Moja włosowa historia.

Jak każda szanująca się Włosomaniaczka ja również muszę mieć na swoim blogu wpis o historii moich włosów. A ta trzeba przyznać, że jest nieco burzliwa. Zawsze chciałam przetestować wszystkie możliwe kolory na mojej głowie i tak się stało, że kilka już było.

Zaczniemy od czasów dzieciństwa, poprzez częste zmiany kolorów, które doprowadziły moje włosy do bardzo złego stanu.

Lecimy po kolei!

1) Tak! To jest mój ulubiony look i żałuję, że nie zostałam przy nim. Słodkie loczki, idealny odcień blondu. Nic dodać, nic ująć.

 

Moja włosowa historia Madziof.pl

 

2) Mając 10 lat włosy nieco mi przyciemniały ale nadał miały odcień blondu i były bardzo grube i mocne. Pamiętam jak mama zaplatała mi warkocza do szkoły i gumki starczało zawsze na “dwa razy” a teraz muszę z 5-6 obwiązać dookoła kucyka – PRZY GŁOWIE! Długość nie była dla mnie idealna ale można było z nimi zrobić wszystko.

 

Moja włosowa historia Madziof.pl

 

3) Nie to nie była moja pierwsza farba na głowie. Na pierwszą skusiłam się w 5 klasie podstawówki. Nie było to nic wielkiego 2 rude pasemka po jednej i po drugiej stronie głowy (coo? Takie były wtedy modne!). I się zaczęło! Za każdym razem kiedy klasie gorzej poszedł sprawdzian czy kartkówa to zostały wypowiadane prorocze słowa, że “lepiej pofarbować sobie włosy niż się uczyć” i tu wzrok padał na mnie i na kolegę który strzelił sobie jajecznicę na głowie 😉

Co do poniższego zdjęcia to zaraz po gimnazjum zapałałam miłością do blondu i tak już zostało na jakiś czas.

 

Moja włosowa historia Madziof.pl

 

4) Jak widać na poniższym zdjęciu ta miłość skończyła się po 3 latach 😉 Zapragnęłam zmiany ale takiej na chwilkę i strzeliłam sobie szamponetkę, chyba to była Joanna. W tym czasie lubiłam testować kolory na głowie a dzięki szamponetkom mogłam je zmieniać raz na miesiąc i nic się nie działo.Był jeszcze róż i fiolet 🙂

 

Moja włosowa historia Madziof.pl

 

5) Po roku kolorystycznych szaleństw postanowiłam wrócić do blondu ale w zdecydowanie jaśniejszej odsłonie.

 

Moja włosowa historia Madziof.pl

 

6) Platyna nie przetrwała długo od tamtej pory nadal katowałam swoje włosy blondem ale tym razem był to balejaż (coo? był wtedy modny!). Coś mnie podkusiło i oto pojawiła się grzywka. Właściwie to czemu nie? Przecież włosy zawsze odrosną 🙂 Tak w ogóle to zwróćcie uwagę na zdjęcie.Jest to jedno z moich pierwszych Selfie w łazience. Robiłam selfie zanim to było modne (hue hue).

 

Moja włosowa historia Madziof.pl

 

7) Tak jak podejrzewałam grzywka odrosła ale blond zniknął. Ten odcień rudego najbardziej mi się podobał ze wszystkich. Włosy miały bardzo nienaturalny odcień a wszystko przez to, że z pod spodu prześwitywał jeszcze blond. W tym momencie jakość włosów spadła drastycznie. Było ich już o połowę mniej.

Jakoś strasznie mnie to nie zmartwiło bo pomyślałam, że przecież odrosną i muszą się jakoś zregenerować w końcu to tylko włosy.

 

Moja włosowa historia Madziof.pl

 

8) Kilka dni po nałożeniu jakiejś rudej farby moje włosy wyglądały właśnie tak jak na poniższym zdjęciu czyli jakby nigdy nic. W rzeczywistości po 2-3 tygodniach kolor się wypłukiwał a na głowie zostawało siano a nie włosy.

 

Moja włosowa historia Madziof.pl

 

9) Właśnie takie sianko jak na zdjęciu poniżej. Tutaj uzyskały już poziom: “Co zrobisz? Nic nie zrobisz!”. Wyprostować – źle, zakręcić – źle i tak też zostały zostawione same sobie.

 

Moja włosowa historia Madziof.pl

 

10) Umyte i wysuszone włosy voila! Kolor spłukany i strąki wiszące same sobie.

 

Moja włosowa historia Madziof.pl

 

11) Wreszcie powiedziałam DOŚĆ! Włosy przefarbowałam na pierwszy lepszy kolor, który przykryłby te lisie odcienie bo nie mogłam już na nie patrzeć. Postanowiłam zaopiekować się moją ubogą, już w tym momencie, grzywą.

 

Moja włosowa historia Madziof.pl

 

12) Zmasakrowane końcówki możecie zobaczyć również na tym zdjęciu. Bardzo ładnie widoczna jest linia gdzie powinnam wziąć nożyczki i obciąć te włosięta. Czekałam z długością tylko dlatego, że miałam już obmyślone swoje ślubne upięcie i o obcinaniu nie było mowy. Kolor na zdjęciu czarny tylko dlatego, że zaraz przed ślubem zdarzyło mi się dwa razy w miesiącu nakładać farbę u fryzjera i to chyba taka kumulacja 😉

Ale podobał mi się ten kolor, taka intensywna czerń. Może jeszcze do niego wrócę 🙂

 

Moja włosowa historia Madziof.pl

 

13) I tak doszliśmy do miejsca, w którym jestem dzisiaj. Jestem w miarę zadowolona z moich włosów ale nie osiadam na laurach tylko nadal walczę o stan idealny. Co się zmieniło? Przede wszystkim moje podejście i pielęgnacja. To że rzuciłam palenie również miało jakiś wpływ na nie. Regularnie chodzę do fryzjera i bez jęków podcinam końcówki, które już do niczego mi nie będą potrzebne. Ostatnio nawet rzuciłam sobie ombre na włosy 😉 Zauważyłam też tysiące “baby hair” przy głowie, co jest dobrym znakiem.

 

Moja włosowa historia Madziof.pl

 

Tak właśnie wygląda moja włosowa historia 🙂

  • anetteheyho

    Fajne :DD Pamiętam jak zaczynałyśmy w liceum, bylaś taką blondyneczką :3 Ale teraz jeszcze piękniej wyglądasz ;*

    • Nie musisz mi się tu podlizywać ale dziękuję 🙂

      • anetteheyho

        😛