<?xml version="1.0" encoding="UTF-8"?><rss version="2.0"
	xmlns:content="http://purl.org/rss/1.0/modules/content/"
	xmlns:wfw="http://wellformedweb.org/CommentAPI/"
	xmlns:dc="http://purl.org/dc/elements/1.1/"
	xmlns:atom="http://www.w3.org/2005/Atom"
	xmlns:sy="http://purl.org/rss/1.0/modules/syndication/"
	xmlns:slash="http://purl.org/rss/1.0/modules/slash/"
	>

<channel>
	<title>dyskonty Archives - Madziof .pl</title>
	<atom:link href="https://www.madziof.pl/tag/dyskonty/feed/" rel="self" type="application/rss+xml" />
	<link></link>
	<description></description>
	<lastBuildDate>Tue, 15 Mar 2016 20:03:26 +0000</lastBuildDate>
	<language>pl-PL</language>
	<sy:updatePeriod>
	hourly	</sy:updatePeriod>
	<sy:updateFrequency>
	1	</sy:updateFrequency>
	<generator>https://wordpress.org/?v=6.9.4</generator>

<image>
	<url>https://www.madziof.pl/wp-content/uploads/2024/10/cropped-favicon-32x32.webp</url>
	<title>dyskonty Archives - Madziof .pl</title>
	<link></link>
	<width>32</width>
	<height>32</height>
</image> 
	<item>
		<title>Dlaczego nie podniecam się promocjami?</title>
		<link>https://www.madziof.pl/2015/04/27/dlaczego-nie-podniecam-sie-promocjami/</link>
					<comments>https://www.madziof.pl/2015/04/27/dlaczego-nie-podniecam-sie-promocjami/#comments</comments>
		
		<dc:creator><![CDATA[Madziof]]></dc:creator>
		<pubDate>Mon, 27 Apr 2015 09:07:22 +0000</pubDate>
				<category><![CDATA[Moim zdaniem]]></category>
		<category><![CDATA[dlaczego nie inetersują mnie promocje]]></category>
		<category><![CDATA[dlaczego nie podniecam się promocjami]]></category>
		<category><![CDATA[drogerie]]></category>
		<category><![CDATA[dyskonty]]></category>
		<category><![CDATA[jak sklepy robią ludzi w balona]]></category>
		<category><![CDATA[promocja]]></category>
		<category><![CDATA[wielkie promocje]]></category>
		<guid isPermaLink="false">http://www.madziof.pl/?p=1607</guid>

					<description><![CDATA[<p>Rossmann, Natura, Biedroka, Lidl a ostatnio jeszcze Hebe i jeszcze kilka innych sklepów internetowych i stacjonarnych, które w tym samym czasie postanowiły mieć promocje. Wszyscy się podniecają, każdy każdemu daje...</p>
<p>The post <a href="https://www.madziof.pl/2015/04/27/dlaczego-nie-podniecam-sie-promocjami/">Dlaczego nie podniecam się promocjami?</a> appeared first on <a href="https://www.madziof.pl">Madziof .pl</a>.</p>
]]></description>
										<content:encoded><![CDATA[<p>Rossmann, Natura, <span class="hiddenSpellError">Biedroka</span>, Lidl a ostatnio jeszcze Hebe i jeszcze kilka innych sklepów internetowych i stacjonarnych, które w tym samym czasie postanowiły mieć promocje. Wszyscy się podniecają, każdy każdemu daje znać o tej cudownej wieści. Zaczynają robić <span class="hiddenSpellError">wishlisty</span> i dodawać wszędzie screeny z gazetek. Fajnie, jeśli taka akcja trwa 2-3 dni, ale jeśli trwa dłużej to dzieje się źle i nie chcielibyście widzieć tego śmietnika na mojej tablicy na <span class="hiddenSpellError">FB</span>. Po jakimś czasie mam już wszystkiego po dziurki w nosie, bo nagle okazuje się, że każda dziewczyna ma swoje plany zakupowe i nagle każda potrzebuje czegoś bardzo, ale to bardzo pilnie i wypytuje wszystkich swoich Fanów o plany zakupowe.</p>
<p>Kiedy napisałam pod postem jednej z <span class="hiddenSpellError">blogerek</span>, że te wszystkich promocje mam gdzieś, to była szczerze zdziwiona. Dlaczego nie podniecam się tymi promocjami i czemu uważam, że sklepy tworząc takie akcje, robią wszystkich korzystających z nich w balona?</p>
<p>Zapraszam do lektury.</p>
<p>KUPUJE, WTEDY GDY POTRZEBUJE.</p>
<p>Co robicie, gdy usłyszycie hasło: <span class="hiddenGrammarError">&#8220;</span>Uwaga promocja -48% na kolorówkę&#8221;?</p>
<p>Bo ja mam to gdzieś&#8230; Kupuję kosmetyki i inne rzeczy, wtedy gdy sama o tym zadecyduje i kiedy najdzie mnie taka ochota, a nie wtedy gdy w danym sklepie mają promocję i wręcz KARZĄ mi coś kupować. Nie lubię jeździć do sklepu po jedną rzecz, jeśli już kupuje to hurtowo wszystko z mojej wcześniej zaplanowanej listy. Zdarzają się spontany, ale one nigdy nie zależały od promocji w danym sklepie.</p>
<p>Ostatnio w necie panuje moda na minimalizm. Nie do końca rozumiem ten trend. Chodzi o to, żeby kupować produkty w miejsce tych zużytych (jeśli chodzi o kosmetyki), kupować produkty lepszej jakości i ponadczasowym kroju tak, aby starczyły na dłużej (jeśli chodzi o ubrania). Skupię się tu bardziej na stronie kosmetycznej, bo nieco bliżej mi do niej.</p>
<p>O co chodzi z tym minimalizmem kosmetycznym? Idziesz do sklepu i kupujesz kolejny szampon, wiedząc o tym, że w domu masz jeszcze 10 innych szamponów do wykorzystania? JA NIE! A kolorówka? Po co kupować kilka tuszy do rzęs a później płakać, że zaschły? Serio widzisz różnicę w tuszu pogrubiającym a tuszu podwójnie pogrubiającym? Ten sam odcień szminki? <span class="hiddenGrammarError">&#8220;</span>Ale ta jest innej marki<span class="hiddenGrammarError">&#8220;</span> &#8211; myślisz sobie. NO I CO?</p>
<p>Potrzebuje — kupuje! Proste.</p>
<p>&nbsp;</p>
<p>NIE LUBIĘ, GDY KTOŚ NARZUCA MI SWOJĄ WOLĘ.</p>
<p>Nie lubię też tego, kiedy sklep chce ode mnie wyciągnąć pieniądze i mówi mi, że mam zniżkę 20%, ale tylko w tym jednym dniu. No kurde! Robię debet na karcie i kupuje no bo co mam zrobić? Królestwo za 20%!</p>
<p><span class="hiddenGrammarError">Ale</span> nie to jest najlepsze. Najlepsze jest to, jak mówią mi, że promocja kończy się właśnie dzisiaj i to dzisiaj powinnam zrobić zakupy, po czym okazuje się, że promocja trwa jeszcze przez miesiąc&#8230;</p>
<p>&nbsp;</p>
<p>BYDŁO W DYSKONTACH.</p>
<p>Rzucanie kości dla bydła w polskich dyskontach stało się już legendą opowiadaną co jakiś czas przez nasze babki. Przeżywaliśmy: <span class="hiddenSpellError">Crocsy</span>, <span class="hiddenSpellError">Wittchen</span>, karpie i inne równie ciekawe produkty, na które ludzie rzucali się jak dawniej na papier toaletowy.</p>
<p>Nie uważam się za lepszą, taką co to jej stopa nie postanie w byle jakim dyskoncie. Nie. Lubię <span class="hiddenSpellError">Biedrę</span> i Lidla, nie raz podczas zakupów spożywczych upoluje tam kilka fajnych rzeczy, ale nie mogę zrozumieć podejścia takiego jak:</p>
<p>Przykład 1 &#8211; Wstajemy o 5 rano, żeby zdążyć, zająć kolejkę przed sklepem, bo dzisiaj zaczyna się promocja i trzeba coś upolować. Nie ważne co ważne, żeby to kupić.</p>
<p>Przykład 2 &#8211; Jedziemy po nową dostawę, bo dzisiaj rzucają jakąś nową partię. Na targu będą schodziły jak ciepłe bułeczki.</p>
<p>Przykład 3 &#8211; Kupowanie produktów, które są tańsze o zaledwie kilka procent w porównaniu z innym tanim sklepem.</p>
<p>Dreszczyk emocji? Nie sądzę! Okazja tysiąclecia? Nie dzisiaj! Po co to robić i po co się wodzić za nos tylko po to, żeby wydać swoje ciężko zapracowane pieniądze.</p>
<p>Kto jeszcze nie widział walki o <span class="hiddenSpellError">Crocsy</span>? Zapraszam!</p>
<p><iframe src="https://www.youtube.com/embed/ptsTG_Iu3zg?rel=0" width="560" height="315" frameborder="0" allowfullscreen="allowfullscreen"></iframe></p>
<p>&nbsp;</p>
<p>SKLEPY OSZUKUJĄ.</p>
<p><span class="hiddenGrammarError">&#8220;</span>-40% na wszystko!<span class="hiddenGrammarError">&#8220;</span> &#8211; w rzeczywistości okazuje się, że tylko jedna rzecz jest przeceniona na 40% a reszta to zaledwie jakieś ochłapy. Wszystko po to, żeby zwrócić Twoją uwagę, dorwać się do Twoich pieniędzy i zrobić Cię w balona.</p>
<p><span class="hiddenGrammarError">&#8220;</span>-40% na wszystko<span class="hiddenGrammarError">&#8220;</span> &#8211; nagle okazuje się, że tusze do rzęs podrzędnej marki kosztowały przed promocją dwa razy tyle. Zwróć uwagę na przekreśloną poprzednią cenę tego produktu. Czy nie jest czasem zawyżona?</p>
<p>Jakiś czas temu mój ulubiony sklep internetowy chciał mnie tak właśnie oszukać. Mówiąc o sklepie, że jest moim ulubionym, to rzeczywiście mam to na myśli. Jestem na bieżąco ze wszystkimi kolekcjami i 2-3 razy w tygodniu wertuje wszystkie okazje, przeglądając nieliczoną ilość zakładek w poszukiwaniu perełek. I tak kiedyś wpadła mi w oko fajna bluzeczka w cenie 69,99 zł, nie miałam ciśnienia na jej zakup, ale przy każdym przeglądaniu sklepu zwracałam na nią uwagę, a cena wyryła mi się na wewnętrznej części mózgu. Jednego razu sklep zorganizował wielką wyprzedaż 50% na wszystko. Podczas wyprzedaży dowiedziałam się, że bluzka, która wpadła mi w oko wcześniej kosztowała ponad 100 zł a teraz jest w <span class="hiddenSpellError">superaśnej</span> cenie 65,99 zł. Cena zbyt wiele się nie zmieniła&#8230; Żałuję, że wcześniej nie zrobiłam <span class="hiddenSpellError">printscreena</span>.</p>
<p>&nbsp;</p>
<p>PRZEMYŚLANE PROMOCJE.</p>
<p>Zastanawialiście się kiedyś, dlaczego sklepy robią wielkie promocje zaraz na początku miesiąca? Tak moje spryciule! Wtedy przychodzi wypłata i świętujemy dzień Matki Bożej Pieniężnej, szastając wypłatą na prawo i lewo. Im więcej pieniędzy tym większe szaleństwo. Taka moja złota myśl.</p>
<p>Nie podoba mi się ta zagrywka i to nie dlatego, że nie wypłatę otrzymuje kilka razy w miesiącu, ale dlatego, że jest to kolejne żerowanie na niczemu nieświadomych klientach.</p>
<p>&nbsp;</p>
<p>JEDNI OD DRUGICH.</p>
<p>Niekończące się rabaty i jedna wielka promocja to efekty walki cenowej pomiędzy konkurencją. Wszystko fajnie, ale mogliby wymyślić coś innego. Zarówno jeden sklep, jak i drugi mają te same stawki procentowe podane na plakatach, a i zasady są takie same. Można wymyślić coś z fajnymi gratisami do zakupów czy coś innego. Cholera jasna czy to ja mam uczyć te rzesze <span class="hiddenSpellError">zasiedzianych</span> <span class="hiddenSpellError">marketerów</span>?! Fajna zabawa, ale ja się w to nie bawię.</p>
<p>&nbsp;</p>
<p><strong>ZNIŻKI GORSZE NIŻ BEZ ZNIŻKI.</strong></p>
<p>Super akcja. W jednym z dyskontów można kupić t-shirty po 40 zł za sztukę. Serio? To jest taka zajebista promocja na t-shirty (ciuchy)? W sieciówkach taka cena jest normalna. Ostatnio w TK Maxie wynalazłam fajny, markowy t-shirt i był tańszy niż badziewie z dyskontu.</p>
<p>&nbsp;</p>
<p>UTRATA PRESTIŻU MARKI.</p>
<p>Chodzi o te marki, które oferują dyskonty w swoich pojedynczych rzutach. Widzę laskę z torebką <span class="hiddenSpellError">Wittchen</span>, która strasznie lansuje się tym, że ją właśnie ma a ja myślę sobie: <span class="hiddenGrammarError">&#8220;</span><span class="hiddenSpellError">Pffff</span> pewnie kupiła w Lidlu&#8221;. Niestety, już nie raz spotkałam się z takim myśleniem. Nigdy w życiu nie kupię niczego co jest podpisane przez tą <span class="hiddenGrammarError">&#8220;</span>markę&#8221;. Dlaczego? Bo się zeszmacili i nie są dla mnie na tyle luksusowi, żebym wydawała więcej na ich torebki tylko dla ich znaczka. Nie.</p>
<p>&nbsp;</p>
<figure id="attachment_1610" aria-describedby="caption-attachment-1610" style="width: 800px" class="wp-caption alignnone"><img fetchpriority="high" decoding="async" class="size-large wp-image-1610" src="https://www.madziof.pl/wp-content/uploads/2015/04/DSC03817-800x600.jpg" alt="dlaczego nie podniecają mnie promocje" width="800" height="600" srcset="https://www.madziof.pl/wp-content/uploads/2015/04/DSC03817-800x600.jpg 800w, https://www.madziof.pl/wp-content/uploads/2015/04/DSC03817-300x225.jpg 300w, https://www.madziof.pl/wp-content/uploads/2015/04/DSC03817-150x113.jpg 150w, https://www.madziof.pl/wp-content/uploads/2015/04/DSC03817.jpg 1600w" sizes="(max-width: 800px) 100vw, 800px" /><figcaption id="caption-attachment-1610" class="wp-caption-text">źródło: http://babiniec-cafe.pl/viewtopic.php?p=2138659</figcaption></figure>
<p>Jakie Wy macie podejście do promocji? Rzucacie się na wszystko, co się nie rusza czy wolicie spokojne zaplanowane zakupy?</p>
<hr />
<p>&nbsp;</p>
<p>&nbsp;</p>
<p>The post <a href="https://www.madziof.pl/2015/04/27/dlaczego-nie-podniecam-sie-promocjami/">Dlaczego nie podniecam się promocjami?</a> appeared first on <a href="https://www.madziof.pl">Madziof .pl</a>.</p>
]]></content:encoded>
					
					<wfw:commentRss>https://www.madziof.pl/2015/04/27/dlaczego-nie-podniecam-sie-promocjami/feed/</wfw:commentRss>
			<slash:comments>9</slash:comments>
		
		
			</item>
	</channel>
</rss>
