Najgorsze trendy lat 90-tych.

Jestem dzieckiem lat 90-tych i początku 2000. Później to już było liceum i szybkie, trochę przymuszone przejście do świata dorosłych. Więcej poczytacie o tym TUTAJ. Jestem szczęśliwa z tego faktu, że pamiętam te czasy, kiedy nie miałam komputera czy internetu. Całe dnie spędzane na świeżym powietrzu z przyjaciółmi. To było coś. Mam to szczęście, że mogę obserwować ten przełom, który dział się właśnie w tamtym latach. Dzisiejszym mega trendem urodowym jest konturowanie twarzy ala Kim Kardashian i inne celebrytki Instagramowe. Farbowanie włosów na ombre, a trendy modowe powoli się zacierają. Klasyka pozostaje. Lata 90. są specyficznym okresem, gdzie ludzie chłonęli wszystko, jak leci z zachodu. Również trendy modowe i urodowe. Nie patrzyli na to, czy im to pasuje, czy nie, najwazniejsze, że jesteś modna.

Sama tak robiłam. Sama starałam się dorównać koleżankom, na tyle na ile pozwalała mi mama. I tak wspominając te czasy powstała lista trendów, które uważam za najgorsze w latach 90-tych. Powstał taki mem. Ciekawe czy to będzie prawda! Czas pokaże.

 

najgorsze trendy lat 90

 

Zapraszam na 20 trendów lat 90-tych, które mam nadzieję, już nie wrócą.

 

1. Srebrny cień do powiek.

Srebrny lub każdy inny z poświatą perłową. W latach 90-tych perłowe wykończenie kosmetyków to był must have. Pomadki tworzące efekt frozen na ustach i cienie, które opalizowały na powiekach. Wszystko to wyglądało mega tandetnie, ale szpan na dyskotece w szkole był nieoceniony.

 

najgorsze trendy lat 90-tych

 

 

2. Gumowy pasek.

Sama taki posiadałam. Podkreślał talię, wręcz ją ściskał i wszyscy takie nosili. Późniejsza moda na Shakirę zmodyfikowała nieco ich wygląd i noszone były na biodrach. Pamiętacie?

najgorsze trendy lat 90 gumowy pasek

 

 

3. Biodrówki.

Miały pięknie podkreślać pupę i odsłaniać brzuszek. Swego czasu w sklepach nie było żadnego innego modelu, a o wysokim stanie, zakrywającym wystający brzuszek można było zapomnieć. I tak zaczęła się parada wystających rowów i bielizny ze spodni. Stringi były jak najbardziej pożądane. Patrząc na te spodnie, zastanawiam się, czy to w ogóle było wygodne? No nie było! Przez jakiś czas byłam skazana na nie i nie było mi do śmiechu, uwierzcie.

najgorsze trendy lat 90 biodrowki

 

 

4. Solarium.

Opalenizna jest sexy. Pod warunkiem, że jest naturalna lub idealnie udaję tą naturalną. Umówmy się, że spomarańczowiona skóra nie wygląda ładnie. W tamtych czasach była taka grupka maniaczek solarium, bo blade lico nie przystoi ślicznotkom.

najgorsze trendy lat 90 solarium

 

 

5. Karbowane włosy.

Kto miał w domu karbownice? Ja! Miałam wtedy takie urządzenie z wymiennymi płytkami i można było sobie wybrać, co się chce zrobić na włosach. Włosy karbowane były wyrazem najwyższej dbałości o swój wygląd. Na samą myśl przychodzą mi na myśl dyskoteki w gimnazjum.

najgorsze trendy lat 90 karbowane wlosy

 

 

6. Super wysoki kucyk.

Całe szczęście pamiętam go jak przez mgłę, ale moja mama miała manię wyciągania moich włosów, najwyżej jak się da. Jeszcze chwila a miałabym piękną palemkę na środku głowy. Było to mega nie przyjemne, bo włosy ciągnęły niemiłosiernie i wyglądało się jak koszkodan.

najgorsze trendy lat 90-tych

 

 

7. Niebieski cień do powiek.

Powracamy do cieni do powiek. Niebieski cień do powiek i czerwona szminka do klasyk. Mam wrażenie, że w drogeriach nie było nic innego oprócz takich szalonych kolorów. Do tej pory mam lekki odrzut przed wszystkich co nawiązuje do błękitu w kosmetykach.

najgorsze trendy lat 90-tych

 

 

8. Cienkie brwi.

Wiem, że takie były, ale ja swoich nie skubałam. Postanowiłam na naturalność, przerażona tym, że wyrywanie włosków z twarzy musi cholernie boleć. I tak chodziłam zarośnięta, jak zwierz przez długi czas. Pamiętam jednak trend cieniutkich, wyskubanych brwi. Niektóre z dziewczyn wyrywały sobie całe brwi i rysowały je od nowa kredką. Jaki w tym sens?

najgorsze trendy lat 90 cienkie brwi

 

 

9. Pasemka.

Już w podstawówce zaczęłam eksperymentować z moim kolorem włosów. W 5 klasie zafundowałam sobie po dwa pasemka z dwóch stron w kolorze rudym. Już do końca podstawówki miałam przyszytą łatkę tej, co to się nie uczy, tylko farbuje włosy. Wszelkiego rodzaju pasemka i balejaże były niezwykle modne, a jaśniejsze refleksy miały być niby od słońca. Tak naprawdę to wyglądało się, jak zebra albo skunks.

najgorsze trendy lat 90-tych

 

 

10. Koki z wystającymi końcówkami.

Studniówkowy i weselny look numer jeden. Najważniejsze, żeby włosy były spięte, a końcówki włosów wystawały z tyłu. Mogą lekko wystawać, a mogą zostać usztywnione żelem. Dzięki temu będziesz wyglądała ostrzej. Kika razy miałam na sobie taką fryzurę. No co? Taka była moda.

najgorsze trendy lat 90 koki

 

 

11. Poduszki na ramionach.

Moja mama do tej pory jest wyznawczynią poduszek na ramionach. Nie są już może takich rozmiarów jak kiedyś, ale są. Dla mnie to jest jakieś nieporozumienie. Z drobnej kobietki robią jakieś monstrum z rozrośniętymi barami.

najgorsze trendy lat 90 poduszki na ramionach

 

 

12. Kolorowe okulary.

Nie miały za zadanie chronić przed słońcem. Były używane jako dopełnienie looku. Miałam takie pomarańczowe a kształtem bardziej przypominały gogle, ale ostro szpanowałam na wsi. A i przypomnę, że jedyną okazją kupienia sobie okularów przeciwsłonecznych był odpust raz w roku.

najgorsze trendy lat 90 kolorowe okulary

 

 

13. Przedziałek zygzak.

Hit hitów, w czasach kiedy jeszcze moja mama robiła mi fryzury do szkoły. U mnie zygzak był, ale włosy w szkole zawsze były spięte w kucyk. Nie mogło być inaczej.

najgorsze trendy lat 90 przedzialek zygzak

 

 

14. Rozszerzane dzwony.

Zaraz po biodrówkach, do mody weszły dzwony, czyli spodnie rozszerzane ku dołowi. W pewnym momencie ich szerokość przybrała monstrualne rozmiary, a dziewczyny domowymi sposobami próbowały się jeszcze poszerzyć. I tak na korytarzach szkolny zamiatały takimi spodniami. Wspomnę również o hierarchii szkolnej. Im szersze spodnie tym byłaś postrzegana za modniejszą a tym samym bardziej lubianą. Byłaś po prostu cool. W tym miejscu należy jeszcze wspomnieć, że spacery w deszczu w takich spodniach nie należały do najprzyjemniejszych.

najgorsze trendy lat 90 rozszerzane dzwony

 

 

15. Wielkie gumki do włosów.

Puchate, we wzorki, a nawet z syntetycznymi włosami, które miały udawać Twoje własne, wielkie gumki do włosów rządziły i były niebanalnym ozdobnikiem smutnych szkolnych kucyków. Całe szczęście, że odeszły w zapomnienie.

najgorsze trendy lat 90 duze gumki do wlosow

 

 

16. Rozpinane dresy.

To już męska działka. Pamiętam te spodnie i dalej się zastanawiam, po co te rozpinania na bokach były potrzebne? Jakieś wywietrzniki czy co?

najgorsze trendy lat 90 rozpinane dresy

 

 

17. Spodnie zakładane za pięte.

Kiedy patrzę na te spodnie, to przypomina mi się moja babcia, która zawsze dbała o to, aby wiatr niczego nie podwiał, również pięt.

najgorsze trendy lat 90-tych

 

 

18. Męskie rybaczki.

Wory z kieszeniami lub takie bardziej eleganckie. W okresie letnim nie zapomnijcie o sandałach. Nie wygląda to kusząco, nawet ten pan po lewej…

najgorsze trendy lat 90 meskie rybaczki

 

 

19. Kurtka ortalionowa.

Niby teraz też są i nie wyglądają źle, ale wtedy ten materiał był okropny. Świecący, dający po oczach w masakrycznych kolorach. Na wszelkiego rodzaju targach i bazarkach schodziły jak ciepłe bułeczki. Krzyk mody!

najgorsze trendy lat 90-tych

 

 

20. Portfel na łańcuchu.

Tak nosili się tylko prawdziwi twardziele. No bo zwisające łańcuchy to jest coś. No i wiesz, czy masz do czynienia z facetem odpowiedzialnym za swoje pieniądze, czy nie.

najgorsze trendy lat 90 portfel na łańcuchu

 

źródła zdjęć: 1, 2, 3, 4,
To już wszystkie rzeczy, które były modne jakieś 20 lat temu. Dajcie znać, które z nich najbardziej zapadły Wam w pamięć. A może dodacie coś od siebie? Piszcie w komentarzach, jestem ciekawa, o czym jeszcze zapomniałam.

 

 

  • Julka

    Gdzie można kupić teraz taką kurtkę ortalionową ? 😉

    • Taką jak na zdjęciu to nie mam pojęcia. Można poszukać w sklepach sportowych, może coś będzie 😀

  • Anna Ziarko

    Ja bym jeszcze dorzuciła buty na koturnach. Sama byłam dumną posiadaczką takiego obuwia. Chodziłam w nich głównie do kościoła 😀

    • U mnie koturny były zamiennikiem szpilek, które były zarezerwowane tylko dla dorosłych 😉

  • Ejże, perłowe cienie są spoko! Pod warunkiem, że się z nimi nie przesadza 🙂
    Przedziałek zygzak nigdy mi nie wychodził, ale chciałabym nauczyć się go robić

    • Ja nie jestem do nich przekonana. Może dlatego, że jeszcze nigdy nie widziałam osoby, która dobrze w nich wyglądała.

  • Eliz

    Mieszkam aktualnie w Niemczech i powiem Ci, że wiele z tych ‘trendow’ nadal spotykam tu na ulicach 😛
    Bardzo lubię Twojego bloga, a przede wszystkim opinie z salonów kosmetycznych lub spotkań z innymi twórcami blogów 🙂
    Pozdrawiam 🙂

    • Ha no widzisz widocznie czas się zatrzymał w Niemczech 😀 A dziękuję i zapraszam :*

  • anetteheyho

    Heeeelooooł kilka z tych trendów już wróciło 😛

    • Które? Ostatnio widziałam tylko lekko pokarbowane włosy więcej nie.

  • No nie! W latach 90. uległam kilku trendom, ale nie zdradzę jakim 🙂 Od siebie mogę dodać trend na mocne cieniowane włosy w stylu Jennifer Aniston z Przyjaciół. To nic, że moje były cienkie i się puszyły – zawsze musiały być wycieniowane.

    • No tak, to też gdzieś tam się przewinęło 😀 Ej no zdradź chociaż jedną rzecz 😀

  • Layla “Nutella” Knutschi

    Hahah no to sobie powspominalam 😉
    Pamiętam jeszcze , że telefony nosiło na smyczce
    I były też takie jakby łańcuszki zawieszało sie na biodrach
    Nie zapominajmy o wytatuowaniu sobie trybala nad tyłkiem 😛

    • Oooo łańcuszki były zamiast pasków! Smyczki do telefonów były ale jeszcze takie naklejki, które świeciły się kiedy na komórkę miał zamiar przyjść sms lub połączenie 😀 hehe

    • Agnieszka Gąsiorek

      Ojej to już rok 2000plus. W latach 90 nie nosiło się telefonów bo ich nie było a tatuaże oglądało sie tylko na starych marynarzach;)

  • z każdym kolejnym punktem w myślach wybuchałam śmiechem stwierdzając: TO PRAWDA!
    jedynie spodni dresowych odpinanych nie miałam :p
    za to lubiałam bardzo dzwony i szwedy, a nawet zrobiłam sobie blond pasemka! nie mogę uwierzyć teraz że sobie taką krzywdę zrobiłam 😛 hah

    • Kurcze no taka moda była 😀 Ja tych odpinanych też nie miałam ale to głównie chłopaki się lansowały. Ciekawe z czego będziemy się śmiać w przyszłości 😀

  • Monika

    Ale się ubawiłam oglądając Twoje zestawienie! Głównie dlatego że z każdym trendem przypominałam sobie coś, co dawno wyparłam z pamięci 😀 Biodrówki – klasyk, plus krótka bluzka i narzekania mamy: zakryj ten brzuch! Przedziałek do tej pory wiem jak się robi miałam nawet specjalny grzebyk do niego 😀 Karbowane włosy – prostownica z wymiennymi na karbowane płytkami. Teraz możemy myśleć: “pasemka?! ale obciach!” ale prawda jest taka że taka była moda i każdy to robił 🙂 pewnie za kilkanaście lat powstanie takie zestawienie o latach 2010-2015 i tam znajdziemy ombre, słynny styl “na drwala”, buty crocsy, air maxy i wiele wiele innych 😀

    • To nasze dzieci wtedy będą się z nas śmiały 😀 Prostownice z wymiennymi płytkami też miałam. Taka fryzura to był hit na dyskotekach 😀

  • jackdaw

    u mnie nie były modne paski, bo nie było ich jeszcze w sklepach, kucyki na czubku były obciachowe, ale nosiło się klamry, a te poduszki to relikt, który chyba ciągnął się z przeszłości, bo nosiły to tylko starsze panie. tatuaże – jak najbardziej, ale te zmywalne dołączane do popularnych wówczas pisemek. pamiętam swój pierwszy numer bravo z leo dicaprio na okładce 😀 i te tatuaże, które chyba obecnie wróciły do łask, nakładane na szyję, ramię lub kostkę i palec. i faktycznie, nikt się nie zastanawiał, czy mu pasuje czy nie, moda to moda, nie ma, że boli. i te buty na wysokim koturnie – moje były firmy spicy.
    pamiętam już z późniejszych lat, jak miałam spodnie, teraz powiedziałabym, że ekstra slim, a wtedy się mówiło u nas na nie parówy 😀 i nosiłam je tylko zimą do kozaków. jak u koleżanki zdjęłam buty, to obie się śmiałyśmy, jakie te spodnie są straszne. minęło kilka miesięcy i nagle zmienił nam się światopogląd, bo stały się modne.

    a ostatnio stałam na przystanku i dwie małe dziewczynki pokazywały sobie coś na telefonie. jedna mówi, no mówię ci, były takie obrzydliwe spodnie, takie szerokie na dole i wyrażały wstręt i pogardę w stosunku do dzwonów. w ich wieku, nie miałam za dużo do gadania, nosiło się, co było – takie były wczesne lata 90. 🙂

    • Hahaha no dzieciaki mają jeszcze wszystko przed sobą. Może jeszcze kiedyś wróci wielki boom na dzwony i wtedy zobaczymy kto się będzie śmiał ostatni. Ci co dopiero będą rozpoznawać trendy czy starzy wyjadacze w temacie 😀 Tatuaże wyglądają nieco lepiej niż te czarne z gotyckimi znaczkami 😉 Moja mama nie wyobrażała sobie marynarki bez poduszek i przez to cierpiałam 😛