Jak wyglądały moje paznokcie w 2015 roku?

Jeśli obserwujecie moje media społecznościowe, czyli: Facebooka, Instagrama a ostatnio Snapchata (madziof), to doskonale wiecie, że raz w miesiącu pojawiają się zdjęcia oraz relacja ze zmiany pazurków. Ja przeciwniczka wszelkiego rodzaju doklejanych paznokci i noga w malowaniu pazurów, od lutego noszę nieprzerwanie paznokcie hybrydowe.

Od czego się zaczęło.

A no od tego, że nie mogłam patrzeć na swoje niezrobione paznokcie. Wyobgryzana płytka, zarośnięte skórki, o pomalowanych paznokciach to mogłam tylko pomarzyć. Nie mam talentu do malowania paznokci i chociaż kilka razy nabrałam ochoty, aby mieć jakiś kolor na nich, to zaraz mój zapał został stłumiony nie perfekcyjnym pomalowaniem lub odpryśnięciem kilka godzin po wymalowaniu. Wiedzcie, że podczas malowania mam dosłownie pot na czole. W tym roku odkryłam lakiery hybrydowe i pomyślałam, że zaryzykuje i spróbuję ich, a nóż widelec mi się spodoba. Ciekawa byłam, ile jest prawdy w ochach i achach znalezionych w internecie, jak to nic się z nimi nie dzieje, nieziemsko się błyszczą a co najważniejsze dla mnie, można je nosić na naturalnych paznokciach i wytrzymują do 4 tygodni. O Bogowie!

Jak już zaczęłam, tak przepadłam i dzisiaj nie wyobrażam sobie mieć niewymalowanych paznokci. Czuję się mniej kobieco i tak jakbym się zaniedbała. Nie wstydzę się już swoich dłoni, nie chowam ich do kieszeni, tylko dumnie pokazuję wszystkim, a nawet zaczynam je ozdabiać pierścionkami od czasu do czasu.

Dzisiaj chciałam Wam opowiedzieć i pokazać przede wszystkim, jak wyglądały w roku 2015 moje paznokcie. Nigdy jeszcze nie próbowałam samodzielnie zrobić sobie hybryd, a posiadam cały potrzebny zestaw do tego. Wolę oddać się w ręce profesjonalisty a później podziwiać i cieszyć się z moich małych dzieł sztuki. Nie wykluczam, że w nowym roku spróbuję swoich sił w hybrydowym manicure. Na pewno Was o tym poinformuje i pokażę tego efekty, które mam nadzieję, nie będą opłakane.

W roku 2015 odwiedziłam i przetestowałam cztery salony, które wykonują manicure hybrydowe. Trzy z nich znajdują się w Wieliczce, jeden w Krakowie. Będziecie mieli również możliwość oceny talentu Pań, które ozdabiały moje paznokcie. U manicurzystki pojawiam się raz w miesiącu, więcej nie potrzebuje. Moje paznokcie nie rosną aż tak szybko, a nałożony lakier trzyma się zawsze świetnie.

Zestawienie moich paznokci będzie bez stycznia, bo jak już wspominałam, miłością do hybryd zapałałam w lutym. Zapraszam!

 

1 stylizacja – Luty.

jak wygladaly moje paznokcie w 2015 roku

Moje pierwsze słodziaczki. Jak widać, nie można było za bardzo zaszaleć z ozdabianiem na tak krótkiej płytce. Jedyne, na co się zdecydowałam o kokardka wykonana stempelkiem. Kolory też raczej subtelne i niejarzące po oczach. Macie okazje pooglądać moje paznokciowe początki, doceńcie to jak się przed Wami obnażam :D

 

2 stylizacja – Marzec.

jak wygladaly moje paznokcie w 2015 roku

Tym razem przy szalałam z kolorem, który miał nawiązywać do nadchodzącej wiosny. Zieleń i trochę flory na serdecznym to było to. Paznokcie trochę podrosły, ale postanowiłam nie zmieniać ich kształtu nadanego im przez moje wcześniejsze obgryzanie. Skoro same chcą być kwadratowe, to niech takie pozostaną. Kwiatek został wykonany za pomocą naklejki.

 

3 stylizacja – Kwiecień.

jak wygladaly moje paznokcie w 2015 roku

A co tu się stało? Zdecydowałam się zmienić kształt na bardziej owalny, chociaż do owalnego kształtu to mu jeszcze trochę brakuje. Paznokcie były wykonywane na kwietniowe wesele kuzyna. Postawiłam na blichtr, ozdabiając jednego paznokcia brokatem — szaleństwo! Zdobienia zostały wykonane ręcznie, a jedyne co nie wyszło to granatowy kolor, który okazał się być lekko transparentny, czyli lekko prześwitywał.

 

4 stylizacja – Maj.

jak wygladaly moje paznokcie w 2015 roku

Po ciemniejszych kolorach i brokacie przyszedł czas na coś bardziej optymistycznego i dającego po oczach. W maju temperatury powoli zaczynały przypominać o zbliżających się wakacjach. Pozostałam już na stałe przy owalnym kształcie paznokcia. No i te słodziutkie kropeczki. Zdobienia wykonane ręcznie.

Do tej pory paznokcie były wykonane przez Panią Edytę z Manicure Hybrydowy Wieliczka.

 

5 stylizacja – Czerwiec.

jak wygladaly moje paznokcie w 2015 roku

W maju nie wiedzieć czemu zapragnęłam mieć na swoich pazurach efekt ombre. Polubiłam fanpage Kamili, która stworzyła to cudo na moich paznokciach i moje pragnienie przybrało na sile. Żeby umówić się do Kamili na takie cuda, trzeba zarezerwować termin dwa miesiące wcześniej albo najlepiej na cały rok z góry, żeby nie było wtopy. Już kilkukrotnie wspominałam o jej talencie i o tym, że pazurki są wykonane idealnie. Zdobienia wykonywane są ręcznie. Tak ręcznie!

 

6 stylizacja – Lipiec.

jak wygladaly moje paznokcie w 2015 roku

Kolejna zmiana salonu i tym razem totalna klapa. Płytka została skrócona maksymalnie, miejscami bolał mnie opuszek, a co do zdobienia to sami oceńcie. W zamierzeniu miały wyglądać jak te, które wyszły spod ręki Kamili z azteckimi wzorami.

jak wygladaly moje paznokcie w 2015 roku

Panie Manicurzystki inspirowały się tym zdjęciem 😉

Wyszło lekko rozmazane gówienko. Nie mogłam na nie patrzeć przez prawie miesiąc. Kształt też pozostawia wiele do życzenia. Paznokcie były wykonane w salonie Feminine Look, niestety nie polecam.

 

7 stylizacja – Sierpień.

jak wygladaly moje paznokcie w 2015 roku

Nadszedł czas na coś mniej jarzącego po oczach, bardziej pastelowe, ale tym razem zaszalałam z efektem syrenki. Pięknie mieniły się w sierpniowym słońcu i od tamtej pory polubiłam się z nowym salonem, który odkryłam w mojej małej mieścinie.

 

8 stylizacja – Wrzesień.

jak wygladaly moje paznokcie w 2015 roku

We wrześniu nadszedł czas na coś ciemniejszego i bardziej jesiennego. Kolorem jesieni była marsala, czyli klasyczne bordo. Pięknie wyglądała na paznokciach. Delektowałam się tym kolorem o wiele wcześniej niż pozostałe Panie, które malowały je na ten odcień, wtedy gdy ja ściągałam swoje. Taka jestem trendseterka.

 

9 stylizacja – Październik.

jak wygladaly moje paznokcie w 2015 roku

W październiku poszłam jeszcze o krok dalej. Czarne paznokcie zawsze kojarzyły mi się z trendem EMO lub z metalowymi zapędami. Postanowiłam zainspirować się Pinterestem i przełamać nieco ten kolor, nie tracąc z jego charakteru. I tak w październiku miałam pierwszy raz czarny lakier na swoich paznokciach. Wyglądały obłędnie.

 

10 stylizacja – Listopad.

jak wygladaly moje paznokcie w 2015 roku

W listopadzie rozpoczęłam celebrowanie nadchodzących świąt. Mocna czerwień i nordyckie wzorki wprawiły mnie w świąteczny nastrój na Mikołajki. Tym razem postanowiłam trochę zaostrzyć moją płytkę i nie jest już tak bardzo owalna a bardziej smukła i bardziej spiczasta przy końcach.

 

11 stylizacja – Grudzień.

jak wygladaly moje paznokcie w 2015 roku

Ostatnia stylizacja w tym roku. Jest to stylizacja, którą mam w tej chwili na sobie. Efekt syrenki nałożony na granatowy lakier wygląda właśnie tak. Zaszalałam również z dodatkowymi azteckimi wzorami nałożonymi na wierzch, ale to jeszcze nie koniec. Na święta postanowiłam nie skracać moich pazurków tak jak robiłam to za każdym razem, a więc tym razem mam prawdziwe szpony, wysmuklone i lekko zaostrzone na końcach. Do migdałków jeszcze nie dojrzałam, ale kto wie. Iście sylwestrowy manicure, na który nie mogę się napatrzeć, bo za każdym razem, gdy na nie zerkam, one zmieniają kolor.

 

Od siódmej stylizacji wszystkie paznokcie były wykonywane w studiu manicure Hibiskus w Wieliczce. Polecam dziewczyny bardzo serdecznie. Szybko, sprawnie i przyjemnie.

Tym samym dotarliśmy do końca mojego zestawienia z pazurkami roku 2015. Jestem ciekawa, co przyniesie mi rok 2016, jakie pomysły i inspiracje. Gdybym miała wybierać z wszystkich tych paznokci to moimi ulubionymi były zdecydowanie te spod pędzla Kamilii z efektem ombre, zaraz za nimi znalazłyby się te grudniowe, ale to pewnie dlatego, że są takie długie. Tak jak już wspominałam, w styczniu planuję samodzielne wykonanie manicuru hybrydowego i zobaczymy, co mi wyjdzie ciekawego.

Dajcie znać czy i Wy korzystacie z dobrodziejstw lakierów hybrydowych? Dajcie znać, które wzory spodobały się Wam najbardziej? A może macie swoje zachcianki dotyczące wzorów na pazurkach. Piszcie w komentarzach, jestem bardzo ciekawa Waszej opinii.

 

  • Mam tak samo, uwielbiam pomalowane paznokcie i nie wyobrażam sobie już życia bez hybryd. Kwiecień, maj, czerwiec, październik i grudzień – mega mi się podobają. W lipcu rzeczywiście nie popisała się manicurzystka. Widać, że dzięki hybrydom delikatnie wydłużyła Ci się płytka paznokcia. Ciekawa jestem jak sprawdzi się u Ciebie własnoręcznie robiony manicure hybrydowy!

    • Dzięki :* Aż się boję co to będzie. Muszę Ci powiedzieć, że Twoje zdobienia przewyższają (BARDZO) talent niektórych Pań manicurzystek 😀 Próbuje je jeszcze bardziej zapuścić ale moje chłopaki protestują 😉

  • wszystkie stylizacje bardzo fajne 🙂 czerwcowa śliczna!
    hybrydy to ogromna wygoda 😉

  • Podziwiam Twoje pomysły. Wspaniałe pomalowane 🙂

    P.S. Życzę Ci szczęśliwego Nowego Roku oraz spełnienia najskrytszych marzeń. I wszystkim, którzy tu trafiają życzę tego samego 🙂

    • Dziękuję 🙂 Tobie również życzę wspaniałego roku 2016. Oby wszystkie Twoje plany życiowe i te związane z blogiem, spełniły się :*

  • Październikowe to mój faworyt 👍 😃

  • Wszystkie są piękne, ale czerwień podoba mi się najbardziej 🙂

    • Dziękuję, na święta jak znalazł 🙂

  • To oficjalne – zakochałam się w maju 😀 Pięknie wyglądają 🙂

    • Dzięki 🙂 Już nie mogę doczekać się lata żeby wyskoczyć z takimi kolorkami 🙂

  • Listopad jest cudowny 😀 ja niestety nie potrafię mieć aż takiej warstwy na paznokciach. Tym bardziej że mam problem z pekajaca płytka na kciuku 🙁

    • Dzięki 🙂 Można potestować cieńsze warstwy 🙂

  • Piękne paznokcie, najbardziej podobają mi się czerwcowe. 🙂

    • Ooo dziękuję, czerwiec zdecydowanym hitem 2015 😀

  • Bardzo podoba mi się wersja na lipiec (ta dłuższa) i listopad 🙂

    • Oczywiście, że ta dłuższa ale to niestety nie moje pazurki. To jedynie inspiracja do wykonania stylówy powyżej 😀 Dziękuję.

  • Anna Ziarko

    Ja też zakochałam się w hybrydach i nie wyobrażam sobie ich nie mieć na swoich paznokciach. A najważniejsze jest to, że nie mam kłopotu z umówieniem się na termin. Po prostu przychodzę i mówię “siostra robimy paznokcie” 😀
    A te czarne z października to chyba sobie odgapię 😀

    • Aaaa no widzisz jak masz utalentowaną siostrę to wszystko zmienia 😀 Ale proszę odgapiaj co chcesz : Nie zapomnij pochwalić się zdjęciem.

  • Naczelny Zmieniacz

    Moim faworytem jest listopad 😀 Ja ostatnio sama sobie maluję paznokcie, ale na początku też miałam perlisty pot na czole 😉 Paznokcie wytrzymują tydzień, ale takie 4-tygodniowe to by było coś.

    • Dziękuję 🙂 U mnie 4 tygodnie bez problemu. Zobaczymy jak będzie jak sobie sama zacznę dłubać 😀

  • Anna Byczek

    Czerwiec i październik – cudeńka!