Najnowsza część Antosiowych tekstów wjeżdża na bloga. Dostałam już kilka zapytań, kiedy najnowsza część. Oto i jest. Garść najlepszych tekstów syna mojego uzbierane przez całe wakacje. Creme de la creme naszych wakacji i tego, jak ostatnio Antoś jest przedsiębiorczy. W innej sytuacji dziwiłabym się, skąd on ma taką smykałkę do biznesu, ale jakoś się nie dziwię. Zwykłe zbieranie drobniaków na swoje zachcianki już go nie interesuje. Zachcianki ma drogie to i zarabianie musi być na konkretnym poziomie i tak właśnie wymyślił, że otworzy swój własny sklep spożywczy. Jeśli jesteście zainteresowani szczegółami, to zapraszam do czytania.
Zaczynamy
Personalizowany kalendarz PDF 2027
Stwórz kalendarz ze swoich zdjęć na 2027 rok
Dodaj 12 fotografii, ustaw kadry i pobierz gotowy do domowego lub profesjonalnego druku plik PDF 300 DPI.
Cena gotowego PDF: Bezpłatnie · bez płatności
#1 Widzisz swoje włosy? To znak, że czas do fryzjera.
A: Mamo już mam takie długie włosy ze je widzę.
#2 Szalona mama.
A: Gdzie tam biegniesz, szalona mamo?
#3 Pożegnanie z wodą.
J: Antoś wychodź już z wanny.
A: Zaraz!
J: (po 5 minutach nawoływania aby wyszedł) Antoś wychodź już.
A: Zaraz tylko muszę się pożegnać z wodą.
#4 Anioł nie dziecko.
A: Masz coś jeszcze do wyrzucenia? Bo bym się przebiegł do kosza.
#5 Oliwka przez fał.
A: Wiesz co dzisiaj robiłem w szkole?
J: No co?
A: Grałem z dziewczynami w piłkę!
J: I co umiały grać?
A: Nooo.
J: A z kim grałeś?
A: Z Julką, Magdą i Oliwką przez fał.
J: A jest inna oliwka?
A: No jest, przez wu.
#6 Pocisk do ciotki.
A: Ale jesteś okropna. Nie chciałbym żebyś była moją matką.
#7 Nie ma rozmiaru.
Przeglądając sklep internetowy
J: Kupiłabym sobie te sukienkę tylko że…
A: Nie ma na ciebie akurat rozmiaru, wiem wiem.
#8 Dokalić = ubrudzić.
A: Mamo mogę iść się dokalić na pole?
#9 Jak cymbał.
A: Mamo przecież te spodnie nie pasują do mojej koszulki.
J: Jak nie pasują? Wszystko pasuje do czarnego.
A: Właśnie ze nie. Specjalnie to robisz żebym wyglądał jak jakiś cymbał tak?
#10 Hameryka.
Gramy w państwa miasta. Mamy literkę h i sprawdzamy:
J: Państwo
A: Hameryka
Chyba nadużywam tego słowa w domu
#11 Ekspi i zdobywa levele.
A: Mamo pokażę Ci moją ulubioną grę. Zobacz tutaj jest taki świat i można mieć zwierzątko, które ekspi.
J: Co robi?
M: No ekspi, czyli zdobywa levele. Nie wiesz?
#12 Nawet jak będzie dorosły.
J: Jaki ty jesteś kochany.
A: No i już zawsze będę taki. Nawet jak będę dorosły.
#13 Męcząca szkoła.
A: Mamo dzisiaj żegnaliśmy 6 klasę. Czyli jak ja będę chodził do 6 klasy to też mnie będą żegnać?
J: No tak.
A: Aha czyli w podstawówce 6 lat i co dalej?
J: No gimnazjum 3 lata.
A: I co dalej?
J: No liceum albo technikum 3 albo 4 lata.
A: Aha i co dalej?
J: Studia pewnie
A: I ile to trzeba?
J: 5 albo więcej lat.
A: A potem?
J: Potem już nic. Idziesz do pracy.
A: Serio? I nie muszę chodzić do szkoły całe życie? I mogę robić co chce?! Ale suuuuper!
J: No a tak ci jest źle w tej szkole?
A: No bo mam te zadania do odrobienia i to mnie męczy…
Rozmowa odbyła się przed tym, jak doszła do mnie informacja o kolejnej reformie szkolnictwa.
#14 W Anglii.
A: Mamo a byłaś kiedyś w Anglii?
J: Nie.
A: To widzisz, masz takiego syna co był.
#15 Będzie Ci smutno?
A: Mogę iść na górę?
J: Możesz, a czemu pytasz?
A: A bo mi się tu nudzi trochę. A nie będzie Ci smutno , że zostajesz sama?
J: Nieee.
#16 Kolacyjka.
A: Mamo zrobiłabyś mi jakąś kolacyjkę?
J: Co na przykład?
A: No coś żeby dało się zjeść.
#17 Emocje podczas gry w Monopol.
Podczas gry w monopol… ja wygrywam.
A: Ty diablico Ty!
#18 Dobre pytanie.
Do Piotra
J: Kurde nie lubię Cię!
A: To po co brałaś ślub?
#19 Na zdrowie.
A: AAAA psik.
Cisza
A: Może na zdrowie jakieś?
J: Na zdrowie.
A: Dziękuję.
#20 Sklep spożywczy.
A: Mamo otwieram sklep spożywczy. Pamiętaj, że jak coś będziesz potrzebowała, to kupuj u mnie.
Tutaj sytuacja jest bardziej skomplikowana, bo Antoni wymyślił sposób na zarobienie pieniędzy na swoje zachcianki. Otworzył sklep spożywczy, który mieści się w jego pokoju. Jeździ do sklepu na rowerze i kupuje produkty, które potem mi odsprzedaje drożej. Jest to na przykład: mleko, cukier, kawa, jedzenie dla kota i takie tam. Na razie marża wynosi tyle, żeby dało się liczyć bez końcówek z groszami. Proszę, dziecko na to wpadło, a w sklepach nie mogą, tylko proszą o tego grosika cały czas. Zobaczymy, jak sytuacja będzie się rozwijała w najbliższych dniach.
To już wszystko na dziś. Jeśli spodobał Wam się ten wpis, to pewnie spodobają się Wam również wpisy z poprzednich części. Znajdziecie je w serii rozmowy z Kilkulatkiem TUTAJ.

