Nigdy nie zostawiaj dziecka samego w samochodzie w upalny dzień!

 

Najpierw oglądnij!

 

 

Ile razy oglądam tę, reklamę to mi się płakać chce i to nie tylko dlatego, że chłopczyk na nagraniu przypomina mojego Antka, ale dlatego, że sama będąc dzieckiem, byłam w podobnej sytuacji. Wtedy nikt nie nagłaśniał tego problemu. Wtedy to nie był problem.

Powiecie, że dawniej to nikt nie zwracał uwagi na takie pierdoły, tak samo, jak dawniej nie było problemu z pijanymi kierowcami co? Po prostu ludzie o tym nie mówili na głos. Myślę, że teraz jest ten czas, by zacząć mówić o tym głośno i aby dotarło to do rodziców, osób odpowiedzialnych, którzy często nie zdają sobie sprawy z tego, jaką krzywdę mogą wyrządzić swojemu dziecku. No dobrze zacznę od siebie.

 

Ja jako „ta starsza” z rodzeństwa, byłam często zostawiana sama w domu. Mama szła do sklepu a ja zostawałam ze śpiącą w tym czasie młodszą siostrą. Nie przeszkadzało mi to jakoś strasznie, bo mogłam pobuszować w spokoju po szafkach ze słodyczami i pooglądać w telewizji filmy dla dorosłych (nie było oznakowania w rogu telewizora). Mówiąc o filmach dla dorosłych mam na myśli filmy ze Stevenem Seagalem lub Jean Claude Van Damme nie myślcie sobie. Kilka razy zdarzało mi się również zostać w samochodzie na parkingu i czekać na mamę, która w tym czasie robiła zakupy. Pamiętam jedną taką sytuację, kiedy w samochodzie zrobiło się naprawdę gorąco, miałam posklejane włosy i nie miałam czym oddychać. Mamy już dość długo nie było, więc przestraszyłam się, że może coś się stało albo, że mnie zostawiła i już nie wróci. Wpadłam w panikę i zaczęłam płakać. Ryczałam tak długo, aż zaczęłam łykać własne łzy. Sytuacja była dość poważna, bo w samochodzie zrobiło się naprawdę gorąco. Wiecie, co mnie uratowało? Możliwość otworzenia okna korbką… Z perspektywy dzisiejszego dnia wydaje mi się to niezrozumiałe. Przecież mogłam otworzyć drzwi od środka. Wtedy się dało, ale nie mam pojęcia czy i teraz też tak jest. Szyba zasuwana korbką wydawała się moim najukochańszym urządzeniem wtedy. Ochłonęłam i uspokoiłam się, a mama nic nie zauważyła.

 

Można by pomyśleć, że dziecko wpadnie na taki pomysł, ale wiedzcie, że pamiętam tę sytuację jak dziś i nie przypominam sobie, żebym pomyślała o otwarciu drzwi. Logika dziecka…


 

Po pierwsze, jeśli jeździsz samochodem i wozisz w nim dziecko, to wybij sobie z głowy te myśli:

„Przecież za chwilę wrócę – nie będzie mnie max 5 minut”. Jeśli jesteś kobietą i matką w jednym, a zakupy zajmują Ci 5 minut, to szczerzę gratuluje. Zawsze znajdzie się coś do dokupienia, być może jedna z kas będzie zepsuta, a Ty będziesz zmuszona stać w gigantycznej kolejce. Może spotkasz dawno niewidzianą koleżankę i się zagadacie. Gadaj sobie w najlepsze, podczas gdy Twoje dziecko zamknięte w samochodzie umiera…

„Jak będzie chciało, to sobie otworzy okno/drzwi”. Tak jak wspominałam powyżej, nawet mi przez myśl nie przeszło, żeby otworzyć drzwi. Dziecko to tylko dziecko i ma prawo nie wiedzieć, różnych rzeczy a na pewno ma prawo nie wiedzieć o tym, że może się udusić pozostawione przez matkę w samochodzie.

„Śpi, nie będę go budzić”. Obudź! Jak śpi, to znaczy, że sam dla siebie jest klimatyzatorem i wentylatorem? Oddycha tak samo, jak każdy człowiek i odczuwa w tym czasie temperaturę tak samo, jak każdy człowiek. Pomyśl, jakie będzie jego zdziwienie, jeśli obudzi się w samochodzie, a Ciebie nie będzie. Co sobie pomyśli? Że go zostawiłaś na pastwę losu? Kiedy wrócisz? Czy w ogóle wrócisz?

„Jest już duży, poradzi sobie kilka minut bez matki”. To też zależy od dziecka. Co by się stało, gdybym nie wpadła na to, że mogę sobie otworzyć okno? Skąd wiesz, co zrobi Twoje dziecko w sytuacji kryzysowej?

 

Jaka jest moja rada? NIGDY, PRZENIGDY NIE ZOSTAWIAJCIE SWOJEGO DZIECKA ANI ŻADNEGO INNEGO ŻYJĄCEGO STWORZENIA ZAMKNIĘTEGO W SAMOCHODZIE! Weź je ze sobą na zakupy, będzie jęczeć i wkładać do koszyka różne pierdoły. Trudno. Masz je przy sobie — żywe…

 

Jeśli przemknie Ci przez myśl, zostawienie swojego dziecka w samochodzie to przypomnij sobie ten filmik i w rolę dziecka z reklamy wstaw swoje dziecko. Gwarantuje Ci, że odechce Ci się takich ekscesów.

Jeśli masz starsze dziecko (starsze dziecko to u mnie naście lat), które nie chce chodzić z matką na zakupy, to zostaw otwarty samochód i wodę do picia. Poinformuj, że w każdej chwili może wyjść z samochodu. W moim wypadku wyciągnęłabym z samochodu nawet 18-latka, niech ruszy tyłek, chociaż na chwilę.

 

Co może się stać:

Wystarczy 15 minut w nagrzanym samochodzie aby w mózgu i nerkach doszło do zmian zagrażającym życiu i zdrowiu dziecka. Kiedy temperatura ciała dziecka dochodzi do 40 stopni narządy wewnętrzne przestają funkcjonować. Kiedy temperatura przekracza 41,5 stopnia, następuje zgon.

źródło: 1

 

To samo tyczy się osób starszych oraz zwierząt. Zwierze na pewno nie otworzy sobie samo szyby i nie odkręci butelki z wodą. Pomyśl o tym.

 

 

Oprócz dzieci i zwierząt są jeszcze osoby starsze, które bardzo źle reagują na upały. Tutaj szczególnie wrażliwe są osoby nie tylko starsze, ale również te chorujące na nadciśnienie, na choroby układu krążenia, na niewydolność nerek i cukrzycę. Lekarze przestrzegają, aby wymienione powyżej osoby nie wychodziły na słońce w godzinach od 11 do 16, nie mówiąc już nawet o pozostawieniu ich w zamkniętym samochodzie. Wystarczy chwila.

Jeśli jeszcze Ci mało to spróbuj zamknąć się w samochodzie na chwilę. Zobaczysz, jak to jest. Koleś z filmiku poniżej postanowił przetestować swój organizm i nagrał filmik, w którym przestrzega wszystkich przed zostawianiem swoich dzieci zamkniętych w samochodzie w upalny dzień.

 


Jest jeszcze jedna kwestia. Chodzi o osoby z zewnątrz. Jeśli widzisz dziecko lub inne żyjące stworzenie, zamknięte w samochodzie w upalny dzień to nawet się nie zastanawiaj.

Szarpnij za klamkę, zapukaj do środka. Spróbuj nawiązać kontakt z osobą zamkniętą w samochodzie. Poczekaj chwilę przy samochodzie, bo może właściciel samochodu pojawi się dosłownie za chwilę. Jeśli widzisz, że dziecko jest w złym stanie, to zadzwoń pod numer alarmowy 112 i wybij szybę z przeciwnej strony, po której siedzi dziecko, aby nie zranić go odłamkami szkła. Najlepiej posłużyć się do tego gaśnicą, która powinna znaleźć się w każdym samochodzie. Poproś o pomoc innych przechodniów.

 

Boisz się konsekwencji wybijając szybę?

 

Art26 §1
Nie popełnia przestępstwa, kto działa w celu uchylenia bezpośredniego niebezpieczeństwa grożącego jakiemukolwiek dobru chronionemu prawem, jeżeli niebezpieczeństwa nie można inaczej uniknąć, a dobro poświęcone przedstawia wartość niższą od dobra ratowanego.
§2
Nie popełnia przestępstwa także ten, kto, ratując dobro chronione prawem w warunkach określonych w § 1, poświęca dobro, które nie przedstawia wartości oczywiście wyższej od dobra ratowanego.”

źródło: 2


 

Czułam wielką potrzebę napisania tego tekstu. Jest napisany dosadnie tak, aby dotarł do Was i poruszył nieco wyobraźnią. O nieszczęście tak łatwo, gorzej jest później, kiedy ktoś będzie musiał żyć z myślą, co zrobił. W tekście zwracam się do matek, ale wszyscy pamiętamy sytuację, kiedy to 40-letni ojciec zostawił swoją 3-letnią córeczkę w rozgrzanym samochodzie, a sam udał się na osiem godzin do pracy. 8 godzin! O swoim błędzie zorientował się, gdy wsiadał do samochodu, niestety dziecko już nie żyło. Co dalej się z nim stało? Nie wiadomo, ostatnie wiadomości, jakie słyszałam to, że był pod opieką psychologów i na proszkach uspokajających. Za narażenie życia i zdrowia dziecka na niebezpieczeństwo grozi do 5 lat więzienia. A wystarczy trochę pomyśleć.

 

  • anetteheyho

    Przeraziłam się jak czytam o takiej ludzkiej głupocie zostawiania dziecka samemu sobie w samochodzie kiedy jest upał.

    • Jak jest upał to już w ogóle ale nawet jeśli słońce jest gdzieś za chmurami to i tak czuć tą duchotę jak się otwiera samochód…

  • Nic dodać, nic ująć – świetny wpis, łącznie z podaniem chroniących “ratownika” zapisów prawa.
    Tę tragedię, którą opisałaś śledziłem dość uważnie – to było w mieście, w którym pracuję. Niestety, jako ojciec, sobie dobrze wyobrażam co przeżywał on i jego rodzina. Poczytajcie w wolnej chwili ten link – w USA próbowano wprowadzić urządzenia alarmowe w fotelikach – gdy po wyłączeniu silnika dziecko długo siedzi w foteliku. Niestety bezskutecznie…
    http://wiadomosci.dziennik.pl/wydarzenia/artykuly/461727,tragedia-w-rybniku-dziadkowie-dziecka-ktore-zmarlo-zostawione-w-upal-w-samochodzie-bronia-ojca-dziewczynki.html

    • Myślę, że ten system mógłby być całkiem niezłym rozwiązaniem ale trzeba wziąć również pod uwagę wyjątkowe okoliczności.

  • Temat dzieci mnie nie dotyczy, ale wspomniałaś również o zwierzętach z czym w 100% się zgadzam. W ogóle nie wiem jak można wpaść na taki genialny pomysł i zostawić w upale zwierze czy dziecko w samochodzie. Bezmyślność ludzi jest zaskakująca.

  • Nevena

    Ludzki brak wyobraźni po raz kolejny. Niestety będąc dzieckiem przeżyłam to na własnej skórze, na szczęście nie w aż tak drastycznej formie.

  • Całkowicie się zgadzam i uważam, że trzeba o tym ciągle przypominać. Co więcej cieszę się, że te kampanie działają na ludzi. Ktrótko po tej zeszłorocznej, zostawiłam syna śpiącego w aucie i odeszłam na kilkanaście metrów do bankomatu. Okno miał uchylone i był w zasięgu mojego wzroku, ale zamknęłam auto. Wielkie było moje zaskoczenie, gdy zauważyłam, że ludzie przechodzący obok auta i widząc śpiące dziecko zwracają uwagę, przystają, rozglądają się, jedna osoba nawet próbowała dostać się do auta. Oczywiście pomachałam i podziękowałam za troskę. Fajnie, że rośnie świadomość! 🙂

    • No widzisz to rzeczywiście dobrze. Najważniejsze żeby zareagować i nie przejść obojętnie obok takiej sytuacji.

  • Ewa Bugno

    Nie trzeba zostawiać dziecka w samochodzie ,czasem wystarczy że podczas jazdy słońce świeci mu w tył lub z boku przez szybę i też się może żle poczuć 🙂
    Masz racje dzieci nawet te większe nie pomyślą o otwarciu drzwi ,wyjściu z auta tylko siedzą i płaczą 🙂

    • Podczas jazdy to kolejny problem ale większość samochodów ma już klimatyzacje. My dodatkowo przyciemniliśmy szyby z tyłu i nie jest to ż tak bardzo odczuwalne. Polecam 🙂

  • gin

    Nie mam dzieci, ale mam psa, więc też jestem na to bardzo wyczulona. Nie wiem, jak bezmyślnym trzeba by być, żeby zostawić malucha czy zwierzaka samego w aucie, na parkingu który jest praktycznie jak patelnia… Oby ludzie zmądrzeli.

    • Masz rację, to tak jakby położyć dziecko czy zwierzaka na patelni…

  • Przeraża mnie bezmiar ludzkiej głupoty i bezmyślności. I zastanawiam się, gdzie tacy ludzie mają mózgi.

  • G B

    Bardzo potrzebny artykuł. Mam nadzieję, że trafi do wielu ludzi i sprawi, że będziemy chociaż odrobinę mądrzejsi.

    • Mądrzejsi i odważniejsi tak aby nie bać się ratować życie drugiego człowieka.