Wczoraj po południu kurier przywiózł moje zamówienie ze świątecznymi ozdobami na choinkę. Decyzja zapadła natychmiast. Ubieramy choinkę!
Muszę wspomnieć, że pierwszy raz w naszym domu będziemy mieć choinkę w pełnowymiarowym rozmiarze. Do tej pory mieliśmy taką małą choineczkę w kształcie stożka, którą spokojnie można było postawić na parapecie w oknie. Choinka była już ustrojona i w całości wkładaliśmy i wyciągaliśmy ją z czarnego wora co jakiś czas, dodając coś od siebie. W tamtym roku wymyśliliśmy łańcuch z serpentyn i dodatkowe światełka. Antek już wyrósł z wkładania do buzi wszystkiego, co popadnie więc dlaczego nie.
Przy okazji natrafiliśmy na super promocję. Za choinkę 180 cm zapłaciliśmy 62 zł więc super.
Ma 180 cm i taka golutka wygląda tak ;)
Uwaga, uwaga otwieramy! Co tam wypatrzyliście oprócz zimnych ogni, których jak zwykle nie mogłam sobie odmówić.
Już otwarte! Oprócz zimnych ogni mamy sporo zawieszek z naturalnych materiałów.
Zamówiłam kilka opakowań zawieszek w podobnym stylu. Na zdjęciu poniżej są drewniane zawieszki w kolorze czerwonym z białymi kropeczkami.
Są też drewniane zawieszki ale całe czerwone. Trochę żałowałam, że nie udało mi się upolować ich w białej wersji.
Ale za to znalazłam coś równie uroczego. 6 sztuk grubych, drewnianych gwiazdek w kolorze białym przecieranym. Coś w stylu shabby chic.
Urocze słomiane aniołki. Nie znalazłam niestety zawieszek z zabawkami.
Na koniec postanowiłam przetestować, jakże modne w tym roku, filcowe zawieszki, w dwóch kolorach.
Zamówiłam również kilkanaście suszonych pomarańczy 😉 Jaja co nie? Tak jakbym nie mogła sobie sama ususzyć w domu! Zrobię to. Ale przy okazji tworzenia koszyka dodałam je za grosze.
Do pomarańczy dołożyłam jeszcze pęczek pachnących lasek cynamonu. Jak one pachną! Cały pokój przesiąkł świątecznym klimatem. Zamierzam je obwiązać wstążeczkami i przyczepić do gałązek.
Wstążeczki <3 Zupełnie w moim stylu! Taki zestaw kosztował 18 zł. Pięć różnych wstążeczek po 5 metrów każda, jak dla mnie super! Czyż nie są piękne?
I na sam koniec przedstawiam Wam moją wisienkę na torcie i kolejną „ozdobę„ a raczej produkt, z którego planuję zrobić ozdobę na choinę. Zestaw drewnianych światełek na baterię zamówiłam sobie na otarcie łez po światełkach, które zamówiłam sobie na Ebayu koło 2-3 listopada i nadal nie doszły. Wszystko wskazuje na to, że do świąt nie dotrą ;( I co hejterzy? Mogłam zamówić już we wrześniu! Nie ma co narzekać, że „Last Christmas„ leci w radiu już od listopada. Ta piosenka przypomina, że nadszedł już czas na świąteczne zakupy na Ebayu lub na odkładanie do skarbonki na prezenty. Zapamiętajcie to sobie! 😉
Druga rzecz… UWAGA! Kupiłam sobie szyszki! Sama nie mogę w to uwierzyć, ale chodząc i zbierając tak podczas spaceru (po Antka do szkoły tam i z powrotem) udało nam się znaleźć jedynie kilka sztuk i to bardzo ubłoconych. To był deal moje życia — szyszki kupione na allegro! Są bardzo twarde, czyściutkie i wszystkie piękne. Mam zamiar je pomalować na biało lub zasprejować czymś ciekawym. Zastanawiam się jeszcze nad brokatem, ale nie jestem przekonana.
Już dziś wzięliśmy się za ustrajanie choinki, ale nie dokończyliśmy. Efektem pochwalę się w następnym wpisie.