Praca w domu – 10 najlepszych momentów.

Były już najgorsze momenty pracy w domu a teraz czas na najlepsze momenty. Jest ich więcej, ale dla równowagi opowiem Wam tylko o dziesięciu. To właśnie te argumenty zaważyły na tym, abym podjęła decyzję dotyczącą pracy w domu. Jednym ogólnym spoiwem tych argumentów jest komfort i wolny czas, którym mogę kierować, tak jak chcę. Przejdźmy do 10 najlepszych momentów, jakie wyróżniam podczas pracy w domu.

 

Wolne kiedy tylko chcesz

To jeden z tych argumentów, po którego wykorzystaniu zaświeciły mi się oczy. Nie muszę prosić nikogo o wolne, mogę wyjść z domu, kiedy chce. Czy będzie to spotkanie na mieście, czy inne ważne wydarzenie, w którym normalnie nie miałabym okazji uczestniczyć. Dzięki elastycznym godzinom pracy mogę zaplanować sobie, co tylko chcę, w których godzinach mi się podoba.

 

Spontaniczne wypady? Czemu nie!

Nie mam problemu z wcześniejszym wyjściem z pracy, a raczej z jej zakończeniem. Nie mam problemu z późniejszym przyjściem do pracy. Cały dzień wolny? Nie widzę problemu. Dzięki temu każdy spontaniczny wypad czy impreza nie jest problemem.

 

Zakupy rano lub w ciągu dnia

Uwielbiam robić zakupy rano lub w ciągu dnia. W sklepach jest mniej ludzi, więcej towaru, jest czyściej i spokojniej. Kiedy sama ustalam swoje godziny pracy, to bardzo często korzystam z porannych godzin na szybki wypad do miasta na zakupy. Plusem takich zakupów jest również targ, świeże warzywa i owoce, na które już nie raz udało mi się załapać w cieplejszych miesiącach.

 

Terminy

Miałam tutaj pisać o tym, że nie mam problemu z umawianiem się na terminy do lekarzy. Nie napisze tego, bo często do nich nie chodzę. Zdecydowanie częściej zdarza mi się umawiać do kosmetyczki, na manicure i takie tam babskie sprawy. Nie muszę umawiać się na oblegane godziny a na te, gdzie jest po prostu wolne. Dla mnie do wszystko jedno. Biorę to, co jest wolne, a zazwyczaj są to godziny przedpołudniem lub w południe.

 

Jedzenie pod ręką

Kiedy pracowałam na etacie, największym problemem dla mnie było jedzenie w ciągu dnia. Nie mogłam zrozumieć, jak ludzie radzą sobie bez obiadu. Co jedzą? Czy zamawiają jedzenie w restauracjach? Czy wychodzą na lunche? Nie. Pracując w domu jedzenie i lodówkę mam pod ręką. To jest dla mnie dużym plusem, biorąc pod uwagę również moje starania o regularne jedzenie i 5 posiłków dziennie.

 

3-dniowy weekend

3-dniowy weekend to wspaniała sprawa. Kiedy zepnę się wystarczająco, aby mieć cały piątek wolny. Jeśli się nie wyrobię w ten sposób, żeby piątek mieć wolny, to na pewno skończę wcześniej. Tak to już jest — w piątki w pracy się nic nie dzieje. Wszyscy myślą tylko o weekendzie i nikt nic nie zaczyna przed weekendem.

 

Deszcz za oknem

Kiedy za oknem szaleje pogoda, leje deszcz i ogólnie jest nieprzyjemnie, to jestem wdzięczna losowi za to, że NIE MUSZĘ WYCHODZIĆ Z DOMU! Uwielbiam ten moment, kiedy patrzę przez okno i widzę ludzi wyruszających codziennie rano do pracy — cieszę się w tym samym momencie, że mogę stać przed tym oknem w dresikach w ciepłym mieszkaniu i z kubkiem gorącej kawy. Lubię wychodzić z domu, Zawsze znajdę sobie wymówkę, żeby się wyrwać z domu. Czy jest to biblioteka, zakupy czy inne załatwienia. Lubię wychodzić z domu, ale nie w takie dni, kiedy pogoda dosłownie zniechęca do wystawiania czubka nosa z domu.

 

Zakupy online i paczki

Uwielbiam zakupy online. Kiedy sklepy internetowe rodziły się do życia na polskim rynku, ja uczyłam się surfować (to słowo jest mega archaiczne) po internecie. Dzięki zakupom online, podczas pracy mogę zamówić potrzebne rzeczy. Od zakupów spożywczych, po ubrania i dodatki do domu. Zamawiam, co tylko się da. Przez to, że całymi dniami (no może nie zawsze) jestem w domu, mogę bez przeszkód odbierać wszystkie paczki i to nie tylko te przeznaczone dla mnie.

 

Elastyczny grafik

Wspominałam Wam już o elastycznym grafiku? Sprawdza się nie tylko przy ważnych spotkaniach i spontanicznych wypadach i zakupach, ale również podczas nieprzewidzianych sytuacji, które karzą nam być obecnym po drugiej stronie miasta za godzinkę i pół.

 

Klienci po drugiej stronie

Warto też wspomnieć coś o Klientach. W tym wypadku to temat rzeka. Najlepszym argumentem przemawiającym o pracy w domu jest to, że nie muszę się z nimi spotykać. Wszelkie formalności załatwiamy przez maila. Spotykanie z Klientami nie jest moją mocną stroną i całe szczęście nie muszę tego robić.

 

praca w domu najlepsze momenty

źródło: 1
Wiele przemawia za tym, aby pracować w domu. Powyżej macie wymienione tylko część argumentów za. W sekrecie powiem Wam, że czasami myślę sobie, jakby to było, gdybym wróciła na etat. Ciepła posadka. Praca w wyznaczonych godzinach. Nie przejmowanie się sprawami firmy, po prostu robienie swojego. Praca na etat również ma swoje zalety i wady. Ciekawa jestem Waszego doświadczenia w tej kwestii. Ja nie mam wielkiego doświadczenia w pracy na etat. Zaledwie kilka miesięcy więc nie mnie to oceniać. Pamiętam jednak, że największy problem miałam z dyscypliną co do Szefowej i z językiem. Człowiek się zapomina czasami.

 

 

  • Trochę zazdro. Pracując na etacie mam właśnie duży problem jeśli chodzi o załatwianie różnych spraw np. w urzędach, ZUSach nie ZUSach, wizyty u lekarza itd. Z paczkami też miałam problem, na szczęście umówiłam się z kurierem, żeby zostawiał je w biurze w moim budynku. Sąsiadów jeszcze nie znam, więc ciężko komuś zaufać ot tak. O jedzeniu to albo zapominam albo nie mam czasu na jego przygotowanie i później kończy się zamawianiem chińszczyzny przez telefon. Widzę plusy pracy w domu, ale tak jak już napisałaś w innym poście – są też negatywne strony. Chociaż chyba przeżyłabym to wszystko, jeśli w zamian miałabym z tego te wszystkie zalety, które tu wypisałaś.

    • To prawda są tego plusy i bardzo je sobie cenię i trzymam się kurczowo pazurami bo jak pomyślę, że ktoś będzie mi coś kazał zrobić na etacie to dostaje białej gorączki 😛

  • Widzę dokładnie te same plusy 🙂 Praca w domu sprawia mi ogromną przyjemność i na chwilę obecną ciężko mi sobie wyobrazić powrót na etat :/

  • Ja mam jeszcze jeden argument za, który doceniłam bardzo tego lata – klimatyzacja! 😀

    • Klimatyzacja w domu?

      • Taak, trudno uwierzyć, ale mam 😀 Mój tata stwierdził, że nie da rady w te upały 😀

        • E no to tak pracować to sobie można 🙂

  • Bardzo chciałabym móc pracować w domu ale niestety lub stety pracuje na etacie. Plusem etatu jest przebywanie z ludźmi i wypłata od 7 lat bez podwyżki, ale zawsze na czas i 13-tka. Koniec. Więcej plusów nie wiedzę. Jeśli miałabym możliwość pracować w domu to bym się nie zastanawiała. Dlatego z całego serca zazdroszczę 🙂 Aczkolwiek cieszę się, że mam pracę i umowę o pracę, bo w dzisiejszych czasach to luksus.

    • Powiem Ci, że czasami chodzi mi po głowie jakby to było na etacie. Najbardziej chyba brakuje mi rozmów z innymi ludźmi o dorosłych tematach 😉

  • Masz rację – elastyczny czas pracy przeważa wszystko: można wiele spraw załatwić i, tak jak piszesz, umawiasz sie do lekarza wtedy, kiedy mają wolne terminy nie patrząc na swoje godziny pracy. Wiele plusów!
    Jednak uważam, że praca w towarzystwie innych ludzi jest również niezbędna. Motywuje i daje kopa.

    Pozdrawiam serdecznie!