nasza jednodniowa wycieczka do warszawy

Nasza jednodniowa wycieczka do Warszawy. [Dużo zdjęć]

Czy da się wszystko zobaczyć w Warszawie w jeden dzień? No nie da się! Tym bardziej, jeśli podróżujesz z dzieckiem i jego najważniejszym priorytetem do zobaczenia w stolicy był Pałac Kultury i Nauki oraz “jakieś fajne samochody, jakie tam mają”. Ciężko dogodzić wszystkim. Ustaliliśmy wcześniej listę miejsc, które chcemy zobaczyć i podążaliśmy według tych ustaleń.

 

Czym podróżowaliśmy?

Polskim busem. Nadal uważam, że jest świetny nie tylko pod względem niskich cen, ale również komfortu jazdy. Więcej o Polskim busie napisałam w osobnym poście. Udało nam się upolować bilety na trasie Kraków — Warszawa w cenie 4 zł za jedną osobę w jedną stronę! Pojechaliśmy w trójkę więc cała podróż wyszła nas 24 zł — Bosko!

Aktualny wzór PDF

Personalizowany kalendarz PDF 2027

Stwórz kalendarz ze swoich zdjęć na 2027 rok

Dodaj 12 fotografii, ustaw kadry i pobierz gotowy do domowego lub profesjonalnego druku plik PDF 300 DPI.

Cena gotowego PDF: Bezpłatnie · bez płatności

Stwórz kalendarz 2027EnglishDeutsch

Z Krakowa wyjechaliśmy o godzinie 1.35 i według planu mieliśmy pojawić się w Warszawie o godzinie 6.30. Powrót mieliśmy zaplanowany na 19.30 z Warszawy a w Krakowie mieliśmy być 0.25. Cała podróż przebiegła bez żadnych komplikacji i podtrzymuje swoje zdanie na temat Polskiego Busa. Polecam podróże z nimi.

Naszym pierwszym punktem był oczywiście PKiN. Podjechaliśmy kilka przystanków metrem z Wilanowskiej (tam zatrzymuje się autobus) do Centrum.
Rozłożyliśmy się na ławeczce w parku. Korzystając z porannego słońca, postanowiliśmy się posilić przed zwiedzaniem.

wycieczka do Warszawy z Antosiem palac kultury i nauki
Pałac Kultury i Nauki – coś mi przypomina 😉 If You Know what I Mean 😀
wycieczka do Warszawy z Antosiem palac kultury i nauki
Pałac Kultury i Nauki – Pozuje
wycieczka do Warszawy z Antosiem palac kultury i nauki
Pałac Kultury i Nauki – Antoś pozuje.

 

Jako że taras widokowy otwierali troszkę, później to postanowiliśmy trochę pospacerować i zobaczyć inne rzeczy na miejscu m.in. Złote Tarasy, Dworzec Centralny.

 

wycieczka do Warszawy z Antosiem złote tarasy
Dojeżdża, dojeżdżam, dojeżdżam.

 

W Złotych Taras największą robotę robi przeszklony dach, który wygląda bardzo oryginalnie zarówno zewnątrz, jak i wewnątrz. To, co mnie najbardziej boli to to, że są tam sklepy, których w Krakowie niestety nie znajdziecie. Najbardziej biadolę za Bath and Body Works, The Body Shop, New Look, Marks & Spencer i Victoria’s Secret. Szkoda, wielka szkoda!

 

wycieczka do Warszawy z Antosiem zlote tarasy
Złote tarasy – Takie wieżowce.
wycieczka do Warszawy z Antosiem Warszawa
Coś długo nie zaświecało się zielone.

 

Udało nam się wyjechać na taras widokowy Pałacu Kultury i Nauki. Ceny 20-sekundowego wyjazdu i zjazdu są zabójcze. 20 zł bilet normalny i 14 zł bilet ulgowy. Za trzy osoby zapłaciliśmy 54 zł, a na tarasie byliśmy nie dłużej niż 30 minut. Dobrze, że była pogoda i widoki z tarasu zapierały dech w piersiach. Do Nowego Jorku chyba jeszcze brakuje, ale miasto z góry też niczego sobie. Zresztą sami zobaczcie.

 

wycieczka do Warszawy z Antosiem Palac kultury i nauki taras widokowy
Taras widokowy PKiN.
wycieczka do Warszawy z Antosiem Palac kultury i nauki taras widokowy
Taras widokowy PKiN – Normalnie Hameryka.
wycieczka do Warszawy z Antosiem Palac kultury i nauki taras widokowy
Taras widokowy PKiN.
wycieczka do Warszawy z Antosiem Palac kultury i nauki taras widokowy
Taras widokowy PKiN.
wycieczka do Warszawy z Antosiem Palac kultury i nauki taras widokowy
Udaje, że coś widzę 😉

 

Kolejnym punktem wycieczki były Łazienki Królewskie i Belweder widziany zza bramy. W Łazienkach byłam pierwszy raz i zrobiły na mnie ogromne wrażenie. Zieleń i zwierzęta, które wcale nie bały się ludzi i były wszędzie. Po parku spaceruje się specjalnymi dróżkami wysypanymi kamyczkami. Dróżki są szerokie i prowadzą do najważniejszych punktów takich jak pomnik Chopina czy Pałac na wodzie.

 

wycieczka do Warszawy z Antosiem Belweder
Belweder.
wycieczka do Warszawy z Antosiem lazienki krolewskie
Łazienki królewskie – Pomnik Chopina.
wycieczka do Warszawy z Antosiem lazienki krolewskie
Łazienki królewskie – Selfik z Chopinem.
wycieczka do Warszawy z Antosiem lazienki krolewskie
Łazienki królewskie.

 

Oprócz parkowej zieleni, drzew i krzewów, w łazienkach było sporo koloru, a to za sprawą przepięknie kwitnących roślin. Tulipanków i innego kwiecia, które prezentowało się przecudownie. W całym parku znajdziecie niezliczoną ilość pomników i różnego rodzaju rzeźb. Kilka całkiem ładnych fontann, w których o dziwo była czysta woda. Jedna na zdjęciu poniżej.

 

wycieczka do Warszawy z Antosiem lazienki krolewskie
Łazienki królewskie.

 

wycieczka do Warszawy z Antosiem lazienki krolewskie
Pałac na wodzie i całuski.
wycieczka do Warszawy z Antosiem lazienki krolewskie
Spaceru ciąg dalszy.
wycieczka do Warszawy z Antosiem lazienki krolewskie
Piękne tulipanki.

 

Jak widać, pogoda sprzyjała i zrzuciliśmy grubsze warstwy ubrań, które mieliśmy na sobie.

wycieczka do Warszawy z Antosiem lazienki krolewskie
Antoni i jego poza.
wycieczka do Warszawy z Antosiem lazienki krolewskie
Antoni i jego poza cd.
wycieczka do Warszawy z Antosiem lazienki krolewskie
Łazienki królewskie.

 

Po parku przechadzało się kilka pawi, które sprawiały wrażenie opiekunów i gospodarzy całego miejsca. Darły się co jakiś czas, tak jakby ostrzegając pozostałych, że zmieniają miejsce swojego położenia. Fajnie to wyglądało, tak jakbyśmy byli u nich w gościach.

 

wycieczka do Warszawy z Antosiem lazienki krolewskie
Łazienki królewskie.

 

Kolejny przystanek to Krakowskie Przedmieście i czilowanie przy pysznym obiedzie i piwku (tylko dla dorosłych) w Irlandzkim pubie Molly Malone’s.

Głupki jedne, pojechały do Warszawy po to, żeby przesiadywać w irlandzkiej knajpie. Uwierzcie mi, ale nie miałam ochoty wydawać 80 zł na jedno danie w innej restauracji. Karty nie mieli może zbyt obszernej, ale znalazły się tam dania lżejsze, które preferujemy razem z Antosiem i coś tłustszego i konkretnego dla mężczyzn, a to wszystko w całkiem przyzwoitej cenie.

 

wycieczka do Warszawy z Antosiem krakowskie przedmiescie
Czilujemy.
wycieczka do Warszawy z Antosiem krakowskie przedmiescie
Lodziory musiały być. Całe szczęście, że miałam mokre chusteczki 😉

 

Skoro Krakowskie Przedmieście to i Zamek Królewski i Kolumna Zygmunta musiała być. Kolejne miejsce must have do zobaczenia w Warszawie.

 

wycieczka do Warszawy z Antosiem krakowskie przedmiescie
Zygmuś.
wycieczka do Warszawy z Antosiem krakowskie przedmiescie
Zamek Królewski.

 

Dalej była przejażdżka, nową nitką metra do stacji Warszawa Stadion. Naprawdę fajna sprawa z tym metrem i przydałoby się takie w Krakowie. Minus jest taki, że jadąc metrem, nie widzisz niczego przez okno, ale coś za coś, albo widoki zza okna, albo zaoszczędzony czas. Stacje metra robią wrażenie, normalnie Hameryka! Czysto, pachnie i wszystko ładnie oznaczone. Widać znaczną różnicę pomiędzy jedną a drugą linią. Zaskoczyło mnie to, że tyle się nad tym męczyli i pocili, a zrobili raptem kilka przystanków przecinających się z istniejącą linią. Myślałam, że druga linia będzie dłuższa i z rozmachem, a to tylko taka mała linijeczka wydaje się na schemacie. Nic to, ważne, że się rozwija.

 

wycieczka do Warszawy z Antosiem metro
Wejście do drugiej, nowej linii metra.
wycieczka do Warszawy z Antosiem metro
Metro.
wycieczka do Warszawy z Antosiem Warszawa Stadion
Przystanek pod stadionem.

 

W tym czasie na Stadionie Narodowym odbywały się Warszawskie Targi Książki i mogliśmy wejść do środka. Dla Antka to było najważniejsze z całego naszego wypadu (no może poza PKiN). W trakcie targów książki, które nie za bardzo nas interesowały tego dnia, pracownicy stadionu rozwijali trawę, przywiezioną w rolkach więc radocha była tym większa :)

 

wycieczka do Warszawy z Antosiem Stadion Narodowy
Stadion Narodowy.

Po ogólnym zwiedzeniu Stadionu skierowaliśmy się w stronę przystanku autobusowego. Mieliśmy jeszcze chwilę czasu, więc spróbowaliśmy wyrobów z budki obok przystanku od rodowitego Turka, który podśpiewywał sobie wesoło w budzie. Falafele były całkiem niezłe, wygłodzeni po całym popołudniu spacerowania wchłonęliśmy je na raz-dwa.

To miejsce przypomina mi stary Dworzec Główny w Krakowie, chociaż pamiętam go jak przez mgłę. Ogólny zarys klimatu Wilanowskiej: Budki z tureckim jedzeniem, sklep, w którym głównie można kupić alkohol, kosze na śmieci przepełnione styropianowymi pojemnikami na jedzenie na wynos a w tych koszach grzebią lumpy i inni głodujący. Wzdłuż chodnika rozłożyło się kilka osób. Jedna sprzedaje stare książki i gazety, inna swoje używane ciuchy a jeszcze inna miedziane klamki, świeczniki i inne tego typu pierdoły. Po tymże samym chodniku przechadzają się dwie Panie w kapeluszach i nie jestem pewna, do czego nawoływały czy do sekty, czy do oddawania głosów na swojego ulubionego kandydata w wyborach prezydenckich. Ogólnie to czułam się tam tak, jakbym cofnęła się w czasie, do późnych lat 90 w Krakowie :) O dziwo poczułam się tam swojsko.

 

wycieczka do Warszawy z Antosiem Polski Bus
Polskibus w pełnej krasie 🙂

To był tylko jeden dzień a konkretniej całe 12 godzin i w tym czasie udało nam się zobaczyć te wszystkie miejsca z 7 latkiem u boku. Nie, wcale nie biegaliśmy po mieście, nie narzuciliśmy też jakiegoś morderczego tempa. Szliśmy spacerem na tyle wolno, że Antek miał siłę jeszcze na wydziwianie po drodze.

Wycieczka była zorganizowana z myślą o Młodym, z racji tanich biletów na PolskiegoBusa i przy okazji przerabiania legend i opowiadań o Warszawie w szkole. Pomyślałam, że mu się przyda. Przy planowaniu wyjazdu nie braliśmy nawet pod uwagę żadnego muzeum z tego względu, że nie byłby tym zainteresowany. Największe zainteresowanie Antka wzbudził Pałac Kultury, Stadion Narodowy w środku, BMW I8 spotkanie po drodze, żółta taksówka Fiat 125P, metro, lody włoskie i gołe tyłki rzeźb w Łazienkach.

 

Muszę przyznać, że Antoś był bardzo dzielny, wytrzymał cały dzień jeżdżenia komunikacją miejską i chodzenia. Nie każde dziecko wytrzymałoby taki wysiłek. Nie marudził i nie jęczał. Może pod koniec trochę, ale to już zbieraliśmy się na autobus, to miał prawo. 15 minut po wejściu do autobusu i zajęciu miejsc już wisiał na moim ramieniu i spał. Zmęczeni, ale zadowoleni wróciliśmy do domu. Ciekawa jestem czy Antek będzie pamiętał ten nasz wypad, jak będzie starszy.


 

 

More Reading

Post navigation

Podgląd kalendarza ze zdjęć

Kalendarz PDF 2027

Twoje zdjęcia.
Twój kalendarz.

Wybierz 12 swoich zdjęć i stwórz Kalendarz na nowy rok !

Bezpłatnie · bez płatności

Stwórz kalendarz