Dlaczego nie czytam brzydkich blogów bez Disqusa.

Dzisiaj miałam dzień pod znakiem wyszukiwania nowych blogów do mojej listy ulubieńców. Kilka z moich ulubieńców przestało istnieć, więc miałam ochotę uzupełnić braki. Rozpoczęłam przeszukiwanie list blogerów, którzy reklamują się na różnego rodzaju grupach. Jako że jestem dość wybredna, to z kilkudziesięciu adresów wybrałam jedynie dwa. Zmęczona i lekko zniesmaczona stwierdziłam, że dzisiaj to by było na tyle.

Ale nie o tym, nie o tym. Po krótkim zastanowieniu się zaczęłam wymieniać w mojej głowie kryteria, według których dobieram blogi, które lądują na liście moich ulubieńców i które śledzę potem na wieki wieków.

Jeśli wchodzicie tu do mnie, to wiedzcie, że post ten jest pisany przeze mnie jako czytelnika. Przeczytajcie i weźcie do serca.

 

Pierwsze kryterium – BLOG MUSI MIEĆ ZAINSTALOWANEGO DISQUSA!

No musi i koniec! Przeglądałam te blogi i kilka wpadło mi w oko. Pierwsze co robiłam, to klikałam na pierwszy lepszy post i przewijałam na sam koniec, żeby zobaczyć, w czym można komentować. Były to całkiem fajne blogi i już mnie korciło, żeby je zaakceptować, ale w tej samej chwili pomyślałam o disqusie. Co będzie, jak skomentuje, a ktoś mi odpowie, nie zobaczę i nie będę mogła odpowiedzieć? Po co pisać i komentować skoro nigdy żadna dyskusja się tam nie wywiąże. Bez sensu! Odpadają! A do mnie dotarło, że jestem uzależniona od tego narzędzia! Czyż nie jest genialne?

 

Drugie kryterium – BLOG MUSI BYĆ ŁADNY!

Nie chodzi tu o to, żeby cały szablon był w odcieniach różu, chociaż nie mam nic przeciwko temu kolorowi, ale żeby był po prostu ładny. Drogie koleżanki po fachu, jeśli chcecie, aby ktokolwiek odwiedzał Wasze adresy, to zapomnijcie przede wszystkim o muzyce na stronie i o kreatywnych kursorach zamieniających się, a to w kokardkę, a to w kotka. Tyle, jeśli chodzi o słitaśne blogaski, na które się natknęłam. Nie podobają mi się również szablony skrajnie minimalistyczne, czyli żadnego tła, nie ma loga, ogólnie żadnej, ale to żadnej grafiki, która mogłaby ucieszyć oko. Ascetyczne wpisy, czyli tekst i zdjęcia, żadnych linków i żadnych szmerów bajerów i innych wtyczek.

No dobra to, co mi się w takim razie podoba? Nowoczesne szablony, minimalizm, pastele, jasne tło. Dużo wtyczek z odnośnikami takimi jak: Najpopularniejsze posty, powiązane posty itp. Klikam wtedy we wszystko jak szalona, a oprócz tego przelatuje takiego bloga do samego końca, odkrywając tym samym Wasze pierwsze, czasami wstydliwe posty.

Kiedy już to wszystko zrobię, czuję, że mogę dołączyć do tej konkretnej blogowej społeczności :)

 

Trzecie kryterium – SOCIAL MEDIA MUSZĄ DZIAŁAĆ!

Być może większość z Was korzysta z takich narzędzi jak zblogowani czy bloglovin. Też mam tam konto, ale jakoś nie lubię z nich korzystać. Wolę starego dobrego fejsa. Lajkuje profile facebookowe czy to z konta prywatnego, czy z blogowego i oczekuje, że fejsik będzie mi pokazywał Wasze najnowsze posty. O dziwo, w tej roli sprawdza się bardzo dobrze. Mimo że nie lajkuje (jak tylko mogę, to sypię lajkami jak z rękawa, a jeśli tego nie zrobiłam tzn., że jestem na smartfonie i nie trafiłam w odpowiedni przycisk) to widzę wszystkie wpisy i cieszę się, że jestem w ten sposób informowana o wszystkim, co się u Was dzieje.

Jeśli macie Instagrama, to tym lepiej. Zaobserwuje, pod warunkiem że nie jesteście jednym z typów ludzi z postu Muffin Case lub TAKIMI.

 

Czwarte kryterium – MIESIĄC TESTOWY.

Co tu więcej dodawać, posty muszą pojawiać się regularnie. Muszę mieć z kim dyskutować w komentarzach i przede wszystkim posty muszą mi podchodzić :) Jeśli wszystko jest ok, to moje serce zaczyna pałać gorącą miłością do Waszej strony ;)

Szczerze to nie zwracam uwagi, w jakiej jakości robicie zdjęcia i czy są robione pogrzebaczem, czy lustrzanką. Wychodzę z założenia, że każdy orze jak może i po to prowadzimy bloga, żeby się nauczyć czegoś nowego. Każdy ma prawo do potknięć na początku swojej drogi a z drugiej strony blogi prowadzone w sposób pedantyczny odpychają, jak dla mnie są mało realistyczne.

Teraz nadszedł czas na hejt! Pisze o tym, jak mają wyglądać blogi, a jej wygląda jak pół dupy zza krzaka”. Odpowiadam. Staram się, aby blog był jak najbardziej przejrzysty i łatwy w nawigacji (taki chyba jest, powiedzcie, jeśli nie). Nie jest powiedziane, że taki szablon zostanie ze mną na wieki i być może za jakiś czas go zmienię, ale jeśli już zmienię, to będzie to zmiana tylko na lepsze!

W tym miejscu chciałabym Was zachęcić do opinii o wyglądzie mojego bloga. Co Wam pasuje a co nie? Czego Wam brakuje, a czego jest za dużo? Śmiało walcie w komentarzach, przyjmuje to na klatę! Napiszcie też, co Was najbardziej denerwuje na innych blogach? Czego jest za dużo a czego za mało?

 

  • Ja mam trochę inne kryteria w zakresie doboru blogów do obserwowania. Po pierwsze: blog musi być ciekawy tematycznie. Po drugie: autor musi posługiwać się poprawną polszczyzną i mieć ciekawy styl pisania. Po trzecie: z bloga można się nauczyć wielu nowych rzeczy lub poznać nietypowy punkt widzenia. To tylko takie moje skromne wymagania. Niespecjalnie interesuje mnie regularność postów, obecność bloga we wszystkich możliwych social mediach, ten blog może być nawet niepopularny i rzadko odwiedzany. To wszystko ma dla mnie drugorzędne znaczenie, gdyż tak naprawdę są to drobiazgi, otoczka. A jak to mówią, nie osądza się książki po okładce. 🙂 Pzdr

    • Prawda! Nie pisałam o tym, że musi być ciekawy i musi mieć to coś co do mnie przemawia bo to jest oczywiste. Niestety choćby nie wiem jak fajny i mało popularny był to nie będę go obserwowała jeśli nie mam możliwości skomentowania go i obserwowania całej dyskusji.

  • Meduza

    Nie przebolałabym rezygnowania z blogów, w których nie ma disqusa. Sama mam komentarze “wordpressowskie” nawet nie wiem, czy na “darmolcu” da radę zainstalować disqusa, nikt nie narzekał 🙂
    Znam mnóstwo świetnych blogerów, do których często zaglądam i komentuję, mimo, że nie mają disqusa.
    Dla mnie to jak rezygnować ze świeżego pieczywa w piekarni, bo nie lubię chodzić po schodach, a wejście do piekarni prowadzi po trzech schodkach 🙂 Ot, bzdurka mała.

    • Każdy ma swoje podejście ja lubię komentować i prowadzić dyskusję pod tekstami a sprawdzanie co chwila czy mi ktoś odpowiedział doprowadza mnie do szału.

      • Meduza

        Ja też się zawsze rozgaduję i rozgadują się u mnie. Troszkę szkoda, bo można przegapić wielu wartościowych autorów 🙂

        • Jest kilka takich autorów, których śledzę ale jeszcze ani razu nie zdarzyło mi się dodać u nich żadnego komentarza a niektóre z nich obserwuje już z rok będzie. Szkoda bo jako blogerka wiem, że komentarze są dla nas niezwykle cenne 🙂

  • Co do dsq, to mnie akurat ten widget często zniechęca do dodania komentarza, szczególnie kiedy korzystam ze smartfona, bo po prostu nie pamiętam hasła.

    • Dla mnie jest numerem jeden 😉

  • Ja nie przepadam za disqusem na innych blogach, przyznam się, że założyłam konto w tej chwili, żeby skomentować Twój post, bo wcześniej po prostu rezygnowałam z komentowania z takiej formie. Jestem przekonana do komentarzy blogspotowych, pewnie dlatego, że głównie blogspotowe blogi czytam, a z resztą zdarza się, że u osób z własną domeną wygląda to identycznie. No ale cóż, może (mimo tego, że zupełnie się na tym nie znam!) przekonam się do disqusa właśnie dzięki Tobie 😉

    Chciałam tylko powiedzieć, że czasami proste rozwiązania są najlepsze. Nie jestem informatykiem, nie znam się na wtyczkach, mój blog można komentować tak jak można, ale nie uważam, żeby odbierało mu to wartość 🙂 Mimo to rozumiem Twój punkt widzenia, bo sama czasami wolę tylko czytać, zamiast “bawić się” w komentowanie w miejscu, gdzie po prostu mi to nie odpowiada 🙂

    • Jeśli będziesz potrzebowała porady co do zainstalowania Disqusa to chętnie pomogę 🙂 To jest tylko moja opinia i dzięki temu otrzymasz powiadomienie o tym, że odpowiedziałam 😀

      • Rzeczywiście dostałam powiadomienie no i jest to dość wygodne 🙂 ale boję się, że jeśli zacznę używać disqusa u mnie (da się na blogspocie, tak w ogóle?), to osoby które nie mają konta, nie będą zostawiać komentarzy, jak ja kiedyś 🙁

  • AniaG

    Bardzo trafne uwagi. pierwszego podpunktu już nie spełniam i chyba czas się tym disqu’sem zainteresować 🙂 Dla mnie liczy się również sam autor/ka bloga, kim jest i czy jakoś dobrze mu z oczu patrzy;) Poza tym lubię blogi, które mnie czegoś uczą, inspirują i podpowiadają różne rzeczy. Lubię recenzje kosmetyków i zdjęcia z czyiś podróży. Nie zawsze długie i ambitne teksty, choć te uwielbiam i żałuję, że sama nie mam takie daru dziennikarskiego 🙂 czasem wystarczy krótki wpis z jakimś fajnym pomysłem, wyzwaniem i tak dalej…

    • Oczywiście blog i sama autorka muszą mieć “to coś” jak dla mnie jest to coś z czym sama się identyfikuje lub “coś” co jest zupełnie odmienne. O tym już nie wspominałam bo to jest oczywiste 🙂 Zastanawiaj się zastanawiaj 😀

  • Disqus jest świetny, ale nie skreślam blogów, które go nie posiadają. 🙂
    U Ciebie jest ładnie, jedyne co bym zmieniła to linki, które zamieszczasz w postach. Jeśli je zamieszczasz fajnie gdyby otwierały się w nowej karcie. Bo tak to czytam sobie post, klikam w link gdy do niego dojdę i przenosi mnie na inną stronę, zamiast otworzyć ją w nowej karcie.

    • Ok ok! Trafna uwaga dzięki! 🙂 Ja nie mam litości dla blogów bez Disqusa 😀

  • Dla mnie ważny jest Bloglovin’, bo to z niego korzystam, przeglądając blogi. Jeżeli na blogu nie znajdę przycisku do śledzenia, to najczęściej sobie odpuszczam (nie chce mi się przechodzić do bloglovin’ i tam ręcznie wyszukiwać bloga). Brak Disqusa też trochę zniechęca.

    • Nie mogę się przemóc do bloglovina. Póki co wystarcza mi fejs 🙂 Ale każda lista do zapisywania swoich ulubionych blogów jest dobra 🙂

  • Disqusa lubię, ale bez przesady. Nie uzależniam od niego czytania jakiegoś bloga. Jak mnie temat interesuje, zawsze mogę tam wrócić i sprawdzić czy dostałam odpowiedź.

    Dla mnie najważniejsza jest czcionka i kolorystyka, która mnie z niektórych miejsc odstrasza.

    • Czytać niektóre blogi to czytam ale nie komentuje jak nie ma Disqusa ;/ Rzeczywiście kolorystyka i czcionka i jej wielkość mogą zniechęcać. Mam tak samo 🙂

  • eeeh wszędzie ten Disqus 😉 chyba pora się tym bardziej zainteresować… 🙂
    Wygląd Twojego bloga? Jestem to dziś pierwszy raz, ale robi dobre wrażenie. Jak dla mnie spójnie i przejrzyście, a to z kolei dla mnie bardzo ważne! 😉 Tylko ten odcień różu do mnie nie przemawia (do różu-różu nic nie mam), jak dla mnie ciut za bardzo “wyblakły” 😉

    • Pastelowy a nie wyblakły! 😉 Hehe dzięki za opinie. I tak proszę się zainteresować D 😀

  • Ja też jestem za disqusem, inne blogi czytam, ale sporadycznie komentuję, a w dyskusję z braku powiadomień się nie wdaję. Do tego koniecznie blog biało na czarnym, a nie czarno na białym (jak to możliwe, że takie jeszcze istnieją?!). Również jestem za estetyzmem i minimalizmem i nawet jeżeli zachwycą mnie dobre treści, to po pewnym czasie męczy mnie tańcząca myszka zamiast kursora- o zgrozo! Ważna jest dla mnie również szerokość głównej szpalty tekstu i równe szerokością grafiki. Lubię również jak tekst jest wyjustowany, ale bez tego przeżyję, o ile nie jest wyśrodkowany. Zdjęcia wolę póki co ściągać z stocków, ale w wakacje planuję zacząć własnoręczne ilustrowanie bloga. 🙂 Bardzo przyjemny wpis, szczególnie dla osób, które nie wiedzą, czemu czytelników u nich nie ma, mimo, że treści są.

    • ps. Masz bardzo natrętny likebox, który pojawia się na stronie. Rozumiem, że chcemy zdobywać like, ale jeżeli wyskakuje mi 3krotnie w czasie wprowadzania komentarza, to szybciej polubienie odkliknę niż kliknę. 😉

      • Zdradzę Ci jego sekret 🙂 Kliknij w któryś w przycisków to będziesz miała spokój na jakiś czas 😀

        • Odkryłam to dopiero jak napisałam. 😉 Z przyzwyczajenia odklikiwałam na bok.

  • odkrywczamama

    A ja muszę się jeszcze wiele nauczyć, bo nie wiedziałam do tej pory co to jest Disqus. Wstyd, wstyd!

    • Wstyd! Ale lepiej późno niż wcale hehe 🙂

  • Ven Lifestyle

    nie skreślam blogów ze względu na to jaką formę komentowania posiada, nie wiem dlaczego ludzie się ostatnio przyczepili tego Disqus i się go kurczowo trzymają. Ja komentuję i tu, i na blogerze, i także na Google +. Co do wyglądu, wolę blogi, gdzie “po prawej” stronie nie za dużo się dzieje, tło jest białe, minimalistyczne i nie ma za dużo “upiększaczy” 🙂 Ogólnie nie jestem wybredna, jeśli treść jest interesująca, to nawet bałagan na blogu zaakceptuję 🙂

    • Jeśli nie lubisz prowadzić dyskusji w komentarzach to jesteś usprawiedliwiona 🙂 Co kto lubi 😀

  • Osobiście czytam blogi zarówno z disqusem jak i bez, choć dużo bardziej wolę opcję z nim 🙂 Sama chętnie zainstalowałabym go u siebie, jednak na wordpress.com nie ma takiej możliwości, a dopiero się przymierzam do kupna własnej domeny 😉 Jednak najważniejsza jest treść – jeśli ona jest ciekawa i tak będe komentować 🙂
    Bardzo lubię też jak dany blog jest na bloglovin – na fb mi jakoś te wszystkie posty znikają, a wtedy omija mnie sporo wartościowej treści 🙂

    • anetteheyho

      Na wordpressie można instalować Disquis:)

      • Z tego co wiec na wordpress.org można, na wordpress.com już nie. Jeśli się mylę, niech mnie ktoś oświeci jak to zrobić 🙂

        • anetteheyho

          Człowiek uczy się każdego dnia :O Teraz przeczytałam że z powodu pewnych powodów związanych z bezpieczeństwem, nie można. Sorry za wprowadzanie w błąd *kaja się*

    • Hmm może w końcu dodam swój przycisk z bloglovin 🙂

      • Iza

        Dodaj, dodaj 😀

  • Rzeczywiście Disqus wiele ułatwia i jest super przejrzysty, a na dodatek fajnie wygląda, ale inne formy komentarzy nie są złe. Przynajmniej dla mnie 😉 Na wielu blogach spotkałam się z opcją śledzenia danej konwersacji więc nie jest z tym najgorzej. Co do Twojego bloga – wyskakującemu likeboxowi mówię nie 😉

    • Hehe dzięki za opinię. Nie jest chyba taki straszny 😉 Wystarczy kliknąć, w któryś z przycisków i spokój na wieki 😀

  • Anna

    Bardzo konkretne podejście. Ja dopiero uczę się, czym jest blogowanie w roku 2015, bo utknęłam gdzieś przed dekadą, kiedy treść górowała nad wyglądem… 🙁

    • O treści nie wspominałam nawet to jest oczywiste, Jak ktoś pisze z dupy no to nie mamy o czym rozmawiać.

  • Wprost i na temat:) Przyznaję – disqus ułatwia mi życie i bardzo żałuję, jak ktoś tego nie używa… A co do Twojego bloga. Jest przejrzysty, dobrze się po nim człowiek porusza:) Pozdrawiam

    • Dziękuje za opinię 🙂 Niech tylko ogarnę te wszystkie Wasze profile 😀

  • Justyna Rolka

    Dopiero Cię poznaję, więc ciężko powiedzieć mi coś więcej. Pierwsze wrażenia pozytywne:) Ja komentuję blogi, które mnie interesują, bez względu na system komentowania.

    • Dzięki za opinię. Ja tez komentuję tylko te interesujące ale dodatkowo przesiewam je przez Disqusowe sitko 😀

  • Cześć! Jako początkująca wezmę sobie Twoje kryteria do serca. Co sposobu powiadamiania o poście, to niezawodny jest dla mnie feedly. Na FB mam dużo polajkowanych stron (wyselekcjonowanych) i przypomnienie o poście może się zagubić.

    • Dziękuję za miłe słowo ale ja również jestem jeszcze na początku swojej drogi 🙂 Po prostu dużo obserwuje.

  • Ooo, Magda, dziękuję za wskazówkę! Nawet nie wiedziałam, że Disqus mam tyle opcji 😀 No… I jest już u mnie!

    • Super zaraz zaglądam 😀

  • Jestem ciekawa jak wygląda zdjęcie zrobione pogrzebaczem, bo o suszarkach i mikrofalówkach już słyszałam, ale pogrzebacz? Zniszczyłaś system. 😀 Super, że wskazałaś swoje kryteria, to bardzo ważne, żeby mieć sprecyzowany gust w różnych obszarach, w tym blogowaniu. Ja chyba nie mam takiej blogowej listy życzeń poza tym, że nie lubię blogów przepełnionych, pękających w szwach od tych wszystkich… no, nie umiem tego profesjonalnie nazwać. 🙂

    • Po prostu blog, który się podoba musi mieć to coś i ja tak uważam 🙂 Jeśli zaobserwujesz swoje wybory co do blogów, które czytasz to na pewno zauważysz pewne kwestie, które się powtarzają i to są właśnie Twoje preferencje. Ja zauważyłam, że blogi, które wybieram są do siebie podobne w tych punktach, na które najbardziej zwracam uwagę.

  • Ale wiesz ze dla blogow na wordpressie sa rozne wtyczki ktore umozliwiaja odpowiadanie czytelnikowi tak by odpowiedz dostal do swojej skrzynki mailowej. Choc ja tez lubie Disqusa ze wzgledu na latwosc logowania sie do niego i mozliwosc edycji komentarza po wyslaniu. Gdy jak wysle dostrzege w nim jakiegos byka. Pozdrawiam serdecznie beata

    • Do Disqusa pałam gorącą miłością, nie wiem czy chciałabym dostawać powiadomienia na maila o każdym komentarzu. Wystarczy mi świecący na czerwono bąbelek przy komentarzach 😀

  • Łączę się w tym uwielbieniu do Disqusa. Kiedyś go miałam i odinstalowałam. Po czasie jednak zrozumiałam, że wolę, gdy jest i wróciłam do niego już na dobre! 🙂 W standardowym systemie komentarzy Bloggera również komentuję, ale zdecydowanie rzadziej. Muszą to być naprawdę ulubione blogi lub niezwykle interesujące wpisy.
    Jestem u Ciebie pierwszy raz, ale wygląd szablonu wywarł na mnie pozytywne wrażenie 🙂

    • Dziękuję za opinię 🙂 Disqus rządzi!

  • Iza

    Ciągle mnie coś odciągało, a wyzwanie Uli to już była czarna dziura, ale jestem. 🙂 Przez cały tydzień komentowałam blogi, które odwiedzałam w wyzwaniu i tam gdzie nie było Disqus zapalała mi się czerwona lampka i przypominała o Twoim wpisie. Tak często przez ten tydzień dawała mi po oczach, że jak tylko napisałam ostatni post wyzwaniowy musiałam napisać swój post dotyczący Disqus. Widzisz jaką masz siłę. 🙂

    • Nooom taka jestem kontrowersyjna, że hej 😀 Niech idzie w świat! #krucjatadisqus 😀

  • Tu mnie masz. Dla mnie Disqus i wygląd bloga jest bardzo ważny. Dodałabym jeszcze brak błędów ortograficznych. Nie chodzi mi o przecinki, literówki czy coś podobnego. Chodzi mi o błedy wysokiego kalibru typu: “bul” 🙂

    • No to przybij piątkę! Ooooo z przecinkami to mam mały problem ale nadrabiam 😉

  • No pięknie, jednak z tym disqusem – też się nie zgodzę. Nie można karać autora za to, że nie należy do jakieś tam grupy – w tym przypadku disqus. Komentowanie blogów, które oparte są o zwykłe systemy komentarzy również się przydaje, szczególnie jeżeli chcesz by twój blog był lepiej indeksowany przez wyszukiwarki. Z drugiej strony – można zwrócić uwagę, właścicielowi takiego bloga, by doinstalował wtyczkę, która będzie nas powiadamiać o nowych komentarzach, czy odpowiedziach na nasz komentarz.

    Sam uwielbiam disqus, ale komentuję blog – bo lubię czytać co na nim jest, a nie dlatego że ma disqus bądź nie.

    Co do Twojego bloga – jest prosty, nie wiem czy “nie za prosty” 😉

    • Ja mogę za to karać autora i robię to z czystą premedytacją! Masz Disqusa więc nie mam Ci nic do zarzucenia hyhy i możesz pojawić się na mojej liście jak tylko “przelecę” wszystkie wpisy 😀 Ta sama myśl chodzi mi po głowie gdy myślę o swoim szablonie: “zbyt prosty”. Stylówa Jasona Hunta mnie nie pociąga a nie chce mieć też nasrane. Póki co obserwuje i nie wykluczam zmiany wyglądu w przyszłości 😀

      • To przerażające, że 99% blogerów skrzętnie naśladuje Komina.

        • No cóż, skoro napisał “Biblię blogerów” to większość ślepoty idzie w tą stronę 😉

          • No z tego co zauważyłem, sama się opierasz dość mocno na biblii ;D

          • Opieram a jakże. Nie wszystkie rozdziały były złe. Wyłapałam te najlepsze, przeinaczyłam po swojemu i wdrażam 🙂

          • No powoli to już staje się męczące, monopol kurwa mać.

          • Co Ci się znowu nie podoba?! Komin kazał założyć bloga to założyłam 😀

          • Mnie się wszystko podoba, jedynie niektórych publikacji za dużo 😉

  • Chyba w blogu najważniejsza jest treść, prawda? Zgodzę się, że ładna oprawa ułatwia odbiór, ale czy nie za dużo hejtu w tym wpisie? 🙂 Ja np. bardziej cenię ładne zdjęcia niż komentarze w Disqusie. Każdy ma swój wyznacznik stylu i piękna 🙂

    • Każdy ma swój wyznacznik racja. Nie wspominałam o treści bo to się rozumie samo przez się. Jak mówi tytuł skupiłam się głównie na wyglądzie i na systemie komentarzy. Wpis nie jest hejterski bo nie wymieniłam żadnego bloga z linku a mogłabym to zrobić 😉

  • Twój blog wygląda świetnie, a jedyne co mi tutaj przeszkadza to zbyt często wyskakujące okienko z Facebookiem. Trafiłam tu od Uli i przez wpis o Youtuberkach trafiłam tu, bo i kiedy zobaczyłam tekst o nieczytaniu brzydkich blogów i Disqusie wiedziałam, że zostanę dłużej:) Mam dokładnie takie samo zdanie o tym narzędziu. Nie wiem jak mogłam bez niego wcześniej żyć. Blogi bez Disqusa odwiedzam rzadziej i przede wszystkim prawie na nich nie komentuje, a to chyba jeden z podstawowych celów blogera: budowa komentującej społeczności.
    Pozdrawiam

    • Cieszę się, że Cię zaciekawiłam wpisem 🙂 Jeśli chodzi o wtyczkę z wyskakującym Fb to wystarczy kliknąć jeden z przycisków i będzie spokój. Ze swojej strony dodam, że jest niezwykle skuteczny 🙂

      • Najpierw muszę poznać bloga żeby go polubić;) dlatego na początku jest to nieco irytujące:) ale coś czuję że niebawem kliknę:) zapraszam do siebie i pozdrawiam:)

        • A nie no nie każę Ci lajkować fanpage tylko te przyciski co są pod spodem 😉

  • Temat Disqusa prześladuje mnie od około 2 tygodni. Kiedy wreszcie zdecydowałam się go te dwa tygodnie temu zainstalować, to w momencie kiedy chciałam importować moje komentarze z bloggera okazało się, że od 20.04 ta funkcja została zblokowana! Przez całą dobę zastanawiałam się co zrobić, zostawić Disqusa, którego bardzo bym chciała mieć, ponieważ bez niego mój blog wydaje mi się przedpotopowy, czy jednak zostać przy starym systemie i zostawić komentarze, które stanowią historie mojego bloga. Po dniu rozmyślań odinstalowałam go, ale cały czas o tym myślę. Ciekawi mnie co byś zrobiła na moim miejscu?

    • WebKeeper_pl

      Wtrącę swoje 3 grosze:) Z informacji które są podane wynika iż import komentarzy z bloggera będzie możliwy jak tylko sam Blogger pójdzie z duchem czasu i zaktualizuje mechanizm logowania, konkretnie zmieni go na OAuth 2.0 jest to w tym momencie najlepsza możliwość i najczęściej wybierana jeśli chodzi o bezpieczeństwo :). Ja bym poradził poczekać na ruch Bloggera w tej kwestii…

      • To jest bardzo optymistyczna wiadomość, dzięki za info. Mam nadzieję, że Blogger się za to weźmie jak najszybciej:).

    • Widziałam, że sporo osób ma problem z przenoszeniem komentarzy i nie jeden mail poleciał w ich stronę. Radziłabym poczekać na oficjalne oświadczenie bloggera. Nie rezygnuj proszę z Disqusa. #krucjataDisqusa 😀

      • He, he, chyba masz procent od każdego blogera, którego przekonasz do Disqus;). A tak na serio, to myślę, że zainstaluję Disqus ponownie i po prostu jak tam na górze się ze sobą dogadają co i jak w tej sprawie i wszystko zacznie znowu normalnie działać, to wtedy sobie ściągnę moje komentarze, ale muszę jeszcze kilka dni ten temat w sobie pomielić za nim to zrobię;).

        • Ej no powinnam mieć ten procent bez kitu ;p

          • Możesz już zgłosić się do Disqus o tę swoja prowizję;). Dzisiaj o wczesnych godzinach porannych Disqus znowu został przeze mnie zainstalowany i odpalony;). Jeśli byś miała ochotę, to zapraszam Cię i wszystkich chętnych dziś na moje czwartkowe Linkowe Party u Lifestylerki. Miłego dnia!

          • Idę Idę 🙂

          • Super:) O rany jak ja lubię komentować z tym Disqus;)

  • Karolina Matusiak

    O istotnych sprawach tu piszesz, dzięki za ten post. Jako początkująca blogerka codziennie się czegoś uczę, a że ogarniam bloga sama również od strony technicznej, to postępy przychodzą pomału (ale przychodzą). Dobrze jest wiedzieć, na co czytelnik zwraca uwagę. Pozdrowienia!

    • Ej no ja też jestem początkująca 😉 Blog nie ma nawet roku 😉 Dzięki za komentarz, działamy dalej! 🙂

  • Trafiłam do Ciebie od Karoliny z ŻYJ.KOCHAJ.TWÓRZ i bardzo się cieszę, zostałam zmotywowana. Zakładam na swoim refreszingowym blogu disqus. Różne już czytałam opinie, jedne czytelniczki mówiły, że NIE, inne, że KONIECznie, i chociaż to moja decyzja, to właśnie dzięki Tobie dziś ją zmieniłam. Z pozostałymi adnotacjami również się zgadzam. Trzeba ciężko pracować, merytorycznie, graficznie, by stwarzać- z premedytacją używam czasu ciągłego, coś miłego dla ducha i oka. Pozdrawiam ciepło i zapraszam do siebie, skoro lubisz pastele 😉

    • Lubię komentować i korzystam z tego jeśli tylko jest disqus na blogu 😀

  • Hmm no to teraz dałas mi pole do myślenia nt instalacji Disquis. Ale czy u mnie to się sprawdzi? Oczywiście to nie dlatego, że liczę, że mnie “polubisz”. 🙂 Po prostu zastanawiam się czy u mnie ma to sens… Dzięki za wpis! Pozdrawiam, Katarynka

    • Sprawdzi się! Disqus opanowuje blogi! I dobrze 🙂

  • Blonparia

    Mam bloga na bloggerze i tam również jest opcja dostawania powiadomień o komentarzach, wystarczy kliknąć “subskrybuj komentarze” 🙂
    Jednak fakt, faktem Disqus jest wygodniejszy, ale trochę się boję instalować go u siebie – a zastanawiałam się nad tym wiele razy. Słyszałam dużo dobrego i złego o nim, ale kto wie może akurat się skuszę? 🙂

    • Może i jest taka opcja ale jedna ma na blogspocie, inna na blogerze a jeszcze inna ma włączone komentarze z Google. Nie interesuje się takimi blogami. Lubię komentować i robię to tam gdzie mi wygodniej 🙂 Oj tak skuś się 🙂

  • Magdalena Sepczyńska

    Na ładnie, to muszę się zebrać i zainstalować Disqus a trochę to przeciągałam szczerze mówiąc. Zdaję sobie sprawę z jego dużej przydatności i tak naprawdę wygody w korzystaniu z niego. Cały czas jeszcze w blogowaniu uczę się nowych rzeczy blog ma prawie rok a ja czuję się nadal początkująca. Będę pracowała nad instalacją to może będzie nadzieja, że kiedyś do mnie zajrzysz;) Jeśli chodzi o Twój blog to czuję się tu bardzo dobrze, jedyne co to wyskakujące okienko z fb, za często wyskakuje i burzy to moje skupienie jak czytam posta.

    • Dziękuję, też jestem początkującą blogerką i tak instaluj bo jeśli to zrobisz to rozpocznę u Ciebie nie jedna dyskusje 🙂 Jeśli chodzi o pop up z fejsem to klikając w jeden z przycisków pod spodem sprawisz, że już więcej ci się nie wyświetli 🙂

  • Mam tak samo jeśli chodzi o Disqusa. Uwielbiam to narzędzie. I jeszcze dodałabym od siebie do listy nienadużywanie emotikonek i justowanie postów. Bardzo lubię takie równiutkie wpisy, bo szybciej i wygodniej się je czyta 🙂

    • Dzięki za opinię 🙂 Też nie lubię wyśrodkowanych wpisów 🙂 Powinno być jak w książce hehe 😉

  • Dosyć ciekawy post 🙂
    Dziękuję za Twoją opinię 🙂
    Co do Disqusa to dopiero go zainstalowałam i jestem ciekawa czy będę zadowolona czy nie.
    Pozdrawiam

    • Oooo na pewno będziesz zadowolona 🙂

  • Blokotek

    No to czuję się zaszczycona, skoro obdarowałaś mnie komentarzem, tzn, że mój blog jest dobry 😀

  • Jedyne co w disqus’ie mnie denerwuje, to to, że mimo włączonej synchronizacji nie widzę w “przeglądzie bloga” komentarzy dodanych w disqus’ie :/
    a w ramach wolnego czasu zapraszam do mnie – zaczynam przygodę 🙂

    • Nie wiem za bardzo o co chodzi. Mówisz może o przeniesieniu starych komentarzy do disqusa? Chętnie zajrzę 🙂

      • to już ogarnąłem 🙂 bardziej interesowałoby mnie, żeby komentarze z disqusa zapisywane były też na blogu – w razie gdybym kiedyś zrezygnował, albo mieliby jakiś problem 🙂

  • Ale miałam farta, że u mnie zostałaś – brzydki blog bez zdjęć i Disqusa – ale wyszłam z tego!
    Trenuj przecinki, bo ja nie będę czytać 😀

    • Jak ja zaczęłam komentować to Disqus już był, a wcześniej tylko czytałam, ale to było przed wprowadzeniem tej zasady 😉 Trenuję, ale idzie mi to jak krew z nosa, nie poddaje się 🙂

  • Ja też zwracam uwagę na podobne kwestie. Muzyka i kursory – brrr, koszmar – czasem do tego są jeszcze glitterowe gify i padający śnieżek 😀 Disqusa się bałam, długo zastanawiałam się, czy wprowadzić do na bloga a teraz, gdy się zdecydowałam – no cóż – kwitnie między nami miłość ;D Szkoda tylko, że jak byłam “młodym blogerem” to coś poprzestawiałam w komentarzach i teraz nie mogę ich importować ;__;

    • Błędy zdarzają się każdemu, ja również darzę Disqusa wielką miłością 🙂 Nie zamieniłabym na nic innego 🙂

  • A mnie najbardziej denerwują błędy gramatyczne i stylistyczne. Brak disqusa to nie jest powód żebym czegoś nie czytała. Prawdziwi czytelnicy za bardzo go nie lubią, a co za frajda gościć u siebie tylko blogerów, którzy z reguły zostawiają komentarz tylko po to, by przyciągnąć uwagę do siebie, a nie żeby powiedzieć swoje zdanie. Jasne, że dla nas jest wygodniejszy – łatwiej mi kontrolować, komu odpowiedziałam, a komu nie. A to dla mnie ważne, by do każdego się odezwać i każdego czytelnika docenić. Kiepskie zdjęcia? No cóż, zaczyna się od zera po to, by się rozwijać.

    • Dla mnie błędy gramatyczne nie są jakoś strasznie ważne. Nie każdy musi być polonistą, żeby pisać bloga. Niestety nie zgodzę się z Tobą, według mnie nie tylko blogerzy korzystają z Disqusa a skomentować można również z poziomu gościa bez rejestracji.

      • Jeśli publikujesz tekst, w którym jest masa błędów to tylko świadczy o tym, że nawet się nie pokusisz o jego sprawdzenie, a więc dobry to on nie będzie. W tej kwestii zdania nie zmienię 🙂 A disqus to tylko narzędzie do komentowania. Wiele wartościowych blogów go nie ma – co nie oznacza, że są gorsze

        • Dla mnie są, bo nie mogę prowadzić dyskusji. Każdy ma swoje zdanie i szanuję to ale Disqus jest dla mnie bardzo ważny. Jeśli chodzi o błędy to zaczynając pisać bloga pisałam jak leci i nie sprawdzałam tego co piszę. Ostatnio właśnie bardziej zwróciłam uwagę na korektę ale nie mam za złe autorce bloga jeśli walnie jakimś bykiem bo wiem, że sama walnełam nie jednym ;p

          • Magda dyskusje można prowadzić i bez disqusa. Zawsze odpowiadałam na wszystkie pozostawione na moim blogu komentarze – jak komuś zależało – wracał i dalej do mnie pisał.

          • Rozumiem, ale tutaj dostaje powiadomienia i nie muszę myśleć o tym, e rozpoczęłam dyskusje na kilkunastu blogach i sprawdzać je kilka razy dziennie czy pojawiła się odpowiedź czy nie.

          • Myślę, że zgodzić się możemy co do jednego: że się nie zgadzamy 🙂

            Pozdrawiam

          • No i pewnie, nie wszyscy muszą mieć to samo zdanie 😉

          • Monika Gajek

            Dla mnie Disqus jest problematyczny bo za każdym razem specjalnie muszę się logować bez tego jest o wiele łatwiej, a żeby widzieć czy ktoś odpisał gdy disqusa brak wystarczy włączyć powiadomienia 🙂

          • No widzisz to Twoje zdanie. JA do Disqusa loguje się raz na kilka miesięcy kiedy ciasteczka mi się kończą.

  • o matko pOlko!

    Zaciekawił mnie bardzo Twój tytuł wpisu na link party u Save the Magic Moments ze względu na to, że mój blog ma dopiero trzy miesiące. Nie wiedziałam, że dla kogoś Disqus może być aż tak ważny. Ja na swoim blogu go nie mam, bo mam straszne problemy z jego instalacją i musiałam pocieszyć się póki co komentarzami dodawanymi z g+ i fb. Może któregoś dnia w końcu dojdę co robie z jego instalacją nie tak…
    Twój wpis dał mi kopniaka do tego 🙂
    Pozdrawiam!

    • Nie zmuszam nikogo do instalowania Disqusa ale tam gdzie jest zainstalowany to chętnie komentuję 🙂 Nie przypominam sobie, żebym skomentowała w jakimś innym systemie.

      • o matko pOlko!

        Absolutnie nie poczułam żadnego nakłaniania do instalowanie tego narzędzia, może źle mnie zrozumiałaś 🙂 wydało mi się to tylko ciekawym kryterium w odwiedzaniu czyiś blogów i gdzieś wzięłam to sobie do serca 😉

        • a to spoczko 😉

  • No właśnie – blog musi być przyjazny dla czytelnika, nie tylko pod względem wyglądu, ale przede wszystkim nawigacji.

    I polskie fonty bez polskich znaków… choćby nie wiem jaki był ładny, to bez polskich znaków wygląda jak kupa.

    • Zgadzam się! 🙂 Wszystko musi grać, chociaż zdarzało się tak, że to konkretna przeglądarka nie mogła odczytać danego fontu 😉

      • Miałam taki przypadek, że widziałam u mojego faceta na kompie brak polskich znaków na moim blogu. A to przypadek tylko w jednej przeglądarce. Do tej pory nie wiem, o co kaman ale podejrzewam, że ma to coś wspólnego z aktualizacją samej przeglądarki, bo on taki jest, że broni się przed takimi rzeczami jak tylko może.

        Też nie wiem dlaczego skoro to więcej kłopotu niż pożytku.

    • martaZmisia

      szkoda, ze patrzycie tylko na wyglad :((((( troche prozne.

      • Na wartościowe treści nikt nie zwróci uwagi jeśli blog wygląda nieprofesjonalnie.

        • martaZmisia

          bzdura: DDD znam wiele blogow, ktore maja swietne tresci, a nie wygladaja dobrze. najgorsze sa blogi, ktore maja ladny wyglad, a beznadziejna tresc.

          • No widzisz ty masz swoje zdanie a ja swoje. Tyle, ja napisalam o swoim. Bo nie czytam brzydkich blogów

  • Super…

  • Pingback: Nowa seria na blogu, czyli przedstawiam projekt „Tajemniczy Klient”? | Madziof .pl()

  • Mam podobne odczucia i sama też ciągle pracuję nad szczegółami szablonu i elementów znajdujących się na blogu. A disqus… aż trudno mi uwierzyć, że wcześniej za nim nie przepadałam. 😉

    • Szablon nie musi być nie wiadomo jak udziwniony. Wystarczy żeby był przejrzysty 🙂 A Disqusa nadal wielbię 😀

  • martaZmisia

    wyglad to nie wszystko kochana. czasami ktos ma wartosciowe tresci, a brzydka strone. ni ebadz prozna.

    • Nie widzę w tym żadnej próżnosci jeśli lubię mieć ładny blog i takie czytać. Ładnie urządzony dom też jest wyrazem próżności? No chyba nie.

  • MK

    Sama niedawno zainstalowałam disqus na mojego bloga i jestem z niego bardzo zadowolona. Twoją stronę przeglądam na smartfonie, jest bardzo funkcjonalna 😉

    • Super 🙂 Dziękuję Ci za opinię 🙂

  • Jestem zadowolony że trafiłem tak bardz ciekawy wpis. Gratuluję! Teamt wyczerpany do dechy 😉

  • Kajetan Sobczak

    Zgadzam się z autorką, ten system to po prostu bajka. 😉