Ulubieńcy i podsumowanie 2014 roku!

Jedni piszą podsumowania kosmetyczne inni podsumowania modowe. Żadna ze mnie specjalistka z dziedziny kosmetycznej a tym bardziej modowej, dlatego postanowiłam podsumować ten rok, najlepiej jak umiem, czyli po mojemu w stylu misz masz. Nie mogę zrobić rankingu moich ulubionych wpisów, bo bloga akurat zaczęłam prowadzić pod koniec roku, więc postów nie pojawiło się zbyt wiele. Obiecuję, że za rok uraczę Was takim zestawieniem :) W podsumowaniu znajdzie się mój ulubiony teledysk, który oglądałam już z milion razy na Youtube, ulubione jedzenie, miejsce, czyli wszystko, co było w roku 2014. Zresztą przewińcie niżej :)

I przypomniało mi się moje Pele-Mele z lat, kiedy jeszcze chodziłam do podstawówki.

 

1) Jak wyglądała moja playlista w 2014 roku.

Klikając w linki poniżej przeniesiecie się do YouTuba do moich playlist 🙂

grudzień – marzec

kwiecień – czerwiec

lipiec – wrzesień

listopad – grudzień

 

2) Ulubiony teledysk, który mogę oglądać i oglądać.

 

 

3) Ulubiony film roku 2014.

About Time

 

 

4) Ulubiona książka 2014 roku.

I teraz wtopa, bo w tym roku przeczytałam max 3-4 książki i jakoś żadna nie przypadła mi do gustu. To chyba będzie jedno z moich postanowień na 2015 rok. Zacząć więcej czytać.

 

5) Najczęściej odwiedzanymi przeze mnie stronami internetowymi były:

Standardowo był to Facebook, Youtube, strona mojego banku ;) W tym roku bardziej wciągnęłam się w czytanie blogów. Wcześniej klikałam jak tylko, coś mnie zainteresowało. Teraz mam swoje ulubione blogi i już się nie mogę doczekać, kiedy wrzucą coś nowego! W tym roku u mnie rządzą blogi.

 

6) Moja najlepsza decyzja w 2014 roku.

Nie ma takiej! Haha to znaczy, podjęłam kilka decyzji, ale jeszcze nie wiem, czy te akurat były dobre. Życie zweryfikuje, może w przyszłym roku ;)

 

7) Moja najgorsza decyzja w 2014 roku.

I tutaj pierwsza na myśl przychodzi mi moja praca licencjacka i przełożenie jej na wrzesień. Ciągnie się za mną to niemiłosiernie. Obiecałam sobie to jak najszybciej zakończyć, bo zjada to moje wszystkie siły.

 

8) Najciekawsze wydarzenia z 2014 roku.

– pierwszy raz na łyżwach z Antkiem
– 3 dni szkoleń na Boss Festiwal przedsiębiorczości
– Kanonizacja Jana Pawła II
– Wypad z Wieliczki do Krakowa pociągiem
– W Biedronce można płacić kartą
– Wakacyjne, wieczorne wypady do Zakopanego
– Mamy mały basen koło domu!!
– Rzucenie palenia
– Pierwsza rocznica ślubu
– Forum Food Camp w Krakowie
– Wycieczka rowerowa do Niepołomic
– Wycieczka do Żywca
– Ślubowanie Antosia na ucznia klasy pierwszej
– Założenie blogaska (of kors)
– Otwarcie centrum Kongresowego ICE w Krakowie
– Remont przedpokoju i nasza pierwsza choinka

 

9) Ulubiony produkt roku 2014.

Na pewno będą to wszelkiego rodzaju maski i odżywki do włosów. W tym roku uzależniłam się od ich odżywiania. Wcześniej mogłam umyć głowę, wysuszyć ją i spiąć w kucyk. W tym roku jest to nie do pomyślenia, zawsze pojawi się odżywka lub maska. Bardzo pilnuje się, jeśli chodzi o regularne olejowanie włosów. Nie wiem, czy to już jest obsesja, ale w tym roku maski do włosów rządzą.

Wspomnę jeszcze o moich ulubionych produktach spożywczych, czyli… przyprawach. Pomału odkrywam kuchnie i to, ile można wyczarować za pomocą kilku składników, a mając pod ręką przyprawy i zioła. W tym roku absolutnie uwielbiam doprawiać wszystko dużą ilością przypraw!

 

10) Mój ulubiony serial roku 2014.

No i tutaj nie mogłam się zdecydować. Po chwili namysłu stwierdziłam, że chwile spędzone wspólnie z Walterem White’m są tego warte. Wybieram serial “Breaking Bad”.

 

11) Mój ulubiony program telewizyjny w 2014 roku.

W naszym domu nie ogląda się telewizji, ale nie mogłam się oprzeć opowiadaniom wszystkich dookoła i wciągnęłam się w program Rolnik szuka żony”. Polubiliśmy głównych bohaterów i z zapartym tchem śledziłam ich dalsze losy. Oprócz tego była niezła beka!

 

12) Moje postanowienia na rok 2014.

– przeczytać minimum 12 książek (tak jedna książka w miesiącu liski chytruski, tak to sobie wymyśliłam).
– dokończyć pracę licencjacką i skończyć studia na tym etapie.
– podjąć wyzwanie MelB.
– pić więcej wody, a przynajmniej 1,5 l dziennie.
– nauczyć się samej wyrywać brwi i coś z nimi robić (pozdro dla mojej Sis, która mnie męczy w tej sprawie a ostatnio nawet ja ją).
– pozbyć się zaskórników z nosa.
– pracować TYLKO 8 godzin dziennie.
– zrobić sobie komplet badań.
– jechać na Blog Forum Gdańsk.
– zaliczyć jakiś koncert (jeśli będzie coś ciekawego w tym roku).

 

  • anetteheyho

    Food Camp <3 Fajne podsumowanie, chyba mnie zainspirowałaś 🙂

    • Czekam na Twoja wersje w takim razie 🙂