Balea – Oczyszczająca pianka do twarzy. [Recenzja]

Dzisiaj przychodzę z produktem, który bardzo mnie zaciekawił. Jest nim Balea — Oczyszczająca pianka do twarzy. Pianka? Jak to pianka jak w opakowaniu widzę jakąś tam wodę! Pierwszy raz miałam styczność z tego typu produktem. Zazwyczaj były to żele, płyny i mleczka (których nie cierpię), ale pianka tego jeszcze nie było!

Proszę bardzo, tutaj macie skład. Opakowanie jest bardzo poręczne i już jedna pompka pianki wystarczy, żeby umyć całą buzię, a więc wydawałoby się, że całkiem wydajna. Niestety dość szybko się kończy, nie jestem pewna czy to przez to, że tak już jest czy inni domownicy również się z nią polubili a szczególnie z jej konsystencją.

 

Skład - Balea pianka do oczyszczania twarzy

 

Co do jej działania to mam dwie różne opinie:

1) Świetnie zmywa makijaż!
Uwielbiam ją za to, jak zmywa makijaż. Cały podkład wchodzi w piankę i zmywa się pięknie z twarzy. Tusze nie tusze, cienie do powiek, wszystko schodzi bez poprawiania peelingiem. Ale nie działa tak super tylko z makijażem, z zabrudzoną skórą, zebranym po całym dniu sebum jest to sami. Skóra po umyciu jest odświeżona, pachnąca i czuć, że cała jest porządnie umyta. Producent obiecuje nawet zmycie makijażu wodoodpornego, ja nie wiem, nie używam wodoodpornych kosmetyków kolorowych.

2) Bardzo wysusza skórę!
Szkoda, że to robi, bo już miałam ją wpisać na listę moich ulubieńców. Zaraz po zmyciu, kiedy jestem zachwycona tym, że tak wspaniale poradziła sobie z moją tapetą i nagle…
Czuje, że ściąga mi twarz. Myślę sobie, że to nic wielkiego, w końcu czuję, że moja twarz została wyszorowana. Ale to spięcie jest tak uciążliwe i mało komfortowe, że nie mogę wytrzymać bez kremu. Czasami mam wrażenie, że moja skóra zaraz pęknie gdzieś na policzku, jeśli jej porządnie nie wykremuje. Mam potrzebę nałożenia grubszej warstwy kremu.

 

Konsystencja - Balea pianka do oczyszczania twarzy

 

Pianka kosztuje około 14 zł.

Jestem zadowolona z jej działania, używam jej tylko wtedy gdy mam do zmycia makijaż. Jeśli nie mam na twarzy niczego dodatkowego to mój wybór pada na żelik. Tutaj również muszę Was przestrzec, że jeśli chcecie użyć tej pianki, a pod ręka nie macie akurat żadnego kremu, to lepiej jej nie używajcie. Napięcie skóry po jej użyciu może okazać się nieznośne.

 

Moja ocena to 4 / 5 punktów.