10 rzeczy, w których zakochali się blogerzy, czyli wszystko, co musisz wiedzieć, aby zostać uznaną blogerką.

Coraz częściej zdarzają się pytania o to, jak zdobyć popularność jako blogerka. Nie wiedzieć czemu są one skierowane do mnie. Kurde tak jakby ja to wiedziała. Zazwyczaj prycham i mówię, że ja to raczej jestem początkująca i leniwa więc ode mnie nie dowie się, jak to jest być sławną i cenioną blogerką, bo nią nie jestem. Pomyślałam dłużej i stwierdziłam, że w babskiej blogosferze pojawia się jednak taki schemat. Ostatnio pisała o tym Monika o grzechach w blogosferze i zgadzam się z nią w 100%, bo jeszcze chwila a wszystkie blogi będą wyglądały tak samo. Ten sam sprawdzony szablon, te same zdjęcia i teksty.

 

Specjalnie dla Was stworzyłam moją subiektywną checklistę, co trzeba robić na swoim blogu, aby być uznaną blogerką. Zwróciłam uwagę na pewne powtórzenia i to, że blogerzy zakochali się w pewnych trendach. Powtarzają je namiętnie już od jakiegoś czasu. A więc droga początkująca koleżanko po fachu! Jeśli chcesz zostać uznaną blogerką, to przeczytaj poniższą listę i zastosuj się do niej inaczej nici z Twojej kariery.

 

1.Tulipany wszędzie tulipany

Niezależnie od pory roku, na zdjęciach blogerek królują kwiaty. Najczęściej są to właśnie tulipany. No nie mówcie, że nie zauważyłyście. Są przy kosmetykach, przy książkach i przy wiertarce z DIY. Są przy pampersach, ale są także przy komputerze. Co tu dużo mówić. Tulipany to taki must have fotografii blogowej. Zastanawiam się tylko dlaczego nie jakieś inne kwiaty, tylko właśnie tulipany.

 

rzeczy w ktorych zakochaly sie blogerki tulipany blog

 

2. Instagram mix

Ulubiona zapchaj dziura blogerek. Nie ważne, że wszyscy obserwatorzy widzieli zdjęcia na Instagramie, pokażę im je jeszcze raz na blogu, bo może coś przeoczyli, a moje życie jest takie cudowne i ekscytujące, że nie możecie niczego przeoczyć. Mixik z Instagrama na bloga raz! A ja się pytam: “Po co?”.

 

rzeczy-w-ktorych-zakochaly-sie-blogerki-instagram-mix

 

3. Dodatki z Ikei

Są tanie i bardzo fotogeniczne. Czego więcej chcieć? Dodatkowy punkt, który należy dodać do tulipanów. Na szczególną uwagę zasługują: tacki z koronką, podkładki słomiane, podkładki w paski, doniczki z koronką, sztuczna trawa, mała szklarnia, futerko na krzesło. Jest coś jeszcze, czego nie wymieniłam? Dajcie znać w komentarzu.

 

4. Planuj aż się skichasz

 

Czymże byłoby blogowanie bez planowania. Jesteś blogerką, a więc to jest jasne jak słońce, że znasz się na planowaniu jak nikt inny. No bo pracujesz, masz dom i dziecko, dodatkowo uczysz się języków, bierzesz udział w wyzwaniach no i prowadzisz bloga. Jakoś to wszystko musisz pogodzić. Wszystkie specjalistki od planowania palec pod budkę. Obecnie na czasie jest tworzenie własnych, spersonalizowanych planerów i kalendarzy. Kto Ci lepiej poradzi w kwestii planowania jak nie bloger…no kto?

rzeczy-w-ktorych-zakochaly-sie-blogerki-planery-blog

 

5. Czytaj posty jak blogować

Czytaj posty jak blogować, a potem sama napisz post o tym, jak blogować. Pamiętaj, że jeśli raz Ci się udało, to zawsze będzie Ci się udawało i pamiętaj też, że od tej pory jesteś ekspertem w blogowaniu. Nie może być inaczej.

 

6. Czytaj drogie gazety

Żadne tam Życie na gorąco”. Gardzisz tanimi tytułami. Musisz mieć gazetę o odpowiedniej grubości i kwocie. Pamiętaj, że ten magazyn przyda się do zdjęć razem z dodatkami z Ikei i Tulipany więc to nie może być byle szmatławiec.

 

7. Mów o slow chociaż nie wiesz o co kaman

Jeśli nie jesteś slow albo hygge to natychmiast musisz to nadrobić. Musisz być na bieżąco z najnowszymi trendami. Pamiętaj, że konsumpcjonizm jest zły, a Ty musisz być szczęśliwa z każdej małej chwili w Twoim życiu. Ogarniasz? To w skrócie… Wyrzuć nadmiar butów albo najlepiej dokup kilka par o klasycznym kroju, ale pamiętaj, muszą być dobre jakościowo i zajebiście drogie, bo to inaczej nie będzie slow. Pamiętaj też, że posłużą Ci one na bardzo długo (dopóki się nimi nie znudzisz albo nie znudzisz się modą na slow). Tak w skrócie, mam nadzieję, że zakapowałaś.

 

8. Skandynawski styl w domu

Biel jest jak najbardziej wskazana. Dlatego pamiętaj, że biel i styl minimalistyczny są jak najbardziej wskazane w Twoim mieszkaniu. Nie zapomnij o stołkach z drewnianymi nogami i białej komodzie, białym biurku z Ikei. Wszystko ma być minimalne. Pokój Twojego dziecka, mimo że nie bardzo przepada za drewnianymi zabawkami i najmodniejszym tipi w pastelowych kolorach też musi być taki, jak wszyscy mają.

 

9. Gazetki z dyskontów i haul z Lidla

Widziałaś gazetkę z Lidla? Nie? No to masz! Poprzeglądaj sobie. Powinnaś zadbać o to, aby Twoje czytelniczki miały stały dostęp do najświeższych gazetek. Pamiętaj, że oprócz Lidla jest jeszcze Biedronka, Aldi, Kik, Tesco, Carrefour,.. No nie wiem, jak Ty się z tym wyrobisz, ale wiedz, że jeśli nie pokażesz najnowszej gazetki z Lidla na blogu, to Twoje czytelniczki mogą mieć do Ciebie pretensje o to, że przegapiły najnowszą dostawę torebek Witchen.

 

rzeczy-w-ktorych-zakochaly-sie-blogerki-gazetki-z-dyskontow

 

10. Kawa w białej pościeli

No i mój hit! Jeśli jesteś blogerką to, co jakiś czas powinnaś pokazywać swoim fanom, w jakiej pozycji pijasz kawę. Wiedz, że picie kawy przy stoliku lub na sofie jest już oklepane i niemodne. Teraz pije się kawę w białej pościeli. Jeśli nie masz białej pościeli, to szoruj do sklepu. Nie ważna cena i nie ważne, że jesteś fajtłapą i kawa może zabrudzić nowo kupioną pościel. Zdjęcie ma być. Jeśli masz więcej weny i masz ochotę napić się zimnej kawy, to koniecznie dorób sobie jeszcze owsiankę.

 

rzeczy w ktorych zakochaly sie blogerki kawa w bialej poscieli blog.

 

To już wszystko. Droga koleżanko mam nadzieję, że Ci pomogłam i od teraz Twoje blogowanie zmieni się o 180 stopni. Nie zapomnij podziękować mi za te rady, kiedy będziesz odbierała swoją statuetkę za najlepszy blog roku albo nadzieja u Jasona Hunta. Polecam się na przyszłość.

 

Post miał charakter dowcipny. Wszystko zostało specjalnie przerysowane. Nie miał na celu obrazić nikogo. Miał na celu wskazać pewne schematy, które dzieją się w blogosferze, a które zauważyłam. Jeśli i Wy zauważyliście pewne rzeczy, które są nagminnie powtarzane przez blogerów, to koniecznie napiszcie mi o nich w komentarzu. A no i napiszcie, czy zgadzacie się ze mną :D

 

Jak to u Was jest? Zdarzyło Wam się pić kawę w białej pościeli?

 

  • Pierdole to ja nie jestem na czasie bo ani białej pościeli ani dodatków z Ikei… A ten sam szablon wszędzie to zbyt oklepane, kwiaty też i miks zdjęć z insta na blogu to już żenada.

    • Jak widzę mix zdjęć to wzdycham ciężko 😛 Ja też nie mam białej pościeli ale już widzę jakby ona wyglądała jakbym w niej piła ta kawę 😀

      • Mówisz o brązowych plamach od kawy? 😀

        • Hah mówię o białych prześwitach pomiędzy tymi plamami 😁

  • “A pier*olne se tulipana w komentarzu” a tak poważnie to ja nie ogarniam tej schizy z planowaniem, najbardziej mnie rozbraja, jak ktoś rozrysowuje mapę myśli do wstawiania prania i dłużej rysuje i podkreśla na kolorowo to pranie w kalendarzu niż samo pranie trwa 😀 Ale co kto lubi, teraz dodatkowo panuje moda na tolerowanie takich śmiesznych głupot, także heloł jestem tolerancyjna 😛 Do porzygu jestem tolerancyjna! 😀 I obowiązkowo każda mama parentingowa musi zrobić wpis o metamorfozie swojego pokoju dziecięcego, jak z fajnego kolorowego DZIECIĘCEGO POKOJU robi szaro-białą salę operacyjną i potem uparcie nazywa to “ślicznym pokojem dla swoich dzieci”. Do jasnej anielki, co za szatan wmówił blogerkom, że biało-szare pokoje DLA DZIECI są świetne?! Dzieci lubią kolory, wzroki, przy czym PASTELOWE KOLORY TO NIE KOLORY, ma być serio kolorowo i wypalać oczy, to ma być pokój DLA DZIECI, a nie jakieś prosektorium.

    • Ha dokładnie tak. I uważaj bo za niedługo u mnie będzie właśnie wpis o metamorfozie pokoju ale kolory wybierał Młody. I to właśnie takie o jakich mówisz. Wypalają oczy! 😀 Planowanie to fajna sprawa ale tak jak mówisz, tylko to co naprawdę ważne. Dla mnie wypisanie “to do listy” codziennie rano w zupełności wystarczy 😀

      • Chciałam napisać taki komentarz o pokojach, ale temat uważam za wyczerpany! 😀

  • Jestem pierdoła nie bloggerem bo u mnie czarna pociel styl mieszkania mało skandynawski, meble z Ikea wprawdzie są , ale ukryte na zdjęciach…. Harper bazar pojawiał się na zdjęciach do momentu w którym wiekszosc lasek nie zaczeła po niego sięgać a tulipany mam tylko na jednej”sesji” bo akurat zostałam nimi obdarowana przez ukochanego 🙂 Taki ze mnie blogger łajza 😀 ale zgadzam się z tym co piszesz 🙂 na swoją bloggerksą obronę mam za to biały marmur i białe deski 😛

  • I wszystko jasne, dlaczego nie jestem sławna 😉 a tulipany, bo tanie w lidlu 😉

  • Elżbieta A. (elau66wr)

    haha Madziu ale się “uchachałam” – po pachy, po sam czubek głowy
    hahahah dobre
    I cóż, a jak “zdechniemy” za przeproszeniem, znikniemy z tego wirtualnego świata – nikt tego nie zauważy, ale brak tulipanów na pewno tak.
    A życie płynie sobie, swoim rytmem, zgodnie z planem…kogoś mądrzejszego niż blogerki

    • Za tulipanami będę płakać 😀

  • Z jednej strony jest to zabawne, z drugiej odnajduję się w kilku tych punktach 😉 Ja widzę jeszcze więcej tych trendów i nie omieszkam ich przytoczyć! Swoją drogą to może być materiał na kontynuację 😉 Do kawy w białej pościeli konieczne są długie nogi, wtedy zdjęcie od razu ma milion lajków. A przed kawą owsianka, to nic że jej nie znosisz i robisz tylko do zdjęcia, a potem spuszczasz w kiblu, owsianka musi być. Ewentualnie jakieś inne zdrowe zielsko, zielony koktajl czy chipsy z jarmużu. Planowanie, wiadomo. Ale nie wystarczy Ci notes i długopis. Musisz mieć kalendarz, planer, stos notesów i bullet journal, do tego kolorowe karteczki i pierdyliard kolorowych długopisów i spinaczy. Konieczne jest też posiadanie maskotki do zdjęć, najlepiej kota, jeśli z kotem nam nie po drodze to może być dziecko, ewentualnie pies. No i dary losu, jak ich nie dostajesz to szybciutko kupujesz, żeby wyglądać na bardziej popularną niż jesteś 😉
    A tak na poważnie to kwiaty to świetny dodatek do zdjęć, u mnie akurat tulipany są rzadko, częściej róże i goździki. Poza tym teraz modne są liście w wazonie. O zdjęciach z insta na wpisach pisał Tomek w swojej książce i zachęcał, żeby to robić, bo blog jest Twój, a na ig nie. Kiedyś tak robiłam, teraz mi się nie chce. Planować bardzo lubię, to chyba najlepiej mi wychodzi, szkoda że z realizacją tych planów jest już gorzej. A gazetki to reklama, jest za to kasa z kliknięć, podobno lidl płaci najlepiej.

    • No i proszę, wszystko zostało obnażone! Wiesz co, kwiaty są bardzo fotogeniczne na zdjęciach i wcale nie mówię, że to źle, jeśli się na nich pojawiają. Ciekawa byłam właśnie, dlaczego to nie są właśnie goździki, róże czy lilie. Ja lubię owsiankę, ale bez owoców i innych pierdółek nie wygląda tak, że mogłabym podzielić się nią ze światem 😀 Rozumiem, że zdarzyło Ci się ją spuścić w kibelku? 😀 😀 Koty i dzieci zawsze przyciągają lajki… Teraz też masz takiego małego przyciągacza lajków, więc wiesz najlepiej 😀 Lubię, kiedy na blogu pojawia się dużo zdjęć, ale powielanie tych samych i wszystkich zdjęć z Instagrama jest dla mnie co najmniej niestosowne. Bo wtedy, po co mam obserwować tego Instagrama skoro i tak na blogu pojawi się mix? Serio za posty z gazetkami płacą dyskonty?

      • Dla mnie IG i blog to dwie osobne kwestie. IG jest bardziej “prywatny” (nie wiem jak to inaczej nazwać) a blog to blog. Raczej nie łączę jednego z drugim.

      • A widziałaś kiedyś u mnie zdjęcie owsianki? 🙂 Kilka razy rzeczywiście jej nie zjadłam, polubiłam ją jak zaczęłam do niej dodawać tyle różnych rzeczy, aż straciła oryginalny smak owsianki. Więc z owsianką mam taką relację love-hate.
        Tak, płacą, myślę że gdyby nie to, to nie byłoby tylu postów w tej tematyce.
        A i jeszcze zapomniałam o najważniejszym, każda szanująca się blogerka musi mieć Macbooka, obok tej kawy w białej pościeli oczywiście 😉

        • Jasne! I Ajfona 😀 Hehe Właśnie nie mogłam sobie przypomnieć coś tej owsianki 😀

  • matkapolka89

    Miło się czytało i niestety trochę się pogubiłam… bo jednak mogę być odbierana całkiem inaczej jakbym chciała.Tulipany – kocham ! 🙂 a blog prowadzę, bo uwielbiam pisać i testować. Ale zgadzam się z Tobą w 100% z tym co napisałaś, często brakuje oryginalności:)
    Pozdrawiam

    • Nikt Nie zabrania prowadzić bloga i kochać tulipany 😀 Do tego jeszcze 9 innych rzeczy z listy powyżej i sukces gotowy 😀

  • Nieźle się ubawiłam czytając ten post. I rzeczywiście trzeba przyznać, że czasami nie wiem na czyim blogu jestem bo wszystko wygląda tak, jak na setkach innych. Rozumiem chęć dążenia do minimalizmu, czystość formy i treści, ale można to zrobić jednak tak, by się wyróżniać na tle innych. Bo po co czytać 30 identycznych blogów, na których, z racji współprac, pojawiają się dokładnie te same recenzje w mniej więcej tym samym czasie? Z radami blogerów jest trochę tak, jak z radami osób, które schudły. Skoro schudłam, to jestem ekspertem w tej dziedzinie i zaraz Ci powiem co robić, byś i Ty schudła.

    • Dokładnie tak, jak raz się udało to znaczy, że znasz się na rzeczy. Otóż często bywa, że jednak się nie zna 😀 Myślę, że niektórzy nie bardzo rozumieją pojęcie: “inspiracji”. Jeśli widzę zdjęcie z tulipanami to widzę kwiaty, które można wykorzystać do zdjęcia a nie konkretnie ten typ, który muszę wsadzić wszędzie.

  • maggie

    Ja chciałam dodac ze dziwnym trafem blogerki wygrywają w konkursach koleżanek po fachu…kilka razy na to trafiłam na blogach wnętrzarskich

    • Wiesz co, biorąc pod uwagę plagę konkursowiczów, to wcale się nie dziwię… Ale przecież blogerka też człowiek, też chce coś wygrać 😀

  • zgadzam się z Tobą w 101% Poprawiłaś mi humor i uświadomiłaś, że nie jestem prawdziwą blogerką ;p

    • Jezusie w Chruście skończ to swoje pseudoblogowanie, bo nikt nie będzie Cię czytał. Bez sensu… O czym ty w ogóle piszesz? O kosmetykach! Kosmetyki są już passe. Nikt już nie korzysta z kosmetyków 😀

      BTW ja też nie mam białej pościeli. Jakaś taka wydaje mi się niepraktyczna 😀

  • Dżisas, nie przepadam za kawą i nie mam białej pościeli – czyli dla blogosfery jestem stracona:D Dodatków z Ikei również nie posiadam i do tej pory nie stworzyłam własnego planera. Idę sie samobiczować!
    P.S. Świetny tekst, uchachałam się nieźle;)

    • Planer koniecznie stworzyć musisz… Tako rzecze Mistrz Yoda. Ciekawa jestem Twojego planowania tak “wogle” 😀

      • No mistrzynią planowania na pewno nie zostanę – u mnie to chaos 😀 Staram się jedynie trzymać tego, by publikować na blogu systematycznie (Instagram to co innego – on żyje swoim życiem;)), ale nie wyobrażam sobie, bym miała zaplanowane wpisy z paromiesięcznym wyprzedzenem. Kiedyś sobie zaplanowałm tematy na dwa miesiące, a potem i tak o czym innym pisałam.

  • Kawę piję i to w ilościach zatrważających, a na dodatek często w pościeli 🙂 Co do tego instagram mix – też to czasem stosuję i faktycznie jest to dobra zapchaj dziura 😀 Mam jednak wrażenie, że mam trochę innych odbiorców na insta i na blogu, więc nie płaczą jakoś bardzo o te powtarzające się motywy 🙂

    • Widzisz ja jak czytam czyjegoś bloga to oddaje mu swoje całe serducho wraz z miejscem w mediach społecznościowych 😀

  • Większość punktów się zgadza. Kiedyś doszłam do wniosku, że brakuje mi jeszcze zwierzaka 😀

    • To koniecznie musi być kot 😀

  • Ja zawsze piję kawę w białej pościeli, czytając vogue i planując kolejne posty na blogu o blogwaniu.
    Taki Lajf 😉

    • Jaki lajf taki stajl 😀

  • Mała Sowa

    Ale się uśmiałam!:):) Świetny post, uwielbiam takie poczucie humoru:):)

  • Chcę być popularna, ale wpisuję się jedynie w jeden podpunkt :-/
    Pozostaje mi zginąć w otchłani blogosfery 😉

  • Izostworek Izostworek

    kilka razy udało m się donieść kawę do sypialni…. ale nie pamiętam czy ją dopiłam, na pewno nie udało mi się zrobić zdjęcia, a co dopiero nadającego się do wrzucenia na bloga czy insta.. co gorsza, nigdy nei mam pomalowanych paznokci a czasami i ogolonych nóg (afuj) a to jest najważniejsze – zdjęcie kawy z nogami w białej pościeli……., natomiast na hygge i skandynawski styl mam uczulenie 😉

    • Kochana witaj wśród swoich 😀 <3

      • Izostworek Izostworek

        Dodam jeszcze,że moj kot ma pod ogonem moje zdjecia, tulipany mi obżarł, nowy dywan zarzygał, ostrzył na nim pazury tak dlugo az zwinelam i schowalam pod lozko…..