Kosmetyki Oillan – pierwsze wrażenie.

Już dawno przestałam regularnie recenzować pojedyncze kosmetyki. Od czasu do czasu mam jednak ochotę przyjrzeć się nowością i je potestować. My kobiety mamy to chyba we krwi. Dzisiaj na pierwszym planie pojawiły się kosmetyki marki Oilan. Jeszcze do niedawna myślałam, że marka ta produkuje kosmetyki tylko dla dzieci niemowląt. Doskonale pamiętam pachnący płyn, który dodawałam do kąpieli Antosiowi i balsam, który właśnie pachniał tak… “dzidziusiowo”. Jakież było moje zdziwienie, kiedy w moje ręce trafił zestaw kosmetyków do pielęgnacji twarzy na czele z płynem micelarnym. Postanowiłam przetestować je na własnej skórze i wydać werdykt i moje pierwsze wrażenie na temat kosmetyków Oilan.

 

Zestaw otrzymałam podczas spotkania przy kawie, które organizowała Sylwia z bloga Matczysko. W domu miałam jeszcze balsam do ciała i zaczęłam testy. W zestawie znalazła się jedna prawdziwa perełka. Zapraszam do lektury.

 

Krem na dzień

Krem o lekkiej konsystencji. Dodający skórze gładkości i orzeźwienia o poranku. Zapach zdecydowanie orzeźwiający. Co niestety nie przypadło mi do gustu? Czas, jaki musiałam przeczekać, żeby krem się wchłonął. Zajmuje mu to sporo czasu i niestety niejednokrotnie rezygnowałam z użycia go pod makijaż z obawy, że nie zdarzę z jego nałożeniem, zanim warstwa kremu się wchłonie. Jeśli nie planuję wyjścia z domu tego dnia, wtedy nie ma problemu.

 

kosmetyki oillan pierwsze wrazenie krem na dzien

 

Krem na noc

Różni się nieco od swojego poprzednika tym, że ma dosyć ciężką i treściwą konsystencję. Czasami mam wrażenie, że nakładam na twarz tłusty krem a wręcz olejek. Co dziwne kremik pięknie i bardzo szybko się wchłania, co jest dla mnie wielkim zdziwieniem i nie oczekiwałabym tego od treściwego kremu na noc. Wielkie brawa za to. Sam zapach kremu jest lekko delikatny i pudrowy, nie przeszkadza, nie jest denerwujący. Jest jednak małe, ale. Moja twarz o poranku świeci się jak latarnia morska podczas sztormu. Nie mam pojęcia dlaczego. Nie czuję, żeby krem zapychał moje pory. Być może tak działa na mnie nadmiar silikonu zawarty w kremie. Póki mam świetny żel do zmywania twarzy o poranku, nie bardzo mi to przeszkadza.

 

kosmetyki oillan pierwsze wrazenie krem na noc

 

Krem pod oczy

Oto moja perełka. Krem ma bardziej konsystencję żelu, który wchłania się natychmiast po nałożeniu. Nie pozostawia lepkiej warstwy i czuję, że okolice pod oczami są ładnie nawilżone. Działam nad moimi zmarszczkami i po pierwszych dwóch tygodniach użytkowania nie jestem w stanie Wam powiedzieć, że coś się spłyciło, ale czuję, że moja skóra wokół oczu już mi dziękuję za jego używanie poprzez zmniejszenie worków pod oczami.

 

kosmetyki oillan pierwsze wrazenie krem pod oczy

 

Płyn micelarny

Myślałam, że nie ma różnicy, jakiego płynu micelarnego użyjesz do zmycia makijażu. Jak dla mnie one wszystkie do tej pory pachniały podobnie, miały ten sam kolor przezroczysty i tę samą konsystencję. No i nadziałam się na płyn, który według mnie udaję coś, co ma zmywać makijaż. Niestety nie zmywa go, a tylko rozmazuje. Najbardziej to widać po resztkach z podkładu i pomadzie na brwiach. Lekko ją rozpuszcza i rozmazuje, tak jakby brakowało mu pewnego składnika. Niestety muszę przyznać, że skóra na policzkach po jego używaniu mnie piecze. Nie jest to może jakieś mocne pieczenie, ale czuję ciepło zaraz po zmyciu makijażu. Nie trę jakoś super mocno, staram się jak najmniej, ale tym razem może bardziej zmuszona do ściągnięcia resztek makijażu może dokładam siły mięśni. W każdym razie płyn jest okropny.

 

kosmetyki oillan pierwsze wrazenie plyn micelarny

 

Balsam do ciała

Pierwszy raz miałam styczność z balsamem do ciała, który nie posiada zapachu. Szok prawda? Ciekawe doświadczenie smarować się czymś, co nie ma zapachu. Cieszyłam się, że nie pachniał, bo aktualnie używam żelu do kąpieli o mocnym zapachu i nie chciałam, żeby się z nim mieszał. Bardzo fajnie nawilżał i co najlepsze nie nudził mi się jego zapach, bo uwaga, NIE MA ZAPACHU. Świetne wyjście z sytuacji. Jedyny problem miałam na początku, kiedy nie wiedziałam, jaką ilość nakładać. Często przesadzałam z grubszą warstwą, która wcale nie chciała się rozsmarować i zostawały białe smugi. Także nakładajcie tylko troszkę i szybko się wchłonie. Dodatkowy tip. Nie wychodź z łazienki niepobalsamowana, to na pewno pomoże zmotywować się do nawilżania ciała. Testuję to u siebie i działa.

 

kosmetyki oillan pierwsze wrazenie balsam do ciala

 

I to cały zestaw kosmetyków Oilan, jaki miałam u siebie w domu. Znalazłam perełkę w postaci kremu pod oczy i balsamu do ciała, który wspomaga mnie i moje czekoladowe żele do kąpieli a przy okazji skóra jest pięknie nawilżona. Używałyście kiedyś kosmetyków tej marki? Dajcie znać, jakie były Wasze wrażenia. Moje pierwsze wrażenie jest lekko mieszane. Jedne produkty zachwycają a inne wcale nie. Jestem ciekawa pozostałych produktów tej marki. Widziałam kremik BB i pozostałe produkty z różnych serii. Na pewno będę się im bacznie przyglądała i polowała na kolejne nowości.

  • Mam takie samo wrażenie po płynie micelarnym i moja siostra to samo. Jeszcze trochę dostało się do oka i miałam ochotę go wyrwać. Tak piekło! Kremy dla mnie oba zbyt tłuste, jakieś takie jakby się wchłonąć nie mogły, a cerę mam suchą i wchłania większość jak gąbka. Miałam wielkie nadzieje co do tych kosmetyków, cóż. Ja mówię im nie. Zresztą seria dla dzieci tez mnie nie zachwyciła…

    • No widzisz. Ja muszę mieć chyba jeszcze suchszą skórę od Ciebie, bo u mnie się wszystko ładnie wchłonęło. Ale nadal mam mieszane uczucia co do całej serii. Za to kremik pod oczy – BOMBA!