Co lubię nosić jesienią?

Kiedy piszę tego posta, to jest już wrzesień. Jeszcze kilka dni temu wcale nie czuć było nadchodzącej jesieni, albowiem temperatura przekroczyła 36 stopni. Magiczna złota jesień… Ostatnio jednak pogoda się popsuła i teraz to już czuć zbliżający się schyłek roku. Wraz z nową porą roku czas na zmiany w naszej garderobie.

Jesień jest moją ulubioną porą roku, temperatura zazwyczaj jest taką jaką preferuje, czyli bez wielkich upałów, ale za to nadal sporo słońca, kolorów i jesiennych krajobrazów. Nigdy nie miałam problemu ze spadkiem energii czy deprechą w tym czasie. Wręcz przeciwnie. Odczuwam większą chęć do działania i do rozpoczęcia czegoś nowego wraz z rokiem szkolnym. Muszę to wykorzystać jak najlepiej!

Jesień lubię również za zmianę garderoby i wszystkie te jej części, które dosłownie ubóstwiam i to wtedy nachodzi mnie największa chęć na zabawę z modą. Nie jestem ekspertem w tej dziedzinie, ale lubię eksperymentować i uczyć się. Zapraszam na listę z rzeczami, które lubię nosić jesienią.

 

Buty sportowe.

Już miałam pisać adidasy… pfff. Kiedy jest chłodniej i nie można już chodzić z gołą stopą na wierzchu, to wskakuje w moje wygodne cichobiegi i najczęściej są to buty sportowe. Mam dwie pary takich fajnych pomykaczy, które kupiłam po taniości w jakimś markecie i nie ma dla mnie niczego wygodniejszego. Od jakiegoś czasu zaczęłam rozglądać się za czymś droższym i porządniejszym. Może New Balance? Może Adidas? W adidaskach chodzę, dopóki nie spadnie pierwszy śnieg lub temperatury spadną poniżej zera.

 

Baleriny.

Jak się na nie mówi baletki czy baleriny, bo nigdy nie wiem? Ok. Jeśli jesteśmy przy obuwiu, to wspomnę o balerinach, w których chodzę przez wszystkie pory roku, pomijając zimę oczywiście. Na jesień kupuję parę w stonowanym kolorze lub w mocnym kolorze jak ten na grafice, ale bez żadnych udziwnień. W tej kwestii po głowie chodzą mi buciki, które zwą się Meliskami. Mam co do nich pewne obawy i zastanawiam się, jak sprawują się na co dzień. Kto ma, niech daje znać w komentarzu.

 

Workery.

Nie, nie jestem butocholiczką. W moim przypadku najwięcej sezonowych zmian przypada na buty. Przecież mogę cały rok chodzić w koszulkach z krótkim rękawem i często to robię a w japonkach i kozakach to już nie bardzo. Workery to mój ulubiony typ butów jesienno-zimowych. Mają płaską podeszwę, są wygodne i łydka nie jest obciśnięta. Wyciągam je, kiedy łapie pierwszy mróz albo kiedy wychodzę na Wszystkich Świętych (joke).

 

Sweterki.

Kocham sweterki! I te cieńsze i te grubsze byle były z długim rękawem i milutkie. Najczęściej sięgam po te cieńsze swetry i bluzeczki z długim rękawem. Oprócz sweterków preferuje różnego rodzaju narzutki bez zapinania.

 

Dżinsy.

W lecie nie ma zbyt wielu okazji do wyjścia w długich spodniach-dżinsach. No, chyba że lubisz się spocić. Dżinsy w moim przypadku poszły w odstawkę z początkiem czerwca, a powróciłam do nich właśnie na początku września.

 

Chusty i szaliki.

Kiedy wiatr smaga nas po twarzy, to w taka pogodę lubię mieć pod szyją coś mięciutkiego i otulającego. Nie gustuje w golfach, więc w ruch idą chusty i cieńsze szaliki, które mogę owinąć kilka razy wokół szyi i nie przejmować się zimnem. W tym roku stawiam na czerń i szarość.

 

Duże, czarne torebki.

Więcej ubrań na sobie to również więcej noszenia. Na lato wybieram małą torebkę przewieszoną przez ramię natomiast na jesień dużą listonoszkę lub szoper, do którego schowam zbędną bluzę czy szal w razie, gdyby zrobiło się cieplej. Najśmieszniejsze jest to, że w obecnej chwili nie posiadam czarnej torebki. Tak bardzo się na nie obraziłam. Mam szarą i jest już przepakowana. W planach mam zakup dużej, czarnej szoperki.

 

Ciemne kolory.

Ciemniejsze i niejarzące po oczach. Wolę ubierać się w kolorowe i pstrokate ubrania. Wyznaję zasadę gdzie, dół jest spokojny, stonowany i ciemny a na górze się dzieje u mnie sporo. W moich jesiennych stylizacjach przeważa kolor szary i czarny, ale to tez nie zawsze. Lubię się tak zachmurzyć w ciemniejszych ubraniach na jesień.

 

co lubie nosic jesienia

New Balance UL410, Adidas Originals Superstar W, Georgia Rose Sabrina CFT, Mel Mel Pop IX,

To tyle. Tak wygląda moja lista ubrań, w których lubię chodzić w chłodniejsze dni. Sama się do siebie uśmiecham, gdy pomyślę o tych rzeczach. Więcej, powiem nawet, że chce już, aby jesień nadeszła pełną parą, żeby zacząć to wszystko nosić.

Jakie są Wasze ulubione rzeczy, które nosicie jesienią?

 

 

  • anetteheyho

    szale i płaszcze ciepłe 😀 uwielbiam czapki i czarne torby, takie co zmieszczą dom. Też chcę już prawdziwą jesień! 😀

    • Mam ochotę na taki płaszcz ;p Tylko gdzie ja bym w nim chodziła ;p

      • anetteheyho

        Do sklepu 😛

        • Haha po mojej wsi ;p Ludzie by się pukali w głowę hehe 😀

  • Melisy są wspaniałe. W moich ukochanych, czarnych, śmigam drugi sezon. Świetnie spisują się na upały, na gołą nogę, jak i do rajstop na jesień czy wiosnę. Bardzo uniwersalne i warte swojej ceny 🙂 Pozdrawiam 🙂

    • Dzięki za opinię 🙂 A nie odparzają stopy?

      • U mnie nie było takiego przypadku 🙂 Na samym początku lekko mnie obtarły, bo były sztywne, ale już każdy kolejny raz był ok 🙂

  • Dla mnie nieodłączną częścią jesieni są kapelusze! Uwielbiam się opatulać szalami, swetrami czy innymi, przytulnymi tkaninami 😉 Do tego trencz, kalosze i można iść w las!

    • Kapelusze to dla mnie trochę taki niedostępny dodatek 😉 Ciekawe jakby w nim wyglądała 🙂 Szale rządzą.

  • Mam takie workery (nawet nie wiedziałam, że się tak nazywają) – w tym roku będzie ich trzeci sezon. NAJLEPSZE BUTY ŚWIATA.

    • Co ty gadasz 😉 Ja chodzę po jednym max – dwa sezony. Śmieszne mają te nazwy na buty 😉

      • To był chyba pierwszy raz w życiu, kiedy moje buty na zimę kosztowały ponad 150zł – warto było.

  • Pingback: Jesienne grafiki do pobrania i wydrukowania. | Madziof .pl()

  • Ja jesienią uwielbiam nosić jeansy i czarną kurtkę. Wydaje mi się, że po prostu dużo lepiej wyglądam gdy mam ją na sobie, niż np. w szortach i topie 🙂
    Lubię też nosić wzorzyste chusty – taką jedną męczę stale już od roku, bo tak mi się podoba!

    • Dżinsy i czarna rockowa kurtka to klasyk. Niezależnie co ubierzesz do tych dżinsów i tak wyglądasz zawsze zajebiście 🙂 Lubię taki styl a chusty to moja miłość 🙂

  • U mnie zdecydowanie workery, sweterki, chusty (dużo chust – uwielbiam!) i do tego płaszczyki. Kolorystykę preferuję również ciemną, do tego torchę kolorowych biżutek, ale oszczędnie.

    • Widzę, że chusty rządzą 😀