach dzieje się więcej zwrotów akcji 5-sekundowych niż w całej książce. Słabo, również jeśli chodzi o treści słowiańskie. Plagiatom mówię zdecydowane nie. Nie polecam

37 Leon Głowacki – Szkoła w Bodzanowie. Jej nauczyciele i problemy w zarysie historycznym do roku 1945
Historyczna książka o lokalnej społeczności, która rozwijała się na przestrzeni lat. Rzecz dotyczy szkoły, walki o jej powstanie, ludzi, którzy zabiegali, aby powstała, którym zależało na rozwoju lokalnej społeczności. Mówimy o latach ledwo 100 lat temu, a w bodzanowskiej wsi mało kto posiadał prąd i umiał się podpisać. To historia mojego miejsca, gdzie się wychowałam i mieszkam aktualnie. Bardzo ważna dla mnie. Cieszę się, że Pan Głowacki spisał tę historię i opublikował dla potomności. Dla takich osób jak ja, które chciałyby zrozumieć więcej o lokalnej społeczności. Książki takie są niezwykle wartościowe. Podobne tytuły na pewno gdzieś krążą również po Waszych małych miejscowościach dzięki lokalnym patriotom i pasjonatom historii. Polecam
38 Marek Hłasko – Piękni dwudziestoletni
Zbiór szalonych opowiadań o życiu autora. Wszystkie opowieści były na pograniczu prawdy i fantazji zasłyszanej od ludzi. Ziarno prawdy w tym wszystkim było, ale bez rozróżnienia pochłonęły mnie te historie. Pan Autor zdaje się być buntownikiem, Artystą, który traktuje życie niezwykle lekko i w hedonistyczny sposób. Żyje chwilą, nie zastanawiając się nad przyszłością. Ciekawe opowiadania, ale dla mnie nie tworzyły spójnej całości czegoś podobnego do pamiętnika. Książka znalazła się w spisie klasyków, koniecznych do przeczytania a ja mam mieszane uczucia.
39 Barbara Wysoczańska – Obiecaj, że wrócisz
Przyjemna książka i nieprzyjemnym temacie. Życie w Warszawie w czasie II Wojny Światowej. Karolina wraz z małym synem przeprowadza się z małej wioski do Warszawy gdy jej mąż idzie na wojnę. Zostaje służącą u Niemców, co nie jest przychylnie widziane przez rodaków. Rozkręca się wiele pobocznych wątków. Książka napisana przyjaznym językiem. Dobrze się czyta. Przypadła mi do gustu autorka. Z ciężkiego tematu w tle potrafiła zrobić ciekawą powieść wojenną z wątkiem romantycznym. Na pewno sięgnę po pozostałe jej książki. Polecam
40 Rebecca Yarros – Ostatni list
I tym razem romantyczna książka od Yarros, która wywołuje dziwne uczucia. Samotna, młoda matka z bliźniętami poznaję kolegę z wojska (sił specjalnych) swojego zmarłego brata. Po drodze pojawia się jeszcze masa nieszczęść i wydaje mi się, że za dużo tego wszystkiego jak na jedną, biedną kobiecinę. Chłop — wojskowy, przystojny i napalony. Jest strasznie niezdecydowany, więc inicjatywę przejmuje Ella. Obyczajówka z akcją strasznie rozwleczoną i ciągnącą się pomiędzy tragediami kobiety, miłością i niezdecydowaniem chłopa. Lekka, ale momentami dobijająca historia. Czytanie o chorobie dzieci dobija. Opisy seksu cringowe i ich teksty podczas zbliżeń również.

41 Elena Ferrante – Zagubiona lalka
Specjalnie zamówiłam książkę w wersji papierowej, żeby zaliczyć wszystkie tytuły książek od Ferrante. Książeczka razem z rysunkami ma zaledwie 40 stron. Jest to książka dla dzieci i opowiada historię zaginionej lalki oczami tejże lalki. Pełna przenośni i wyobrażeń, dziecięcego języka. Nie wniosła nic do mojego życia, a była napisana w pewnych momentach tak zagmatwanym językiem, że dziecko też by tego nie ogarnęło. Recenzję dodaje jako ciekawostkę dla wszystkich zainteresowanych przeczytaniem książki Eleny. Nie ma sensu po nią sięgać. Nie polecam
42 Katarzyna Berenika Miszczuk – Kuszenie
Podjarana nową książką Miszczuk rzuciłam się na nią poza kolejnością. Moja opinia? Całkiem przyjemna, ale tyłka nie urwała. Ewa wyjeżdża w Bieszczady i chce zmienić swoje życie. Kupuje nawiedzony dwór i chce zrobić z niego pensjonat. Mała mieścina gdzie wszyscy się znają, pomaga jej zrozumieć, że coś z pensjonatem może być nie tak. Poznaje Adama, który zostaje jej księgowym, ale sam ukrywa pewną tajemnicę. Oczekiwałam czegoś bardziej spicy, z ciętym językiem i ripostami. Czułam, że dużo sytuacji było mocno naciąganych. Od tej książki zaczyna się nowa seria anielsko-diabelska.
43 Joanna Flis – Co ze mną nie tak?
Rys psychologiczny ludzi urodzonych w czasach PRL i w czasach komunizmu. Dowiadujemy się tego, jak to na nich wpłynęło. Na ich psychikę i dalsze funkcjonowanie w dorosłym świecie i społeczeństwie. Tak się składa, że tymi ludźmi byli nasi rodzice, a żniwo tamtych czasów zebrały ich dzieci, czyli tzw. millenialsi. Jako millenials urodzony w 1989 roku potwierdzam wiele z problemów poruszanych w książce. Opisane sytuacje bardzo pięknie przypominam sobie z dzieciństwa z życia codziennego. Bardzo wolno czytałam tę książkę, bo to ciężki temat. Dodatkowo potrzebuje czasu na przemyślenia i wykonywanie zadań psychologicznych, zamieszczonych w tejże książce. POLECAM
44 Soraya Lane – Córka z Genewy TOM IV
Ta książka nie była najgorsza. Różniła się nieco od pozostałych, ponieważ główna bohaterka — Wnuczka, nie lubiła się z Babcią i nie chciała utrzymywać z nią kontaktów. Nie była też zainteresowana pudełkiem ze wspomnieniami. Mam wrażenie, że pojawiło się tutaj o wiele uczuć i emocji. Namiętności, zdrady, pragnienia, śmierć, porzucenie. Nie było słodko-pierdząco a bardziej gorzko, ale za to z dobrym zakończeniem. To mi się podobało i polecam przeczytać. Nie trzeba od początku. Każda książka jest odrębną historią córek. Te historie się ze sobą nie łączą. Polecam

45 Franciszek Marek Piątkowski – Trzej Maszkaronowie czyli Legendarna Komedia
Sięgnęłam po tę książkę z sentymentu do Uniwersum Powiernika, a Powiernika tu nie ma. Pojechał z rodziną na wakacje, a na miejscu wszystkiego mieli pilnować: Wege Wampir, Domownik Witek i Strzygoń. Razem tworzą mieszankę wybuchową. Przemierzają legendy polskie i rozwiązują problemy m.in. Smoka/Smoga Wawelskiego, Białej Damy, Popiela, Wandy co nie chciała Niemca. Wszystko to było bardzo poplątane i nie wiadomo było, o co chodzi i skąd ten problem się wziął. Za dużo abstrakcyjnego humoru aż do przesady co już śmieszne dla mnie nie było. Nie polecam
46 Kamil Janicki – Cywilizacja Słowian
Książka, na jaką czekałam. W końcu ktoś przybliżył tematykę kultury słowiańskiej od samego początku. Pełna geneza cywilizacji słowiańskiej wiele wyjaśnia np. połączenie z ludźmi zamieszkującymi Bałkany. Wbrew pozorom, mamy bardzo dużo wspólnego. Wspólni przodkowie to nie byle co. Brakowało mi jedynie szerszego poruszenia tematu wierzeń, bogów, demonów itp. Ten temat również mnie interesuje podobnie jak legendy. Wiedzcie, że oprócz cywilizacji rzymskiej i greckiej, cywilizacja słowiańska rozwijała się w stylu „polako”. Polecam
47 Olga Tokarczuk – Dom Dzienny, Dom Nocny
Jak u Pani Tokarczuk mamy postrzępioną historię, Kilka historii się ze sobą łączy, reszta nie. Odebrałam tę książkę jako zbiór oddzielnych opowiadań. Najbardziej została mi w głowie historia o Marku-Marku i o transpłciowej świętej zakonnicy. Męcząca była ta książka. Wymagała bardzo dużo skupienia. Napisana pięknym językiem, ale nie wiadomo co Autorka miała na myśli, pisząc ją. Nie wiem, jaki jest jej morał i nie poleciłabym jej dalej. Książka była na liście Bestsellerów MUST READ. Przeczytałam, ale zostawiam ją do Waszej oceny.
48 Aldous Huxley – Nowy Wspaniały Świat
Antyutopia świata, który każdemu człowiekowi przynosiłby szczęście. Życie bez miłości, relacji międzyludzkich, rodziny, ale za to z dużą dawką przyjemności. Seks, szczęście podsycane narkotykami (SOMA). Z jednej strony opis przerażający a z drugiej strony niestety widać kilka podobieństw w naszym realnym i współczesnym świecie, Historia była bardzo nielogiczna i mocno poszarpana a takich nie lubię. Ciężko się czytało. Skakanie z tematu na temat poprzecinane dziwnymi wierszykami, które jak sądzę, były wbijane do głów ludzi z książek. Ciekawa perspektywa, ale w czytaniu, męcząca.

49 Weronika Marczak – Rodzina Monet I Skarb
Rozpoczęłam serię, nad którą wszyscy się rozpływają a młodsze pokolenie. Już wiem, o co chodzi, Hailey została adoptowana przez najstarszego, przyrodniego brata po tym jak babcia i mama zginęły po wypadku samochodowym. Okazuje się, że w sumie ma 5 braci, którzy mają fioła na punkcie bezpieczeństwa najmłodszej siostry. Pierwsza książka opowiada o zmaganiach Hailey i o jej przyzwyczajaniu się do nowej sytuacji, nowych zasad, które często są odklejone dość mocno od rzeczywistości. Hailey jest teraz bajecznie bogata tak samo jak jej bracia. POLECAM
50 Weronika Marczak – Rodzina Monet II Królewna
W kolejnej części Hailey wraz z braćmi wybierają się na wakacje do Tajlandii, gdzie nasza bohaterka poznaje swojego ojca, o którym myślała, że nie żyje. Kolejny raz przechodzimy razem z nią przez perypetie i coraz więcej dowiadujemy się o profesji rodzinnej firmy. Hailey w tej części pokazuje różki a moje ulubione sceny to:
- Okres i zakupy podpasek z Tonym
- Trening i walka z Dylanem
Obie sytuacje skradły moje serce i pokazują niezbyt łatwe relacje pomiędzy rodzeństwem. Kto by nie chciał mieć przystojnych braci, którzy dbają o Ciebie i mają kasy jak lodu. Wszyscy zazdroszczą Hailey takiego życia, ale czy na pewno jest czego zazdrościć?
POLECAM
51 Weronika Marczak – Rodzina Monet III Królewna
Kolejny przełom w kolejnej książce. Hailey poznaje swoją babcię, czyli matkę ojca, która mieszka na Kanarach. Pojawia się kolejny zamach na jej życie, który odbija mocne piętno na jej psychice i od tej pory mamy do czynienia z pyskatą i niedającą sobie w kaszę dmuchać Hailey. Widać, że zadomowiła się już w domu i w życiu braci Monet. Teraz pokazuje pazurki i domaga się spełniania jej życzeń i potrzeb. Została również doceniona przez chłopaków za akcję ucieczki. Lekka, bardzo fajnie się czyta, nie wiadomo gdzie kończy się jedna książka, a zaczyna druga. Polecam
52 Weronika Marczak – Rodzina Monet IV Perełka
Czytam jednym tchem i nie potrafię już rozróżnić, czym się różni jednak część od drugiej. Numery rozdziałów są kontynuowane, a nie zaczynają się od nowa. Wspaniała rozrywka dla dużych i małych. Polecam
53 Weronika Marczak – Rodzina Monet V Perełka
Jakżeż piękne zakończenie pewnego etapu. Podsumowanie pod koniec książki mówi nam o tym, że nic więcej się nie pojawi. Wszyscy są szczęśliwi. Rodzina znów jest razem i w końcu wszystko zaczyna się układać. Jakby ktoś zapytał, czym różnią się od siebie poszczególne książki, to nie wiedziałabym, co odpowiedzieć. Mam wrażenie, że o całej serii nie można inaczej opowiadać jak tylko o całości. Całą serię czytałam jesienią i uważam, że jest to świetny czas na rozpoczęcie. Polecam
54 Weronika Marczak – Rodzina Monet VI Diament
Ta część jest lekko oderwana od całości. Chyba nikt się jej nie spodziewał również Pani Autorka. Minęły 4 lata od ostatniej książki i musimy nadążyć za bohaterami, a oni opowiadają, co w tym czasie się pozmieniało. To w tej części rozpoczyna się bliższa znajomość Hailey z Adrianem. Wyjątkowo też możemy czytać podrozdziały, w których to narratorem jest Adrien. Opowiada jeszcze raz o momentach spotkań z Hailey i jak one na niego zadziałały. Adrien nie jest zbyt wylewny i te rozdziały też takie były jak dla mnie zupełnie niepotrzebne. Czekam na ostatnią część. Polecam
55 Weronika Marczak – Rodzina Monet VII Diament
Cała część dotyczy relacji Hailey z Adrienem. Rozwleczona opowieść, bo oto czytamy jak Adrien przeżywa kolacje z braćmi, poznaje ojca Hailey itd. Nie wiem, po co afera o zaginięciu kota była taka długa. Strasznie długi opis a nic niwego do książki nie wnosiła. Zasady organizacji niby są, a niby ich nie ma. Ciągle są łamane, a członkowie mają za nic wszelkie ustalenia. Tyle tajniaków, tyle ochrony a wciąż zdarzają się sytuacje, w których ich życia są zagrożone, Nie do pomyślenia. Również relacja Hailey i Adriena jakoś dziwnie przeniosła się na inny level. Nie wiadomo kiedy był u nich pierwszy raz. Zupełnie bez romantycznego opisu. Mało ze sobą rozmawiają, tylko jakieś dziwne gesty i ciągłe dbanie o bezpieczeństwo. Słaba ta część, dobrze, że ostatnia. Polecam

56 Urszula Kozioł – Raptularz
Pierwszy raz zabrałam się za czytanie tomiku poezji i nie powiem, bo bardzo mi się spodobało. Książka jest laureatem nagrody NIKE 2024. Poezja nowoczesna, poruszająca nowe problemy tego świata w sposób niezwykle wyważony, trafny, nie raz wbijający w fotel. Czyta się to nieco inaczej jednak niż zwykłą powieść. Czyta się zdecydowanie wolniej z przemyśleniami z dłuższymi przystankami. Polecam szczególnie na ten czas refleksji i zadumy w roku. Polecam
57 Joanna Balicka – Co wyszeptał nam deszcz?
Książka z polecenia i przesłana od Patrycji. Bardzo wzruszająca, podejmująca ważny i ciężki temat choroby nowotworowej w bardzo młodym wieku a do tego dochodzi pierwsza miłość odnaleziona po latach. Wciągająca i bardzo wzruszająca opowieść w sam raz na jesień. Mamy też temat uzależnień, ale tutaj temat był potraktowany po macoszemu i wręcz momentami był wyolbrzymiany, aby za moment zostać zepchnięty na bok. Myślałam, że autorka nie jest polką. Styl pisania książka godny zagranicznych autorów, a to chyba jest komplement. Romans na wyższym poziomie. Polecam
58 Bram Stoker – Drakula
Znam tę historię bardzo dobrze z wielu ekranizacji. Przyszedł czas na przeczytanie jej jako jeden z wielu klasyków na ten rok. Uwielbiam wszystko, co związane z tematyką wampirów, ale nigdy nie czytałam oryginalnej wersji, czyli od czego to wszystko się zaczęło. Jest to historia, która najbardziej przypomina tę z Garym Oldmanem w roli Hrabiego Drakuli. Tutaj zaczynają dziać się dziwne rzeczy. Cały plan wampira nie dotyczy tylko gościa w zamku. Bardzo polecam. Jako klasyka literatury kolejna pozycja u mnie zaliczona. Polecam
59 Randall Munroe – How to jak?
Najgorsza książka tego roku, po której treści odpadłam w połowie. Nie da się tego czytać. Autor opowiada, w jaki sposób odparować rzekę w czajniku elektrycznym. Całą rzekę! Albo jak wylądować bezpiecznie promem kosmicznym. Wszystko to jest uzasadnione prawami fizyki, ale ani to nie jest nikomu potrzebne do ekstremalnego przetrwania, ani ciekawe, ani w jakikolwiek sposób potrzebne. Książka napisana językiem po części naukowym. Straciłam czas, nie doczytałam do końca i ABSOLUTNIE NIE POLECAM.

60 Natalia Sońska – Zaufaj swoim marzeniom
Pierwsza książka świąteczna w tym sezonie. Słodko i pierdząco do oporu i nawet główna bohaterka przekracza granicę. Materialistka i interesantka a do tego płaszczy się przed dwoma facetami. Dla mnie na wielki minus. Świąt praktycznie tutaj nie było, ale otaczała nas zimowa atmosfera z cudownym Zakopanem w tle. Nie obyło się bez bezsensownych przedłużeń a najważniejsze momenty np. te romantyczne, zostały dodane w dziwny sposób. Historia nie ruszyła mnie za bardzo. Bohaterowie albo płytcy, albo zbyt przerysowani. Powiedziałabym, że była ok, ale czy polecę dalej? Raczej nie. Nie polecam
61 Agnieszka Olejnik – Miłość z nutą imbiru
Ta książka nie ma za dużo wspólnego ze Świętami. Ostatnie 50 stron opowiada pobieżnie, jak bohaterowie spędzili Wigilię. Żadnych przygotowań w międzyczasie, żadnych opisów otoczenia, miasta itp. Zapętlona historia kilku osób, która wydaje się dosyć toksyczna.
1) Lesbijka, która się tnie.
2) Pijak, który zdradza ukochaną z żoną.
3) Nauczyciel angielskiego, który na siłę szuka miłości.
Nic się nie kleiło, a opisy seksu były takie, jakby autorka musiała je dodać, żeby było pikantniej, ale wstydziła się, że to robi. Idiotyczne historie i nagłe zwroty akcji jak podczas wyrwania kilku kartek z książki. Nie wiadomo co i kiedy się stało.
Nie polecam
62 Joanna Szarańska – Anioł na śniegu
Świąteczna książka, która wale a wcale mnie nie porwała. Poznajemy mieszkańców Kalwarii, którzy mieszkają w boku pod jednym adresem i mają zamiar się zintegrować. Czytamy o małych problemach każdej z rodzin. A to teściowa, która siedzi na głowie. Mąż sknera i nieplanowana ciąża. Nic spektakularnego i pociągającego. Ot codzienność. Za bardzo nie wiedziała, co ma na celu ta książka. Końcówka też nie wiele wyjaśniła. Uważam, że są o wiele fajniejsze świąteczne książki dlatego NIE POLECAM.
63 Agnieszka Jeż – Jedyny dzień w roku
Główna bohaterka Dorota przeżywa ciągle jeden dzień — Wigilię. Pełna wyrzutów i nierozwiązanych rodzinnych spraw, pokazuje to co naprawdę jest ważne w Święta, ale też w życiu. To taki dzień Świstaka. Każdy dzień to Wigilia. Ciągle te same teksty i nieznośna Wigilia z rodziną. W ciekawy sposób obserwujemy przemianę głównej bohaterki, która od furii, rozżalenia i ogromnego odtrącenia zaczyna akceptować siebie i swoją rodzinę, która bądź co bądź jest specyficzna. Poznaje nowych ludzi w galerii handlowej i postanawia im pomóc. Polecam

64 Antonina Tosiek – Żertwy
Kolejny tomik poezji w moich rękach. Oswajam się z tą formą, ale jest otwarta na nowe doświadczenia. Czytanie tomiku poezji wygląda nieco inaczej niż czytanie zwykłej książki. Czyta się powoli z rozmyślaniem, zastanawianiem się nad znaczeniem słów. Wiersze nowoczesne, bardzo aktualne, nie znajdziesz takich w szkole. Przypomina to rymy prosto z rapu wyciągnięte. Znaczenie ich jest mroczne, bardzo smutne i z wieloma znaczeniami. Polecam
65 Jakub Belina-Brzozowski – Córka tańczy
Tomik z wierszami bardziej nowoczesnymi niż poprzednie. Czyta się wolno, z rozmyślaniem nad każdym słowem. Słowa głębokie i dosadne. Czytanie poezji to coś, co jest moim odkryciem w ostatnich tygodniach. Interpretacje trzeba samemu obmyślić. Tak czy inaczej, POLECAM.
66 Agata Przybyłek – Gdy zasypie śnieg
Babcia z wnuczką wybierają się na poświąteczny wyjazd do Zakopanego. Chcą spędzić razem czas, a babcia chce rozerwać wnuczkę, która jest pracoholiczką. Tymczasem babcia znalazła sobie faceta — Eugeniusza, z którym spędza cały wyjazd, lekko olewając wnuczkę. Wnuczka po części pracuje, a po części rozkoszuje się czasem spędzonym sama ze sobą, ale ona również poznaje męskie ciało na wyjeździe, którym o spędza coraz więcej czasu. Ciekawa książka z poczuciem humoru. Fajnie się czytało i z przyjemnością przeniosłam się do pięknych zimowych krajobrazów. Polecam
67 Joanna Tekieli – Magiczne chwile w pensjonacie Leśna Ostoja
Zbiór opowiadań z różnych części osi czasu a wszystko to dzieje się dookoła Leśnej Ostoi. Początkowe opowieści bardzo mi się spodobały, ale ostatnia opowieść gdzie głównymi bohaterami były dzieci, doprowadzała mnie do szału. Super wkurzający ostatni rozdział z przemądrzałymi dzieciorami sprawił, że czar tej książki prysł i ochota na jej czytanie mi przeszła. Niestety nie polecę jej dalej. Nie polecam

68 Elena Ferrante – Galimatias
Rozpoczęłam czytanie ostatniej książki mojej Patronki i już po pierwszych kilku rozdziałach zrezygnowałam. Czytamy prywatną korespondencję dotyczącą ustaleń do adaptacji filmu na podstawie książki. Nie wiem, kto uznał, że warto to wszystko wydać. Nie wiadomo, o co chodzi i do czego jej odpowiedzi się odnoszą. Wielcy Fani Eleny będą zadowoleni, bo można poznać bliżej samą autorkę. Jej myślenie i sposób pięknego wysławiania się. Nuda okrutna, nie chciałam przy niej zasypiać a na pewno zmuszać się do jej przeczytania. Chyba zaczynam dojrzewać, bo nie mam ochoty tracić czasu na beznadziejne książki. Nie polecam, nie tykajcie. Nie ma sensu. Nie polecam
69 Paulina Jurga – Skrzynka życzeń
Książka z polecenia Widzek. Świetna pozycja ze Świętami w tle. Sama opowieść ma w sobie szczyptę humoru, ciętego języka i całą górę problemów, czyli tak jak w życiu. Jest poruszony problem alkoholowy, uzależnienie od hazardu, a także toksyczny związek. Realistyczne opisy, brutalne sceny, poruszają i dają do myślenia, a do tego jeszcze mamy rodzące się uczucie pomiędzy dwójką bohaterów. Bohaterzy są po wielu przejściach, co czyni ich sobie jeszcze bliższymi. Bez słodkiego pierdzenia. Uważam, że można by było ją jeszcze rozwinąć lub przygotować dalszy ciąg. Polecam
70 Natalia Sońska – Słuchaj głosu serca
Kolejna książka z pensjonatem w Zakopanem w tle. Tym razem to babcia Jagny jest rodowitą góralką. Jagna przyjeżdża na urlop w poszukiwaniu odpoczynku i spokoju. Okazuje się, że znajduje miłość i to nie tylko z jednej strony. Element zwrotu akcji bardzo dobrze zrobiłby tej książce, ale to, co się wydarzyło, po tym poszło trochę za szybko jak dla mnie. Zbyt długie opisy wypadów w góry i wielokrotne powtarzanie tych samych kwestii trochę nudziło. Książka w porządku.
71 Sigrid Nunez – Przyjaciel
Czytamy przemyślenia kobiety, która jest pisarką. Straciła ona przyjaciela, również pisarza, który popełnił samobójstwo. Wspomina chwile spędzone razem, ale w pewnym momencie pojawia się nowy przyjaciel w postaci ogromnego psa — doga niemieckiego. Ktoś musiał się nim zając po śmierci pisarza. Padło na naszą autorkę opowiadania. Opowiada o swoich zmaganiach z ogromnym psiurem, ale również zmaga się z tęsknotą za przyjaźnią, która kiedyś była czymś więcej. Końcówka zaskakująca.
72 Ewa Formela – Dziewczynka z ciasteczkami
Ciepła historia o mieszkańcach jednej kamienicy. Mieszka w niej mała dziewczynka — Zosia, która rozświetla życie wszystkich mieszkańców. Zaskarbia sobie przyjaźń starszego Pana Wayne’a i starszej Pani — Babci Krysi. Dziewczynka opiekuje się mamą, która choruje na depresję. Cały kocioł dzieje się w tejże kamienicy. Pomiędzy wysłuchujemy legend i baśni gdańskich, które dla mnie były bardzo ciekawe.

W tym roku udało mi się przeczytać 72 książki i jest to 0 10 książek mniej niż w zeszłym roku. Nie spodziewałam się, bo wydawało mi się, że lecę jak burza. Jak mnie znacie, to wiecie, że nie czytam na wyścigi. W roku 2024 przydarzyło się sporo książek typu „kloc” bardzo grubych, nad którymi spędziłam trochę czasu. Pojawiło się kilka książek, po które nie miałam ochoty sięgać przez dłuższy czas i to mnie trochę odepchnęło od czytania, a także kilka książek, które czyta się powoli i rozmyśla nad nimi. Na pewno macie też na swoich listach takie pozycje. Ciężkie tematy, które trzeba powoli przepracować w swojej głowie. Również rok 2024 był dosyć pracowity, ale również obfity w wyjazdy wakacyjne a jak wiecie, ja w wakacje w ogóle nie czytam. Chodzi o wyjazdy wakacyjne. Zajmuje się wycieczkami, ludźmi i relacjami z nimi. Książki czytam częściej wtedy gdy siedzę w domu.
Również w tym roku ebooki i audiobooki były u mnie hitem. Zdecydowanie więcej sięgałam po audiobooki i ebooki, które mam zawsze przy sobie na telefonie. Przy audiobookach rewelacyjnie mi się sprząta, gotuje, robi nudne manualne rzeczy. Ebooki są dla mnie wybawienie we wszelkiego rodzaju kolejkach czy poczekalniach. Jestem chyba jedną z nielicznych osób, które książki czytają na paznokciach. To mnie relaksuje i wycisza.
Z 72 przeczytanych książek aż 35 przypadło mi do gustu i szczerze Wam polecam. 19 książek zdecydowałam się dodać czerwone światło, bo nie przypadły mi do gustu, a 18 tytułów pozostawiam do Waszej oceny. Oceniam je neutralnie ni na tak ni na nie. Dobry rok jeśli chodzi o czytanie. Kilka serii skradło moje serca np. Rodzina Monet czy seria Empireum i przy tych dwóch seriach polecam wszystkie książki. Liczę, że kolejny rok będzie wyglądał o wiele lepiej jeśli chodzi o polecane książki, również dzięki Waszym najlepszym poleceniom.
Postanowiłam się podzielić z Wami moją topką książkową i tym razem wybrałam najlepsze książki, po które spokojnie możecie sięgać i delektować się ich zawartością. Tym razem TOP 10. Musiałam wyróżnić serię Empireum z dwiema (póki co) książkami w serii — Fourth Wing i Iron Flame. Również całej serii Rodziny Monet należy się polecajka, bo świetnie bawiłam się przy tych książkach.
Pozycje, które zmieniły moje życie to zdecydowanie „Toksyczne relacje” i „Obiecaj, że wrócisz”, która sprawiła, że w tym roku moją patronką jest Barbara Wysoczańska. Pierwsza książka z kategorii horror i chyba pierwsza książka Stephena Kinga zaczęłam od klasyka, który powstał jeszcze zanim się urodziłam i trzyma poziom. Polubić siebie to urocza opowieść o pulchnej nastolatce i jej pierwszej miłości. Plasterek na moje nastoletnie (kiedyś) serduszko. Każda książka z tego zestawienia jest warta sięgnięcia.

Skoro mamy zestawienie najlepszych książek to i tym razem postanowiłam przestrzec Was przed książkami, przy których stracicie czas. Tym razem mam dla Was czwóreczkę. „Ścieżka prostej obfitości” była pozycją, która rozpleniła we mnie same negatywne cechy, z którymi walczę na co dzień. Prokrastynacja i ciągłe odpuszczanie sobie nie jest dla mnie. Książka napisana w formie dziennika. Na każdy dzień roku mamy krótką przypowiastkę, poradę zupełnie niedostosowaną do aktualnej pory roku. Uważam, ze książka bardzo źle mi zrobiła w pewnych kategoriach i absolutnie nie polecam. Książki o niczym to Córka i How to Jak? Czy ja potrzebuje jak wylądować statkiem kosmicznym w sposób bezpieczny? Absolutnie nie! Czy chce, aby jakiś Pan autor tłumacz mi jak jakiemuś tłukowi podstawy fizyki? Też nie, tym bardziej, ze pan autor nie ma pojęcia jak tłumaczyć. Córka to książka o niczym zupełnie. Znachorka to książka plagiat, która mnie uruchomiła.

Tym razem to zestawienie książek przypomina mi o tym, że nie biorę udziału w żadnych wyścigu. Czytam dla siebie a prowadzenie statystyk i dzielenie się opinią o książkach, które przeczytałam, sprawia mi bardzo dużą radość. Sama frajda z czytania to jedno, ale prowadzenie statystyk i zestawień to wartość dodana do czytania, którą bardzo sobie ulubiłam.
Rok 2024 72 książki,
Rok 2023 82 książki,
Rok 2022 60 książek,
Rok 2021 47 książek,
Rok 2020 46 książek,
Rok 2019 50 książek,
Rok 2018 45 książki,
Rok 2017 36 książek,
Rok 2016 24 książek.
Mam nadzieję, że mój wpis pomoże komuś, kto szuka inspiracji do czytania książek. Nie ważne jak dużo i nieważne w jakiej formie. Ważne, że czytanie książek oprócz zapewnienia wspaniałej rozrywki również zawiera szereg zalet, o których należy głośno mówić. Rozszerzamy wiedzę, poprawiamy słownictwo oraz myślenie analityczne, szczególnie przy książkach detektywistycznych. Książki wyciągają nas z codziennych problemów, oczywiście rozwijają wyobraźnię, a u mnie dodatkowo redukują stres. Dzięki książkom można wyciągać wnioski z doświadczeń bohaterów lub prawdziwych ludzi. Pokazują również nowe perspektywy poprzez pokazywanie różnych punktów widzenia, inne kultury i filozofie życia. O zaletach czytania książek mogę jeszcze opowiadać wiele. Na pewno są ciekawszą i bardziej wartościową rozrywką niż oglądanie TikToków, które w dłuższej perspektywie prowadzą do zniszczenia skupienia.
Liczę, że roku 2025 będzie owocował we wspaniałe tytuły. Liczę na Was moje drogie. Już nie mogę się doczekać 🙂
