Dlaczego ludzie uwielbiają książkę “Zniszcz ten dziennik”?

Przepadłam, kolejny raz jak ten baran poszłam za całym stadem i kupiłam (czyt. namówiłam do zakupu mojego P co by dziennik stał się moimi prezentem walentynkowym, którego niezbędnie potrzebuje) dziennik.

Jak to się zaczęło? Po raz kolejny wspomnę tutaj o Instagramie gdzie szaleństwo dotyczące każdej nowości jest 100 razy większe niż normalnie. Wszyscy dodawali zdjęcia z okładką z ciekawym tytułem (mowa o Zniszcz ten dziennik btw) obklejoną żółtą taśmą. Wszyscy zachwalali, wszyscy się rozpływali a ja nie wiedziałam, o co chodzi. Nie zdziwię się, jeśli będę ostatnią osobą w internecie piszącą tego typu notkę.

Przy okazji buszowania po Empiku natrafiłam na najnowszą książkę Keri Smith o równie ciekawym tytule: To nie książka”. Ale mój wzrok przykuła właśnie czarna okładka i postanowiłam ją przygarnąć.

 

dlaczego ludzie uwielbiają zniszczten dziennik to nie książka keri smith

źródło: http://www.empik.com/to-nie-ksiazka-smith-keri,p1103924071,ksiazka-p

 

To dziwne, że podczas przeglądania wszystkich zdjęć na Instagramie nie natknęłam się na zdjęcie tego, jak książka wygląda w środku. Fakt, że sama też nie szukałam takiej informacji. Co się znajduje w środku? Dziennik to jeden wielki zlepek zadań i wyzwań, które mają na celu jego zniszczenie w akcie destrukcyjnego szału. Po drodze znajdziemy takie zadania jak to poniżej ;)

 

dlaczego ludzie lubia zniszcz ten dziennik łańcuch(1)

 

Lub to! ;) Ale o co chodzi? Chodzi o to, żeby przestać patrzeć na dziennik jak na książkę i wyładować się artystycznie, emocjonalnie lub porobić coś, gdy Ci się nudzi ;) Naszym zadaniem jest również zwrócenie uwagi na wszystko to, co nas otacza, bowiem do kreatywnej destrukcji musimy niejednokrotnie używać narzędzi z najbliższego otoczenia. Co to może być? Tak na szybko przeglądając, wymienię tylko kilka: brud, ziemia, woda, klej taśma klejąca, farby, lakier do paznokci, pomadki i co Wam przyjdzie do głowy. Bo o to w tym chodzi! Nie będzie dwóch tak samo zniszczonych dzienników. Sposób niszczenia jest Twój i tylko Twój. To od Ciebie zależy, jakich narzędzi użyjesz i w jaki sposób to zrobisz.

 

dlaczego ludzie lubia zniszcz ten dziennik prześpij(1)

 

Jeśli już zakończyłeś swoją pracę nad dziennikiem i jesteś z siebie dumny, to możesz pochwalić się swoimi zdjęciami dziennika poprzez stronę ZniszczTenDziennik.pl.
Tam również możesz pooglądać prace innych. Po wpisaniu w wyszukiwarkę tytułu książki wyskakują również filmiki na Youtube, z pomysłami na zmaltretowanie tegoż dzieła. Nie polecam oglądania galerii przed rozpoczęciem dewastacji swojego egzemplarza. Po co się inspirować czyimś dziełem skoro samemu można stworzyć lepsze a przy okazji ruszyć trochę głową i się zrelaksować.

dlaczego ludzie lubia zniszcz ten dziennik niedbale(1)

Pfff zawsze piszę niedbale 😉

 

Dla kogo jest ta książka? Powiedziałabym, że dla wszystkich, ale niestety nie. Nie wyobrażam sobie, żeby moja mama albo babcia robiła zadania zamieszczone w dzienniku. Sama mam pewne opory przed rozpoczęciem szaleństwa. Od małego wpajano mi szacunek do książek, a tutaj nagle dowiaduje się, że mogę jeść nad książką, zaginać rogi, wycinać i robić z nią wszystko, co mi się podoba. Pisząc to teraz mam na ustach uśmiech cichego zabójcy”. Ja, chociaż jeszcze nie jestem taka stara, mam mały dyskomfort przed zniszczeniem książki i sądzę, że dla starszego pokolenia nie będzie to zbytnio interesujące. Już słyszę słowa mojej babci: Idze, idze…”.

Ciekawa jestem swojej kreatywności w połączeniu z dziką kreatywnością mojego syna. Tak czekam na niego i razem będziemy pracować nad zrujnowaniem dziennika. Już nie mogę się doczekać, kiedy rozpoczniemy. Na razie pojechał do babci na ferie więc i ja mam więcej czasu dla siebie :)

dlaczego ludzie lubia zniszcz ten dziennik brudny samochód(1)

 

Czy to jest jeszcze książka, czy jakiś wymyślony przez autorkę twór? Książka, no może zeszyt, z którym zżyjesz się w najbliższym czasie bardzo mocno. To co, przekonałam Was do zakupu własnego egzemplarza? Nie to nie jest reklama ;)

 

dlaczego ludzie lubia zniszcz ten dziennik żarówka(1)

 

O co chodzi z tą żarówką? Czytając wszelkie poradniki i blogi o motywacji, napotykam się na zdanie: Wyjdź z własnej strefy komfortu”. Co to znaczy? Znaczy to, że tak bardzo przyzwyczaiłeś się do jeżdżenia wszędzie samochodem, że przesiadka do komunikacji miejskiej wydaje ci się niemożliwa. Znaczy to, że pracujesz i nienawidzisz tej pracy, ale nic nie robisz z tym, żeby to zmienić, bo masz komfort. Wyjdź z własnej strefy komfortu tego, że patrzysz na książkę i głupio ci ją zniszczyć i ją zniszcz. Pamiętajcie, że najlepsze pomysły pojawiają się w najmniej oczekiwanych momentach. Skoro zniszczenie dziennika ma pobudzić kreatywność, to wyczuwam nalot samych świetnych pomysłów w najbliższym czasie. Jak już zdążyliście wykminić, zaświecona żarówka jest symbolem dobrego pomysłu.

No dobra a co z odpowiedzią na pytanie? Szaleństwo nastolatków polega na tym, że książka pełni funkcję takiego specyficznego pamiętnika, który będzie Twój i tylko Twój. Nikt nie będzie miał takiego samego dziennika jak Ty. Jeśli przy okazji można się zidentyfikować z innymi użytkownikami książki poprzez stronę internetową lub inne kanały social media, to tym lepiej :)

Ludzie uwielbiają książkę “Zniszcz ten dziennik” bo dzięki niej mogą znowu poczuć się jak dzieci.

 

  • Też się zastanawiałam nad fenomen tej książki (cz. I i II). Z ciekawości obejrzałam w empiku, ale nie przemawiały do mnie te zadania. Lata, oj lata temu, w krainie dzieciństwa była moda na tworzenia “Złotych myśli” – zwykły zeszyt z listą pytań, które dawało się znajomym do wypełnienia – i oni kreatywnie zapełniali strony, zaginali, wklejali itd Dlatego może, że mam swoje “Złote myśli” (parę wydań) to nie ciągnie mnie to tej książki – może dlatego, że pokolenie (ze stałym dostępem do netu i wszystkich mediów) młodsze tak się nie bawiło, potrzebuje takiej formy wyrażania kreatywności?

    • Rzeczywiście to jest myśl. Też miałam takie złote myśli i oprócz tego pamiętnik mocno sfatygowany ale jednak mój niepowtarzalny 🙂 Jest jeszcze druga części oprócz czerwonej?

  • anetteheyho

    Świetny post! Sama nie czułam potrzeby kupienia ksiażki, ale oglądam zawsze zdjecia na IG. Złote myśli też miałam 😉

  • Anna Byczek

    Mam “Zniszcz ten dziennik” i “To nie książka”, wyczaiłam na promocji. Świetna sprawa. Dziennik zabieram ze sobą na nudne wykłady, przydaje się!

  • rossie1987

    Mnie to po prostu relaksuje i odstresowuje, lubię mazać, pisać, wycinać itp. Mam wszystkie ksiązki Keri łącznie z najnowszym Bałaganem, a teraz planuje wybrać sie do Empiku, bo slyszałam że jest nowość – ZNISZCZ TO PUDŁO. Trzeba przyznać, ze Keri Smith ma nieograniczona wyobraźnie i pomysłowość 🙂

    • Ja poprzestałam na jednej książce ale fascynują mnie, nowe tytuły z tej serii 😀

      • rossie1987

        Ja nie mogę przestać, kupiłam Zniszcz To Pudło i dalej sie bawie w najlepsze i czuje się znów jak dziecko i to jest super uczucie !