O co chodzi z tą limonkową kurtką?

Od jakiegoś czasu zaczęłam zwracać uwagę na to, co się teraz nosi jako okrycie wierzchnie. Na ulicach Krakowa zauważyłam trend płaszczy w odcieniu camel (mam taki z Zalando), zielonych parek a ostatnio w oczy wpadła mi limonkowa kurtka. Dłuższa z tyłu, krótsza z przodu, z futerkiem wokół kaptura. Coś takiego jak na zdjęciu poniżej.

 

limonkowa kurtka anny lewandowskiej

źródło: http://bit.ly/1NJEzJZ

 

Fajna, ciekawe czy byłby rozmiar na mnie — pomyślałam. Jak wiecie, uwielbiam mocne, żywe kolory, a że preferuję raczej styl sportowy na co dzień, to postanowiłam poobserwować uliczny styl krakowianek. Niestety od jakiegoś czasu czuję się atakowana przez limonkową kurtkę. Praktycznie nie ma dnia w Krakowie, żebym nie widziała jakiejś niewiasty w tymże odzieniu. Kraków zalała fala limonkowych kurtek. Nie wiem, czy pamiętacie fenomen kurtki z Bershki z tamtego roku. Jeśli nie to przypominam na zdjęciu poniżej. Każda Młódka chodziła w takim okryciu wierzchnim. Mało tego chodziły całymi stadami tak samo ubrane.

 

kurtka z bershki skorzane rekawy limonkowa kurtka lewandowskiej

źródło: http://on.fb.me/1QVVkpy

 

No dobrze, ale o co chodzi z tą limonkową kurtką? Przecież to nie może być tak, że wzięła się tak z nikąd, bo ktoś ją musiał wymyślić a przede wszystkim wypromować. I znalazłam! Wystarczyło trochę poszperać w internecie i już znalazłam taki fanpage jak ten: Atak limonkowej kurtki.

W lutym tego roku odbył się mecz Bayern Monachium kontra z Hamburg SV. W meczu zagrał Robert Lewandowski, a na trybunach nie mogło zabraknąć jego żony, Anny Lewandowskiej, która ubrana była właśnie w limonkową kurtkę z futerkiem. Od tego momentu w internecie zawrzało. W sklepach zaczęły pojawiać się podróbki rozsławionej kurtki z dłuższym tyłem. Anna Lewandowska w lutym miała na sobie limonkową puchówkę marki Moncler (to informacja dla wszystkich detektywów).

 

limonkowa kurtka anny lewandowskiej

źródło: http://bit.ly/1NAF2Ac

 

Jak to się stało, że wszystkim Polkom spodobała się akurat ta kurtka? Nie wiem. Może to ten kolor a może krój. Na pewno dużą rolę odegrała tutaj żona najsławniejszego polskiego piłkarza, ale żeby aż tak? Coś mi się wydaję, że ten trend dopiero się zaczyna i będzie tego o wiele więcej na ulicach polskich miast.

Po sprawdzeniu całej historii limonkowej kurteczki stwierdziłam, że nie ma co papugować i ubierać się tak samo. Nie wiem czemu tak mam, ale zrażam się do takich trendów bardzo szybko. Nie lubię być tak samo ubrana, jak ktoś inny. Oczywiście bardzo często się inspiruję czyimś stylem, ale nie żeby lecieć zaraz do sklepu, bo Lewandowska czy inna celebrytka pojawiła się w fajnej kurtce zimowej i to będzie hit. Co więcej, powiem jeszcze, że fascynują mnie producenci odzieży, nie tylko w polsce, ale również na świecie. Tutaj nie można powiedzieć, że się zainspirowali marką Moncler i ich pomysłem na to okrycie wierzchnie. Oni zerżnęli ich pomysł po całości. Gratuluję polotu.

Dajcie znać, co sądzicie o kurtce, czy rzeczywiście jest taka piękna i oryginalna? Lubicie podążać za trendami mody? Dajcie znać czy w Waszym mieście widzieliście już limonkową puchówkę? :)

 

  • Zaletą tej kurtki jest to, że jest się widocznym po zmroku 😛
    Ma ładny krój, ale kolor zdecydowanie zbyt rażący jak na mój gust:P

    Wesołych Świąt!

    • Rzeczywiście na chodzenie po zmroku jest idealna 🙂

  • U nas to samo, moze dlatego,że blisko Kraków 😉 ale i czarnych pełno o tym kroju. Siostra ma i wcale zadowolona nie jest,bo się okazało,że wiatr pcha się pod kurtkę…

  • U nas nawet dzieci takie noszą. Bardzo mi się podoba krój tej kurtki, ponieważ lubię oversize. Ale nie kupiłam jej ani sobie ani córce, ponieważ jeszcze bardziej cenię sobie oryginalność 🙂

    • Co za dużo to niezdrowo 😉 Mi podobała się na początku ale to tak samo jak z piosenkami w radiu, mogą sie przejeść.

  • Kupiłam taką tylko w kolorze szaro-niebieskim dwa miesiące temu ( mam znajomą w hurtowni) Z racji, że było ciepło nie chodziłam w niej. Założyłam dwa razy. Będąc w sklepie jakaś dziewczyna miała identyczną i wtedy zaczęłam zwracać uwagę na tą kurtkę. Jak okazało się co druga kobitka chodzi w takiej (fason, nie kolor) Nie będę w niej chodziła bo lubię mieć coś, czego inni nie mają ( jeżeli chodzi o ubrania ) Z chęcią ją sprzedam 🙂 za np. 70 zł rozmiar M-L 🙂

    • A widzisz a więc o fason tutaj chodzi. Przyznam się, że nie widziałam innych kolorów z tego fasonu tylko te szalenie modne zielenie 😀

      • U nas najwięcej chodzi w kolorze oliwkowym, potem ta soczysta zieleń, czerń, czerwona i na końcu ten szaro-niebieski ( taki pomieszany) 🙂 I w kamizelkach też dziewczny widziałam w tym fasonie 🙂

        • SZAŁ! To jest gorzej niż u nas w Krakowie 😀

  • Miałam podobną w gimnazjum 🙂 I to mi wystarczyło, jeśli chodzi o żywe kolory w kurtach. Teraz wolę stawiać na te ponadczasowe i sprawdzone (granat, czerń, szarość). Może i nudno, ale nie muszę wymieniać kurtki co sezon 😉

    • To racja ale widzisz jaka byłaś modna w gimnazjum 😀

  • Ładna, gdybym takie nosiła mogłabym się zastanowić nad kupnem. Wolę jednak płaszcze, w zasadzie to mam tylko jedną kurtkę na zimę. Poza tym w tym roku nie ma zimy, więc w takiej kurtce można się ugotować (o ile jest tak ciepłą na jaką wygląda). 🙂

    • Dokładnie 😀 Ostatnio chodziłam w zimowej kurtce a pod spodem miałam podkoszulek z krótkim rękawem bo nie dało się inaczej 😀 Płaszczyki rządzą! 🙂

  • Często ją widuję, nie podoba mi się sposób w jaki zniekształca sylwetkę 😃

  • Kosmetyczny Fronesis

    straszne..i mało twarzowy kolor.. chociaż znajdzie się kilka osób, które będą wyglądać dobrze.

  • mam taką kurkę od sierpnia i jak dotąd na żywo widziałam tylko jedną dziewczynę w takim kolorze kurtki tylko miała krój taki jak na pierwszym zdjęciu, a ja mam jak Lewandowska, także nie widzę jej ‘fenomenu” za bardzo.
    I muszę Was zmartwić ona nie jest odblaskowa także nie jest idealna na chodzenie po zmroku bo nie zapewnia bezpieczeństwa w żadnym stopniu. Odblaski trzeba mieć 😉

    • A widzisz co miasto to inaczej 😀

  • Aleksandra

    Tych kurtek (w różnych kolorach) jest po prostu wysyp. Ja nie przepadam za sportowym stylem, więc to zupełnie nie dla mnie. Przyznaję, że czasem zdarzy mi się zobaczyć u kogoś (z reguły na blogach) coś ładnego, więc rzeczywiście to kupuję. Nigdy nie kupiłam rzeczy dlatego, że jakaś gwiazda “to” ma, albo będzie “to” modne. Kupuję, bo mi się podoba i to mój styl. Ale jeśli okaże się, że nagle pół miasta w tym chodzi – ja przestaję. Nie znoszę być taka jak inni.

  • Victoria Krawczyk

    Też jestem z Krakowa i faktycznie – limonka atakuje ulice tego jakże wspaniałego miasta! W jednym dniu naliczyłam pań w tej kurteczce około dwunastu, co jest dość zabawne :D. Przyniósł mnie tutaj owy fanpage, i czuje że zostanę na dłużej, świetne posty, super pomysł na blog 🙂 Pozdrawiam ❤️

    • Dzięki za miłe słowa 😀 Nie jestem przeciwniczką limonkowej kurtki, żeby nie było. Bardziej nie podoba mi się kopiowanie wszystkiego co się rusza ;p

      • Wrona Marcin Kraków

        Aa wy się kurczę wszyscy znacie, experty kurtkowe się odezwały. A ja wam powiadam krzykacz mody, że ta kurtka jest do bani moi Kochani!!!

  • Widziałam to ostatnio u kogoś na snapie i myślałam, że moje małe miasto jest daleko w tyle, ale jednak nie. Limonkowa kurtka opanowała ulice całej Polski. Strach się bać… Ale tak serio, to bardzo mnie to bawi. Atak klonów.

    • Atak klonów dokładnie 😉 Są osoby, które lubią kopiować 😉

  • Dookola Swiata

    Bardzo fajna 🙂

  • Anna Byczek

    Miałam tak samo – na początku myśl “kurcze fajna! i kolor i krój całkiem spoko”, za chwilę zobaczyłam piątą, dziesiątą, pięćdziesiątą dziewczynę i wybiłam sobie pomysł o kupnie tej kurtki z głowy. Zupełnie jak Ty nie lubię być ubrana jak inni.

    • Nie widzę sensu kupowania czegoś co mają inni tylko dlatego, że jest modne… Indywidualistki będą chodzić w pomarańczowych 😀

  • Gdy pojawia się Ania na grafice z nagłówka, nagle cyferki wyświetleń podkskakują jak szalone. To samo tyczy się prawdopodobnie kurtki, o której mowa w artykule. Zapewne została ona twarzą firmy i dobre wynagrodzenie wszystko zrekompensuje. Osobiście też nie lubie zakładać tego co reszta. Niestety z trendami trzeba być chociaż w minimalnym stopniu za pan brat. Niestety, gdyż to wymóg czasów w jakich żyjemy, pracy w jakiej pracujemy, osób z którymi się spotykamy.

    • Racja, ale obserwować trendy też należy a nie do końca je kopiować jak szalone 😉

      • True 🙂 Madzia zaproś ludzi na 3 moje blogi… nikt nie komentuje…. 🙁 🙁 🙁

        • Szczerze to ja również nie wiem z jakiego bloga piszesz bo po kliknięciu w link w Twoim bio na Disqusie przenosi mnie do sklepu…

          • Cholera bo coś mam źle skonfigurowane… mam trzy blogi dosyć często aktualizowane przez przeróżny sztab ludzi. Są one podpięte pod jedno konto na disqusie, tylko nikt nie widzi ich adresów. Nie dobrze…

          • Może jakiś krótki opis w bio na Disqusie 😊

  • Marzena

    Ja na co dzień żyję i mieszkam na Śląsku, ale również rzuciła mi się w oczy słynna kurtka. Zwróciłam nawet uwagę na kobietę, która wyglądała w tym nakryciu, jakby dostała je po starszej siostrze. Widziałam ją nawet w sklepie odzieżowym w mojej miejscowości, który z markowymi ubraniami ma niewiele wspólnego.

    Pozdrawiam,
    http://www.marzena-janik.blogspot.com

  • jj

    Mam taką na rower 😀 dłuższa z tyłu, limonkowa i rzucająca się w oczy. Tylko nie puchowa i bez kożuszka. I jeszcze oversize!

    • A widzisz została zdegradowana do pozycji na rower 😀