10 dziwnych rzeczy, w które wierzyłam będąc dzieckiem.

Do napisania tego postu zainspirował mnie wpis z bloga Notatki z podziemia. Kiedy czytałam jej wpis, dosłownie błyszczały mi oczy. Aż chce się powiedzieć: Mam tak samo, jak Ty!, ale nie we wszystkim. Pomyślałam, że każdy z nas ma swoją listę dziwactw, w które wierzył, będąc małym brzdącem. Dzisiaj poznacie moje dziwactwa z dzieciństwa. Zaczynamy.

 

1.Po zjedzeniu pestki, w brzuchu wyrośnie drzewo.

To klasyk w swojej kategorii a ja czekałam i czekałam, aż coś wykiełkuje.

 

2.Jak zjesz za dużo masła to Ci będą oczy ropiały.

Lubię masło, ale takie prawdziwe o smaku śmietankowym. Coś jak osełka, ale to jeszcze nie jest to.

 

3.Jak uderzysz rodzica to Ci ręka uschnie.

Każdy przechodził okres buntu w swoim życiu. Nawet 7-latka potrafi nieźle dać popalić (teraz to wiem).

 

4.Zagranica to jedno wielkie państwo poza Polską.

Kiedy mój ojciec pracował za granicą, rzadko kiedy słyszałam nazwę Państwa, gdzie jechał a częściej, że wyjeżdża właśnie zagranicę”. Trwało to kilka lat a ja myślałam, że na świecie istnieje tylko Polska i zagranica.

 

5.Bochnia – daleko za granicą.

Kiedy byłam mała, mama zaproponowała rodzinny wypad do Bochni na basen. Byłam bardzo podekscytowana wyjazdem do odległego kraju, dopóki nie dotarliśmy na miejsce do mieściny oddalonej od nas o 30 km.

 

6.Chcę być dorosła bo dorośli zawsze spotykają Mikołaja na mieście.

Nie wiem, jak to się działo, ale rodzice wracając z zakupów, zawsze przynosili coś, co podarował im Mikołaj, którego spotkali na mieście. Przypadkowo oczywiście.

 

7. Masz 30 lat? OMG jesteś taki stary!

Ludzie po trzydziestce wydawali się strasznie starzy, wręcz umierający. Mieli już żonę/męża i dzieci. Teraz sama jestem w wieku zbliżonym do 30 i potrafię jeszcze przemieszczać się bez balkonika o dziwo.

 

8. Przyjdzie Pan i Cię zabierze.

Nigdy nie przyszedł.

 

9. Najpierw są studia a potem matura.

Jeśli macie wątpliwość odnośnie do tego, jak nauczyciele uświadamiają dzieci o edukacji to tutaj macie tego efekty. Aż do gimnazjum miałam takie pojęcie o mojej dalszej edukacji.

 

10.Dżinsy są niewygodne.

Ściskają, uciskają i są niewygodne. Swoje pierwsze dżinsy dostałam w wieku 13 lat.

 

Jestem ciekawa, jak wygląda Wasza lista dziwactw, w które wierzyliście, będąc dziećmi. U mnie lista pewnie ciągła by się w nieskończoność. Obiecuję, jak coś jeszcze sobie przypomnę, to podzielę się z Wami. Piszcie w komentarzach o swoich dziwactwach z dzieciństwa. Czekam z niecierpliwością ;)

 

 

  • Ewelina Musiał

    ja święcie wierzyłam w krasnoludki! robiłyśmy im łóżeczka z pudełek po zapałkach 🙂

  • anetteheyho

    Wierzyłam, że po zjedzeniu pestki arbuza w brzuchu zalęgną się żaby. Mama straszyła mnie gorylami jedzącymi żyły dzieci, które wkładają ręce do klatki zwierząt w zoo o.O

    • Dlaczego żaby? 😉 Twoja Mama to miała wyobraźnię 😀

      • Ewelina Musiał

        ej, u mnie też miały być żaby w brzuchu tylko już nie pamiętam od czego :p

      • anetteheyho

        Nie wiem, wujek postanowił, że żaby. Nie tylko moja mama! Babcia (mama mojego taty) straszyła nas czarownicą, która mieszkała w drewnianym kibelku u sąsiada. Podobno zjadała smerfy 😉

        • Hahaha 😀 Babcie są najlepsze <3

  • Julia

    W nr 7 wierzyłam do 25 roku życia…

    • Haha, ja też jakoś ostatnio zmieniłam postrzeganie 30latków 😀

  • Ja jeansy dostałam w 6 klasie podstawówki, a więc podobnie. Ale radocha była jak szalona… 😉

    • Według mojej mamy dresiki były zawsze najwygodniejsze 😀

  • Kasia | pokolorujzycie.pl

    Z tą trzydziestką to też tak myślałam 😀 Co prawda jeszcze parę latek mi brakuję, ale jakoś zmieniłam swoje postrzeganie na ten temat 😀

  • Izabela Misztal-workitgirl.pl

    Haha, a ja jeszcze wierzyłam w to, ze Jezus był Polakiem i wszystkie kraje mają, tak jak Polska, u góry morze, a na dole góry 😀

    • Gdyby Jezus był Polakiem to mogłoby być całkiem ciekawie 🙂

  • Słyszałam opowieść o dziewczynce, która biła mamę, a potem umarła. Ręka, którą biła ciągle się podnosiła i nie mogli zamknąć trumny! 8( Teraz się zastanawiam, kto wymyśla takie głupoty.

    • O kurcze aż mnie dreszcze przeszły. Jakieś takie gusła i zabobony 😉

  • 3 – nadal wierzę. A jak nawet nie prawda, to może lepiej nie sprawdzać? I od nadmiaru coli człowiek robi się żółty.

  • Kasia

    Ja jako mała dziewczynka byłam przekonana ,że świat kiedyś był bez kolorów, tak jak na starych zdjęciach był czarno biały 😛