Paese – Long Cover Fluid. [Recenzja]

Paese – Long Cover Fluid to mój pierwszy podkład w szklanym opakowaniu. Już wcześniej miałam ochotę na podkład z Revlona, ale jak to bez pompki, tubki no nie da się. Tym razem skusiłam się na ten fluid, ponieważ ma w sobie rozwiązanie idealne do szklanych buteleczek.

Paese Long Cover Fluid

Ale po kolei.

Producent już w nazwie wspomina, że jest to podkład kryjący o przedłużonej trwałości. Jest odporny na pot i wodę, a dzięki zawartości lotnych olejków nie zatyka porów. I rzeczywiście ciężko go zmyć z dłoni podczas nakładania. Zawiera filtr przeciwsłoneczny SPF 6 oraz składniki aktywne takie jak: masło karite, kompleks witamin A, C, E i B5

Podkład jest rzeczywiście dość ciężki i mocno kryjący. Po jego nałożeniu skóra na twarzy trochę się świeci i myślę, że nałożony sam bez pudru — zdecydowanie odpada. Jako że posiadam cudowny Puder ryżowy również z Paese (pisałam o nim tutaj) to nie mam z tym problemu. Co do krycia to naprawdę zakrywa wszystko. Jak to ja na początku przyzwyczajona do innych fluidów próbowałam nałożyć grubszą warstwę i niestety, ale przedobrzyłam. Wystarczy niewielka ilość i cała twarz jest ładnie przykryta.

Ja swój podkład mam w kolorze: 01, warm/light beige, jasny beż. Nie jest to najjaśniejszy odcień, jest jeszcze w kolorze: 00 porcelana.

 Paese Long Cover Fluid

Jak widać na zdjęciu, konsystencja jest bardzo gęsta, ale nie o tym nie o tym. Teraz słów kilka o szpatułce przytwierdzonej do zakrętki. Świetne rozwiązanie! I jeszcze raz wielkie brawa dla marki Paese za to, że pomyśleli o swoich klientkach. Łopatka pomaga wygrzebanie fluidu ze środka słoiczka. Nie ma problemu, że nałożę za dużo i produkt się zmarnuje, bo mogę kontrolować ilość fluidu na łopatce.

Konsystencja Paese Long Cover Fluid

Cena: 35,90 zł (źródło)

  • hairoutine

    Boże jak tu ładnie &.& i profesjonalnie!

    • Dziękuję :* Jeszcze nad nim pracuję więc wszystkie opinie są mile widziane 🙂

  • anetteheyho

    Lubie takie słoiczki, a szpatułki jeszcze bardziej! O wiele mniej zachodu niż z tubkami.

    • E tam ja wolę jak jest tubka albo coś z pompeczką 🙂 A jakbyś nie miała szpatułki to jakbyś wyciągała podkład? Paluchem? 😉

      • anetteheyho

        Płaskim pędzlem 😉

        • Ooo to u mnie taki podkład starczyłby na 3 max 4 razy 😀

  • Nika

    Ja używam Paese ale takiego pudrowego bardziej, nielejącego się. Też ze szpatułką i tu drobny jej minus – mam wrażenie, że niedługo odleci bo się wygina u podstawy 😉 Ale to może dlatego, że mam niepłynny fluid i trzeba go czasem zeskrobywać więc naciskać mocniej szpatułką 🙂

    • No pewnie tak 🙂 Jak dla mnie każda szpatułka lepsza niż żadna 😀

  • C.Caulfield.

    Chyba się skuszę następnym razem 😀

  • Pingback: Rimmel Stay Matte – Podkład matujący o konsystencji musu. [Recenzja] | Madziof .pl()

  • Joanna Grams

    Szpatułka to świetne rozwiązanie! Pompki są w porządku, ale po pierwsze czasem ciężko wycelować z odpowiednią ilością podkładu (np. jedna to za mało, a dwie to za dużo), a po drugie nie da się nimi wydostać resztek podkładów ze ścianek buteleczki. Za to uwielbiam tubki, ale szpatułka też się wydaje w porządku. Ostatnio widziałam szafę Paese w Wispolu i chyba się skuszę przy kolejnych zakupach kosmetycznych. 🙂

    • Polecam! 🙂 Szpatułką też ciężko wygrzebać resztki i też jestem wielką fanką tubek! 🙂

  • Pingback: Inglot HD Perfect Coverup – Podkład do twarzy. [Recenzja] | Madziof .pl()