Ecolab – Peruwiańskie szmaragdowe mydło do ciała i włosów [Recenzja].

Są! W końcu przychodzę do Was z recenzjami produktów marki Ecolab. Testowałam je w wakacje, a niektóre z nich nadal testuje. We wrześniu nie pojawili się również ulubieńcy, co będzie zapowiedzią nadchodzących zmian na blogu, o których opowiem Wam już niedługo. Jak wiecie z poprzednich kosmetycznych postów, uwielbiam marki polskie, ale pałam też miłością do kosmetyków rosyjskich. Planeta Organica trochę mnie znudziła a przede wszystkim jej ciężkie zapachy, więc postanowiłam poszukać czegoś nowego.

Łudziłam się, że zacznę w końcu swoją pielęgnację twarzy olejami, ale niestety to nie nastąpi zbyt szybko przez moje lenistwo. I tak w moje łapska wpadły mydła do ciała, twarzy i włosów z Ecolab. Pierwsze co mi przyszło na myśl, to, że produkt ten jest idealny dla mężczyzn, czyli takie all in 1. Jak wiecie nie znam się za bardzo na składzie, ale 92% naturalnych składników wystarczyło, abym je dodała do koszyka :D

 

ecolab peruwianskie szmaragdowe mydlo do ciala i wlosow-2

 

Peruwiańskie i do tego szmaragdowe mydło sprawiło, że przez te kilka miesięcy zastąpiłam moją całą dotychczasową pielęgnację na ten jeden produkt. No dobra nie całą, ale włosy myłam właśnie tym mydłem, demakijaż i twarz myłam tym mydełkiem, kąpiel odchodziła przy użyciu tego właśnie mydełka. Jakie są moje spostrzeżenia? Już pędzie Wam je donieść.

 

ecolab peruwianskie szmaragdowe mydlo do ciala i wlosow-3

 

Dlaczego szmaragdowe? A no może przez ten cudny kolor i konsystencje, która jest raczej rzadka, ale bardzo mydlana i śliska jak to na mydło przystało. Perłowe refleksy są zdecydowanie na plus. Na zdjęciu głównym jest awokado, co by znaczyło, że gdzieś w składzie znajdziemy olejek z awokado, ale całe mydło pachnie bardziej morsko i bardzo orzeźwiająco.

Co on w sobie ma? Olej z awokado, olej z papai, marakui i paczuli. Olejki mają za zadanie zregenerować naszą skórę i włosy. Może działa, ale po jednym opakowaniu nie zauważyłam większych rezultatów. Nie jestem tym absolutnie zawiedziona. Od tego typu produktów oczekuję przede wszystkim, aby dobrze oczyszczały i myły nasze ciało i włosy w tym wypadku.

Podczas kąpieli ostrzegam przed nabieraniu zbyt dużej ilości, bo mydło pieni się jak szalone. Na prawdę, nie znam innego produktu, z którym miałabym taki problem ze spłukaniem go z siebie. Tak jak dobrze się domyśliliście, na samym początku testowania nieco przesadziłam, czego efektem była cała wanna ciężko spłukującej się piany. Wystarczy odrobinka i umyjemy całe ciało. Nie zostawia na skórze osadu takiego jak normalne mydła i którego nie znoszę. Sprawa, że skóra jest spięta i sucha. W tym przypadku jest inaczej bo produkt nie zostawia na skórze niczego oprócz pięknego zapachu oraz uczucia oczyszczenia i lekkiego nawilżenia.

Co z włosami? Bardzo mocno oczyszcza. Włosy skrzypią po umyciu ich i potrzebują dodatkowego odżywienia. Próbowałam umyć nim ciężko zmywalny olejek do włosów i mydło nie miało z nim żadnego problemu. Jestem bardzo pozytywnie zaskoczona i zadowolona z wyniku. Jedynym minusem jest to, że dobrze oczyszczone włosy pozostawione same sobie i wysuszone robią się sianowate.

 

ecolab peruwianskie szmaragdowe mydlo do ciala i wlosow-4

 

Co z twarzą? Bardzo ładnie zmywa makijaż i czyści twarz z wszelkich zanieczyszczeń z całego dnia. Nie spina skóry, co jest bardzo ważne. Wszystko na plus

Pierwszy raz mam styczność z tego typu produktem i uważam, że jest to świetna sprawa, jeśli chodzi o wyjazdy, bo nie musisz zabierać ze sobą całego arsenału oczyszczającego a jedynie takie mydełko, które będzie służyło za szampon, żel do twarzy i płyn do kąpieli i to nie tylko Tobie, ale również całej Twojej rodzinie.

Teraz muszę wspomnieć trochę o minusie, a jest nim opakowanie. Dozowanie, które polega na zanurzeniu swojego łapska w produkcie, nie jest moim ulubionym. Fakt, że produkt zostaje użyty do samego końca, ale nie korzysta się z niego w bardzo komfortowy i higieniczny sposób. Szczególnie kiedy chcesz otworzyć słoiczek podczas kąpieli. Pudełko lubi pękać. Zamawiałam dwa mydła i oba były lekko pęknięte, przez co opakowanie było klejące, bo trochę mydła wyciekło. Apeluję o zmianę opakowania na takie z pompką. Może to być słoiczek z zainstalowaną pompką. Takie opakowania widziałam w salonach fryzjerskich i sama posiadam maskę z takim systemem i uważam, że nie ma lepszego.

Moja ocena to 4 / 5.

Mydełko bardzo ładnie się sprawdza. Najczęściej jest używane podczas kąpieli. Nie zmieniło ono mojego życia, ale sprawiło, że nieco inaczej patrzę na kosmetyki rosyjskie, które mają jeszcze sporo do pokazania. Mydło kupicie w sklepach z rosyjskimi kosmetykami, kosztuje około 26 zł za słoiczek 450 ml

Dajcie znać czy korzystaliście już z takich produktów all in 1 i czy sprawdziły się one u Was?