10 rzeczy, które usłyszysz od ludzi jeśli jesteś nastoletnią matką.

Ostatnio czytałam jakiś tam sobie artykuł w internecie i to dziwne, ale nie pamiętam, o czym był, ale pamiętam kilka zdań dotyczących tematu, który dzisiaj chce poruszyć. W artykule pewna Pani opowiadała, jak zatrudniła pewną nastolatkę do opieki nad swoim kilkunastomiesięcznym dzieckiem. Chodziło jedynie o kilka godzin dziennie tak, aby mama miała chwilę dla siebie, aby odsapnąć i ogarnąć dom. W zakres obowiązków niani wchodziły również spacery i tu zaczęła się jazda. Dziewczyna miała może z 14 – 15 lat, ale była dość wysoka i rozwinięta jak na ten wiek, o czym nie omieszkali jej przypomnieć przechodnie w parku.

Podczas spacerów dziewczyna zmagała się z nienawistnymi spojrzeniami obcych osób, szeptem i komentarzami pod jej adresem, których nie sposób było nie usłyszeć. O co chodziło? A oto, że większość z nich uznała, że dziewczyna jest młodą matką i w jej wieku jest to, co najmniej niestosowane, o czym raczyli poinformować cały świat. Dziewczyna jakoś się trzymała i puszczała mimo uszu te wszystkie komentarze pod jej adresem do czasu kiedy komentarze przerodziły się w przezwiska. Sprawa zakończyła się tak, że dziewczyna zrezygnowała z zajmowania się dzieciakiem.

Dlaczego ludzie tak do tego podchodzą? Zazwyczaj najwięcej do gadania mają starsze Panie, które wychodziły za mąż jeszcze zanim uzyskały pełnoletniość, a o rodzeniu dzieci to już nie wspomnę. Na pytanie: Dlaczego tak? Usłyszysz pewnie, że to inne czasy były. Ale serio co się zmieniło, jeśli chodzi o związki, miłość, seks i ciążę? Jeśli wiecie, że coś się teraz robi inaczej lub czego się nie robi, to dajcie znać.

Chciałabym Wam przedstawić 10 rzeczy, które usłyszycie od ludzi, jeśli jesteście nastoletnimi matkami. Skąd się wziął pomysł na post? Jakiś czas temu na blogu Króliczekdoświadczalny.pl pojawił się wpis pt. “Porno godzina wychowawcza”. W komentarzu wspominałam o tym, jak to w liceum pewna Pani z klasztoru przyszła do nas porozmawiać o seksie. Pamiętam, jak mówiła: Przed ślubem absolutnie nie można iść z mężczyzną do łóżka. Bo wiecie co, się może stać? Wiecie? Ciąża się może stać! Wiecie, że miała rację? Musiałam to wypróbować :D

1) To na pewno była wpadka.

Nie no co ty!? Szesnastolatka zaplanowała ciążę już dawno temu. W końcu naczytała się już tyle książek i tyle blogów parentingowych, że postanowiła zostać blogerką, ale nie miała dziecka. Jakież to logiczne prawda? A tak serio to nie wiem, czy są dziewczyny, które planują mieć dziecko w tak młodym wieku, ale nie mnie oceniać ani żadnemu z Was!

 

2) Jesteś za młoda na dziecko.

Teraz za młoda, potem za stara, jeszcze później za gruba a potem za brzydka.

 

3) A gdzie była jej matka?

Na pewno nie siedziała pod kołdrą z młodymi, jeśli o to chodzi. Znacie to zdanie: Zakazany owoc najlepiej smakuje”? Im więcej zakazów tym gorzej to się może skończyć.

 

4) Nie żal Ci młodości?

No jasne, że mi żal, bo od kiedy pojawiło się dziecko, to do Twojej nogi przywiązują kulę i masz absolutny zakaz wychodzenia z domu. Stajesz się brzydka, pomarszczona i Twoim jedynym celem jest opieka nad nowo narodzonym ssakiem.

 

5) Dziwka! Pewnie się puszczała na prawo i lewo.

Nie znasz całej historii, to nie oceniaj. Skutki seksu bez zabezpieczeń pojawiają się w najbardziej nieprzewidywalnym momencie. Czy był to jej pierwszy, czy setny raz to nie ma znaczenia dla komórki jajowej. Naprawdę na świecie jest tyle niesprawiedliwości, a Ty nie wiesz, czy dziewczyna nie została czasem zgwałcona. A jeśli wiesz i nadal tak mówisz, to spierdalaj!

 

6) Co powiedzą ludzie? Sąsiedzi? Ksiądz? Pani Jadzia z warzywniaka?

Tak jakby ludzie nie mieli własnego życia i przejmowali się jakąś tam nastolatką. Serio! W mieście to pewnie jakoś przelatuje, ale na wsi jest już całkiem inaczej. Pogadają, poplotkują, a potem będą Ci prawić komplementy, jakie masz piękne dziecko :)

 

7) Jesteś w ciąży? Trzeba dać na zapowiedzi!

To jest najgorszy pomysł, jaki tylko może być! Najczęściej wpadają na niego babcie (przyszłe lub obecne, bo co powiedzą ludzie). Pomyśl… Masz 16 lat i babcia Ci każe wychodzić za mąż za chłopaka, z którym wpadłaś. Czy go kochasz? Czy jesteś gotowa na ślub?

Nie ważne! Ważne, że była gotowa na spanie z facetem pod jedną kołdrą!
Nie rób tego, jeśli nie jesteś gotowa na ślub, nie rób tego, nie zgadzaj się. Tym bardziej, jeśli go nie kochasz, nie znasz lub nie chcesz znać.

*W moim przypadku moment ślubu przypadł 5,5 roku po narodzinach Antka.

8) Co ze szkołą?

A co ma być? Z pomocą babć powinno iść w miarę sprawnie. Wiadomo, że będzie ciężko: nocne wstawanie itd. ale nikt nie mówił, że będzie łatwo. Kwestia szkoły średniej jest do ogarnięcia jeszcze zanim dzidzia zacznie chodzić.

* U mnie tak było. Z maturą trochę ciężej sprawa się miała, ale wszystko zostało zaliczone. Najważniejsze to mieć drzwi otwarte, jeśli kiedyś tam przyszłoby Ci do głowy iść na studia.

Syn lub córka do przedszkola a mamusia na uczelnie :)

 

9) Kto będzie chciał ochrzcić to dziecko?

Całe szczęście, że jest to problem tylko w parafiach gdzieś na końcu świata. W dzisiejszych czasach kiedy ludzie masowo biorą rozwody lub decydują się na życie bez ślubu, powinno to być jak najbardziej normalne. Co więcej, ksiądz powinien się cieszyć, że młodzi przychodzą do niego z prośbą o chrzest dla swojego dziecka. To znaczy, że im zależy na tym, aby wychować dziecko zgodnie z zasadami kościoła. Powinien się cieszyć, a nie odwracać się dupą. W końcu im nas więcej, tym weselej ;)

 

10) Co na to Twoi rodzice?

Jak dostajesz takie zapytanko tzn., że Twój rozmówca ma ochotę usłyszeć o jakiejś małej rodzinnej awanturze, a więc jedziesz z tematem. Moja mam prawie dostała zawału albo Masakra! Nie odzywała się do mnie przez cały miesiąc albo Miałam szlaban”. Hehe to ostatnie jest najlepsze! ;)

 

10 rzeczy ktore uslyszysz jesli jestes nastoletnia matka

 

Życie Młodej matki nie jest proste, a życie nastoletniej matki dodatkowo jest skazane na liczne komentarze dotyczące jej przyszłego życia i decyzji, jakie trzeba za nią podjąć, bo jest na to za młoda lub za głupia.

Dajcie znać w komentarzach czy mieszkacie w mieście, czy na wsi i jak ludzie reagują na nastolatki w ciąży lub spacerujące z dzieckiem, o ile w ogóle reagują. Jeśli ten wpis przeczyta jakaś nastoletnia mama, to zapraszam do dodania kilku słów od siebie.

Zdjęcie na głównym pochodzi z mojego prywatnego archiwum. Patrzcie tylko jacy byliśmy piękni i młodzi a Antoś jeszcze nie umiał pyskować ;)

 

  • anetteheyho

    zdjęcie mnie przyciągnęło 🙂 nikomu nic do czyjejś ciąży!

  • Gaba

    Świetny post! Moja mama była nastolatką, gdy mnie urodziła. Nie miała łatwo, ale za to przez lata uważane byłyśmy za siostry i nie wiem, co to jest konflikt pokoleń 🙂

    • Przez co na pewno macie lepszy kontakt ze sobą 🙂

  • Lucy Lu

    Po pierwsze – gratulacje i wyrazy uznania dla Ciebie 🙂 Po drugie – ja co prawda jako nastolatka matką nie zostałam, ale kiedy miałam 16 lat urodziła się moja siostra, doskonale więc wiem o czym piszesz, bo wielokrotnie ludzie na ulicy mieli mnie za matkę. A najwięcej do powiedzenia miały właśnie starsze panie….po kilku próbach wyjaśnienia sytuacji, po prostu przestałam zwracać uwagę.

    • Nie wiedzą o co chodzi a się odzywają 🙂 Ja zawsze chciałam mieć młodsze rodzeństwo wtedy kiedy byłam tego świadoma 😉 Prędzej dorobiłam się własnego 😀

  • Ewa L

    Mam wiele koleżanek już nawet za czasów liceum kiedy były w ciąży, teraz już jestem w takim wieku w którym nie robi to na nikim wrażenia,niemniej jednak bardzo rzadko spotykam się z krytyką wobec młodych mam a to choćby dlatego, że jest ich teraz tak dużo , nawet bym powiedziała zrobiło się ‘normalne’. Nikt już się nie dziwi, że dziewczyna z gimnazjum czy szkoły średniej została mamą. Najczęściej ludzie komentują zazwyczaj te matki które nie potrafią się zaopiekować swoim noworodkiem albo nie chcą skazując je na koszmarne życie.

    • Młoda mama a nastoletnia mama to dwie różne sprawy. Ale zastanawiam się gdzie jest ta granica? Czy może jest to ten magiczny wiek 18 lat? A jeszcze zapytam czy mieszkasz na wsi czy w mieście?

      • pełnoletność jest bardzo ważna. Dzięki 18 urodzinom decyzja (lub wpadka) nie obciąża rodziców dziewczyny, a tak to formalności, formalności i jeszcze raz formalności

  • Piotr Prays

    W poprzednim semestrze na jednych z zajęć wywiązała się dyskusja dot. nastoletnich matek i doszliśmy do wniosku, że tak naprawdę powinniśmy naśladować naszych przodków i mieć dzieci w wieku ~16 lat. Dlaczego? U kobiet mniejsza możliwość powikłań, mniejsza możliwość, że dziecko urodzi się z wadą genetyczną, w liceum nauczyciele są skłonni pomagać nastoletnim matką – na studiach już z tym gorzej. Po ukończeniu studiów dziecko ma już 6-7 lat i może iść do przedszkola, a matka może oddać się karierze.

    • Masz rację! Przy okazji jeśli pierwsze dziecko urodziło się w miarę wcześnie to matka ma sporo czasu na przemyślenie czy jest gotowa na drugie i trzecie dziecko. Im człowiek młodszy to ma też więcej siły i łatwiej to wszystko przychodzi 🙂

  • Wiem, co przechodzą nastoletnie mamy. Sama nią nigdy nie byłam, ale zawsze młodo wyglądałam. Starszego urodziłam mając 23 lata. Młodszego 2 lata później. Nie zapomnę jak siedziałam w poczekalni u ginekologa z wielkim już brzuchem i czułam na sobie palący wzrok wszystkich siedzących tam kobiet. Nie omieszkały oczywiście skomentować mojego stanu, że taka młoda, że teraz się coraz szybciej w ciążę zachodzi itd. Jakie było ich oburzenie, gdy się dowiedziały, że to już druga ciąża. A jak się zdziwiły, kiedy powiedziałam,że od kilku lat jestem mężatką 😀

    • No tak 😀 Ja mam do tej pory to samo. Mam 26 lat i nie wyglądam na swój wiek, kogo zapytam to daje mi 21-22 lata a mój syn ma 7 lat więc też robią wielkie oczy jak mówię, że to moje dziecko jest 😀 Na szczęście nie miałam takiej sytuacji u ginekologa ale pewnie zapadłabym się pod ziemię kiedy ktoś pojechałby mi wtedy z jakimś komentarzem…

    • U ginekologa spotykałam głównie Panie w wieku mojej mamy, a nie jak myślałam wcześniej 20-30 latki. Czułam się dziwnie, bo miałam 17 ale uważam, że bliżej mi do normalności niż im. Macierzyństwo w ich wieku grozi dziecku.

  • ja choć mam 23 lata też czasem czuje spojrzenia innych ludzie, zupełnie jakby wzrokiem krzyczeli w moim kierunku “wpadła! ” a tu zonk.. o dziecko starałam się i to długo.

    • Rzeczywiście wyglądasz jak nastolatka 😀 To nie powód żeby osądzać ty lepiej dla Ciebie 😀

  • G

    Wydaje mi sie ze post jest teiche zbyt ostry. Owszem oceny ludzi bolą ale wszyscy oceniają na rozne tematy, takie jest zycie. A tak lrzed ciaza nastoletnia chce sie uchronic swoje dziecko aby przynajmniej zdazylo szkole skonczyc zamiast zajmowac sie pieluchami ale to prawda, nic nikomu do tego… Tylko niech poniesie konsekwencje. A watpie aby w 100 procentach 16 latka je poniosla.

    • Post jest napisany na podstawie moich doświadczeń. Nie usprawiedliwiam żadnej z nastolatek, która zaszła w ciąże i siebie również. Same sobie jesteśmy winne i żaden tekst tego nie zmieni. Ale ludzie robią różne głupoty jedne kończą się bez konsekwencji a inne jednak niosą ze sobą konsekwencje, które odczuwasz przez całe życie. Najważniejsze, żeby wybrnąć z sytuacji, poradzić sobie z nią i obrócić ją w największy dar jaki otrzymałeś w życiu. Doświadczenie 🙂

      BTW, tekst jest napisany z przymrużeniem oka.

  • Leeea.

    To prawda ze ciąża dla każdego powinna być sprawą indywidualną i osobom trzecim nic do tego ale pomyślcie sami czy ciąża w wieku tych 14 czy 15 lat jest ok?Tolerancja tez powinna mieć swoje granice. I nie ma co udawać ze taka ciąża to nic złego bo wszyscy wiemy że to nie prawda. Oczywiście nie można nikogo piętnować z powodu tak wczesnego macierzyństwa ale też w żadnym wypadku nie należy tego popierać. Choć takie sytuacje to niestety wina tych czasów …pzdr.:)

    • Oczywiście, że ciąża w wieku 14 – 15 lat nie jest niczym normalnym. W poście mówimy o 16latkach wzwyż. Nie chce krytykować i mówić źle na ten temat ale według prawa polskiego seks z osobą poniżej 15 roku życia jest traktowany w odpowiedni sposób.

      Prawo prawem a rzeczywistość jest zupełnie inna ale jak już stało się co się stało to nikt nie ma prawa kierować naszym życiem a tym bardziej nazywać daną osobę dziwką czy jeszcze gorzej…

  • Ewa

    Pamiętam jak poszłam na pierwszy spacer z moją małą siostrą, miałam 13 lat a on pół roku. Obgadywano mnie na głos na każdym kroku a jeden chłopak krzyknął do mnie przez ulicę że po co taka młoda dziecko soboe zrobiłam. Z kolejnym, bratem nie było już tak źle bo byłam już starsza ale do tej pory wśród osób z którymi kończyłam podstawówkę chodzą pogłoski że mam synka. Z tymi z gimnazjum i liceum nie miałam problemu bo wiedzieli że rodzeństwo. Na szczęście też po doświadczeniach z siostrzyczką nauczyłam się olewać chamskie szepty za plecami na chodniku i spojrzenia typujące ile mogę mieć lat.

    • To jest mega przykre, ludzie potrafią wymyślić sobie niestworzone rzeczy.

  • Ewa

    Piszecie że nie ma co tolerować i że i tak nue odpowie w 100%to czy więc czujecie się strażnikami moralności gotowe okazać dezaprobate żeby sobie “nie myślała”?

    • Wtedy nie czułam się na tyle silna ale teraz jeśli ktoś zamamrotałby coś pod nosem na mój temat lub na temat mojego syna to bym go rozszarpała słownie na strzępy.

      • Paula | rudej blog

        a ja często pytałam ludzi “co sie gapisz?!” jak byłam w końcówce ciąży – lipiec, żar sie z nieba leje, wszystko sie do mnie przykleja, brzuch wielki a tu jeszcze jakiś ludź sie gapi jakby krowe na pasach w mieście zobaczył. Hormony 🙂

        • No to brawa dla Ciebie 😉 Całe szczęście, że okres mojego wielkiego brzucha przypadł na miesiące zimowe.

  • Paula | rudej blog

    Dzięki za link do posta, bo jest genialny! Mnie szczególnie dotyczy punkt 6. Mieszkam na wsi i rewelacją było jak zapierniczałam w lecie z wieeelkim brzuchem. A teraz chwalą, jaki mój młody ładniutki, to tamto.

    MOŻNA zajść w ciąże przy PIERWSZYM razie dziewczyny, uwierzcie mi <3
    Miałam 18 lat więc maturę zdawałam w 7 miesiącu. Największym maturalnym stresem było to, czy wytrzymam bez siku i jedzenia prawie 3 godziny 😀

    • Haha to jest nieporównywalny stres do tego, który przeżywali “normalsi”. Ja maturę pisałam już po porodzie, w 5 miesiącu ale też był hardkor 🙂

  • Nevena

    Mnie zawsze zastanawiało skąd się ludziom bierze taka chęć dokopania innym kiedy powinni raczej wspierać.

  • Świetny post! Wiesz co mi się najbardziej podoba? 3/4 ciąż to wciąż są tzw. “wpadki” – nieważne czy masz 17 lat, czy 30, czy 45. W poście nie ma zbędnych pierdoletów “kochaliśmy się i uważaliśmy, że to idealny moment na dziecko”, a tak zwykle tłumaczą się nastoletnie matki. Ja zostałam za to młodą żoną (21 lat), natomiast zaręczyliśmy się, gdy miałam 20. Nie zliczyłabym ile razy musiałam mówić, że nie jestem w ciąży (w domyśle: mój Facet serio chciał się oświadczyć). Generalnie nie jest lekko. Jesteś młoda? Wszyscy pieprzą, że ZA MŁODA. A jak poczekasz? To albo stara panna, albo robi dziecko na szybko, bo czas jej się kończy. Nie dogodzisz! Najważniejsze, to patrzeć na siebie! 😉

    • Dokładnie tak! Gdyby wszystkie dzieci były planowane to połowy z nas nie było. Ale tak szczerze to wystarczy popytać i potem okazuje się, że jest właśnie tak jak mówiłam. Nie ja pierwsza a na pewno nie ostatnia! 😀

  • Ale piękne zdjęcie, bardzo mi się podoba 🙂
    Sama mieszkam w mieście, ale takim bardzo bardzo malutkim, więc pewnie też by wszyscy ludzie gadali gdybym była w ciąży, ale ja myślę, że nie warto się przejmowac komentarzami jakichś starszych pań 🙂
    Ja na nastolatki w ciąży w ogóle nie reaguje, jest mi to raczej obojetne. Okej, spojrzę na osobę idącą z wózkiem – ale tylko dlatego, że akurat mnie mija, nie chcę się z nią zderzyć i nieważne czy ma lat 18 czy 28. To po prostu nie moja sprawa.

    • A dziękuję <3 Właśnie o to chodzi, że czasami ludzie osądzają a prawda jest zupełnie inna.

  • Ludziom nic nigdy nie pasuje. Zawsze będą gadać. Ja zaszłam w ciążę mając 23 lata i oczywiście nasłuchałam się, że jestem za młoda na dziecko. Haha. Masz rację, czegoś takiego jak odpowiedni moment na dziecko nie ma! Mieszkam w małym miasteczku – tu nastoletnie matki są wytykane paluchami.

    • Małe mieścinki mają to do siebie właśnie. Najlepsze jest to, że później wszystko ucicha a Ty wiesz kto patrzył na Ciebie i na Twój brzuch spod byka i pozostaje nieprzyjemny smrodek…

  • Pingback: 10 trudnych lekcji, których nauczysz się w dorosłym życiu. | Madziof .pl()

  • Stenia

    Moim zdaniem jezeli 16 czuje ze jest gotowa na bycie matkow tym wieku to powinna sobie zrobic jezeli ma chłopaka który sie opiekuje i wgl on tez jest gotowy.

    • Oczywiście. Jeśli jest się w stanie sama utrzymać i ma chłopaka, z którym planuje dalsze życie. Chociaż wiek 16 lat to jest zdecydowanie za wcześnie żeby podejmować takie decyzje.

  • Nastoletnie lub młode mamy (tatusiowie też) są niezrównane! W nocy wstają do dziecka, rano się uczą a wieczorem idą na imprezę. Nie boją się żyć, a tego typu mocherowe babunie komentują wszystkich i wszystko. Tak właściwie jeśli chodzi o samorealizację (naukę czy pracę) to żeby było to możliwe to zwykle potrzebna jest babcia, niania lub żłobek, więc czemu ludzie robią problem o pomagające mamy młodych mam? O.O
    P.S. tak była taka jedna, miała 16 lat i wraz z chłopakiem stwierdziła, że “raz kozie śmierć. Chcemy tego najbardziej na świecie, kochamy się i chcemy kochać też nasze maleństwo”. Maleństwo ma teraz 13 mcy a jego mama pisze komentarz na Twoim blogu 😛 Rodzice pomogli, bo chcieli i nie wyobrażali sobie inaczej. Dzięki temu nie musieliśmy oszczędzać na wszystkim i tak dużo pracować. Mieszkamy jeszcze do końca szkoły z nimi, a w tym roku matura. Nigdy nie będę tego żałować chociaż gdybym poczekała chociaż 8 mcy to formalności byłoby znacznie mniej (byłabym pełnoletnią mamą od początku)

    • Jesteś pierwszą dziewczyną, która samodzielnie podjęła świadomą decyzję o posiadaniu dziecka w wieku nastu lat. Szanuję to, to twoja decyzja. Chociaż jestem bardziej za tym, żeby chociaż skończyć liceum bo wiadomo, że to dodatkowe obciążenie dla Ciebie. Ale jak dasz radę i dasz czadu to tym lepiej 🙂